Polska

ROZMOWA WIKŁY. Będzie nową Kopacz? Nasz reporter zapytał ją o to otwarcie. Sobkowiak kluczy

opublikowano:
Medialna ofensywa, próby przypisywania sobie cudzych sukcesów i wymijające odpowiedzi na kluczowe pytania o bezpieczeństwo państwa. Wizyta wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w programie „Rozmowa Wikły” w telewizji wPolsce24 obnażyła styl działania obecnego kierownictwa resortu obrony: zamiast twardych konkretów – marketing polityczny, zakulisowe plotki o sukcesji po Tusku i unikanie odpowiedzialności.

W obozie „koalicji 13 grudnia” wyraźnie widać nerwowe poszukiwanie nowych twarzy. Gdy rządy Donalda Tuska przynoszą kolejne rozczarowania, na pierwszy plan coraz częściej wypychana jest Magdalena Sobkowiak-Czarnecka – była dziennikarka TVP z czasów rządu PO-PSL, a obecnie wiceszefowa resortu obrony. Choć sama zainteresowana stara się odcinać od spekulacji, redaktor Marcin Wikło wprost zapytał o kuluarowe doniesienia, jakoby miała zostać wyznaczona na „nową Ewę Kopacz” – kobietę, która miałaby w fotelu premiera zastąpić zużytego wizerunkowo lidera Koalicji Obywatelskiej.

Nie zaczynajmy dnia od żartów, bo jesteśmy dzień przed defiladą, to może rozmawiajmy na poważnie. (...) Widzę nasilenie ze strony opozycji do opowiadania takich historii i mówienia o sensacyjnych doniesieniach z Alej Ujazdowskich. Ja takich doniesień nie znam, nigdy nie było takiej rozmowy” - przekonywała wiceminister.

Kiedy jednak dziennikarz dopytywał, czy fotel premiera nie leży w zasięgu jej ambicji, Sobkowiak-Czarnecka nie potrafiła jednoznacznie przeciąć tematu, uciekając w anegdoty o swoich dawnych marzeniach:

Jakie jest mój plan na życie, to powiedziałam, że zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych (...) Oczywiście, ambicje trzeba mieć. (...) Polityka jest dla mnie ciekawa, bo jest sprawcza”.

Lans w mediach społecznościowych zamiast ciężkiej pracy

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że owa „sprawczość” w wykonaniu pani minister polega głównie na obecności przed kamerą i kręceniu propagandowych filmików na platformy społecznościowe. Rolki z czołgami, wizyty w stoczniach i poklepywanie robotników po ramieniu to element budowy własnego wizerunku, a nie realne zarządzanie obronnością kraju.

Wiceminister broni swojej taktyki:

To już nie są czasy, kiedy duże telewizje czy stacje radiowe mają milionowe zasięgi. Dzisiaj takie milionowe zasięgi mają media społecznościowe i jest to jeden z naszych kanałów komunikacji z Polakami” — stwierdziła.

Pytanie tylko, czy Ministerstwo Obrony Narodowej w dobie zagrożenia ze Wschodu powinno koncentrować się na generowaniu „milionowych zasięgów”, czy na realnym wzmacnianiu polskiej armii?

Przypisywanie sobie cudzych zasług: Program „Miecznik” i fregata „Wicher”

Szczególne zaniepokojenie budzi próba zawłaszczania sukcesów programów zbrojeniowych, które zostały zaplanowane, sfinansowane i wdrożone przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Podczas gdy wiceszefowa MON chełpi się chrztem i budową fregaty ORP „Wicher” w ramach programu „Miecznik”, to przecież wieloletnie umowy i strategiczne decyzje były owocem pracy jej poprzedników.

Próbując tuszować ten fakt, Sobkowiak-Czarnecka mówi o „ponadpartyjnej zgodzie”:

Chrzest fregaty Wicher (...) jest świetnym przykładem tego, że cztery kolejne rządy kontynuowały ten sam program i mamy spektakularny efekt. O ile lepiej szłoby nam w dziedzinie bezpieczeństwa, gdyby jedni nie wyrzucali do kosza programów drugich tylko dlatego, że ten program został podpisany przez przeciwnika politycznego”.

Piękne słowa o zgodzie brzmią jednak fałszywie w ustach przedstawicielki rządu, który niemal każdego dnia próbuje podważać kontrakty zbrojeniowe i audytować zakupy dokonywane dla Wojska Polskiego w ostatnich latach.

 Co więcej, rządu, który trzyma w zamrażarce korzystne dla Polaków propozycje prezydenta. 

Co z polskimi Patriotami? Gra słów i brak konkretów

Jednym z najbardziej bulwersujących wątków rozmowy była kwestia ewentualnego oddania Ukrainie polskich zasobów obrony powietrznej – w tym cennych pocisków i baterii Patriot. Podczas gdy bezpieczeństwo polskiego nieba powinno być absolutnym priorytetem, wiceszefowa MON lawiruje i unika precyzyjnych deklaracji, zasłaniając się sojuszniczymi naciskami:

Nasi sojusznicy z NATO i Ukraina cyklicznie apelują o to, żeby te pociski donować, ale dzisiaj absolutnie taka decyzja jeszcze nie zapadła”.

Gdy redaktor Wikło przypomniał o wcześniejszych donacjach i zapytał wprost, ile polskich pocisków trafiło już za wschodnią granicę, wiceminister odmówiła odpowiedzi, powołując się na bezpieczeństwo operacyjne i zbywając temat lakonicznym:

Mówiliśmy 'kilka' i podtrzymuję słowo 'kilka'”.

Standardy Platformy: „Swój” w Trybunale jest w porządku

Prawdziwym festiwalem hipokryzji okazał się jednak komentarz do kandydatury Macieja Berka – bliskiego współpracownika Donalda Tuska i członka rządu – na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Przez lata politycy obecnej koalicji podnosili larum o rzekomym „upolitycznieniu” TK przez PiS. Dziś, gdy sami wysyłają do Trybunału urzędującego ministra Tuska, wiceminister Sobkowiak-Czarnecka nie widzi w tym najmniejszego problemu:

Znam Macieja Berka wiele lat (...) To jest bardzo doświadczony prawnik. Owszem, jest członkiem gabinetu Donalda Tuska, ale to była osoba zawsze z boku od polityki. (...) Uważam Macieja Berka za świetnego specjalistę, trudno mi jest powiedzieć, że to jest dokładnie to samo, co Krystyna Pawłowicz”.

Jak widać, w myśl doktryny obecnej władzy są „równi i równiejsi”. Swoi nominaci – nawet jeśli przychodzą bezpośrednio z Kancelarii Premiera – są „z boku od polityki”, a ich desygnowanie nazywa się „naprawianiem” instytucji.

Występ Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w programie wPolsce24 obnażył bezradność i powierzchowność ekipy rządzącej. Za medialnymi uśmiechami i sprawnie prowadzonymi kontami na TikToku kryje się brak jasnej strategii wobec sojuszników, rozmywanie odpowiedzialności za obronność kraju i powrót do starych praktyk personalnych. Polacy zasługują na ministrów, którzy dbają o realne bezpieczeństwo granic, a nie o własne notowania w sondażach przed kolejną rekonstrukcją rządu.

źr. wPolsce24

Polska

Desant rządu na Kraków i miliony na kampanię. Kontrowersje wokół Piątkowskiej i ucieczka przed debatą

opublikowano:
Lobbyści w tle i paniczny strach przed pytaniami? Piątkowska lawiruje przed wielką debatą w Telewizji wPolsce24!
Lobbyści w tle i paniczny strach przed pytaniami? Piątkowska lawiruje przed wielką debatą w Telewizji wPolsce24! (fot. wPolsce24)
Rząd rzucił wszystkie siły, by wesprzeć partyjną kandydatkę na prezydenta Krakowa, Monikę Piątkowską. W trakcie trwającej kampanii pod Wawelem pojawił się szef resortu sportu, ogłaszając ponad 30 milionów złotych z ministerialnych programów na lokalną infrastrukturę, co stanowi jawne nadużycie zasobów państwowych do celów wyborczych. W sukurs kandydatce ruszył także minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, którego państwowy urząd został wykorzystany jako bezpośrednia dekoracja materiałów komitetu wyborczego Koalicji Obywatelskiej.
Polska

Koniec wymówek Tuska. Prezydent podpisał ustawę, a benzyny po 5,19 zł wciąż nie ma

opublikowano:
Miało być 5,19 zł za litr, jest wielkie rozczarowanie. Rząd miesiącami zwalał na prezydenta, a prawda wyszła na jaw
Miało być 5,19 zł za litr, jest wielkie rozczarowanie. Rząd miesiącami zwalał na prezydenta, a prawda wyszła na jaw (fot. wPolsce24)
Choć stawki przy dystrybutorach wreszcie nieco spadły, to wciąż daleko im do szumnej deklaracji Donalda Tuska sprzed trzech lat, gdy przekonywał, że jako premier zagwarantowałby benzynę po 5 zł i 19 gr za litr. Po podpisaniu kluczowej ustawy przez prezydenta Karola Nawrockiego koalicja rządząca definitywnie straciła dotychczasowe alibi.
Polska

Brutalny przemysł pogardy uderza w głowę państwa. Tusk i Czarzasty nasilają ataki na prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
Brutalny przemysł pogardy uderza w głowę państwa. Tusk i Czarzasty nasilają ataki na prezydenta Nawrockiego
Brutalny przemysł pogardy uderza w głowę państwa. Tusk i Czarzasty nasilają ataki na prezydenta Nawrockiego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk wraz ze swoimi politycznymi współpracownikami nie ustaje w bezpardonowej nagonce na prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast rozwiązywania realnych problemów obywateli i realizacji złożonych obietnic, obóz rządzący konsekwentnie nakręca spiralę hejtu, uciekając się do personalnych zaczepek i prób dyskredytacji głowy państwa.
Polska

Osiągnął dno i zaczął pukać od spodu. Sikorski o „zdolnościach percepcyjnych” Nawrockiego

opublikowano:
Niżej upaść nie można! Sikorski sięgnął dna. Nazwał Nawrockiego „kibolem”, do którego „nie dociera kultura”
Niżej upaść nie można! Sikorski sięgnął dna. Nazwał Nawrockiego „kibolem”, do którego „nie dociera kultura” (fot. PAP/Art Service)
Zamiast dyplomacji – otwarta pogarda i dzielenie Polaków na „oświeconą elitę” oraz „prymitywne trybuny”. Radosław Sikorski podczas spotkania w Krakowie po raz kolejny udowodnił, że elementarna kultura polityczna jest mu całkowicie obca. Sugerując ograniczone „zdolności percepcyjne” Karola Nawrockiego i porównując go do „kibola”, do którego nie dociera kulturalny język, szef polskiej dyplomacji zepchnął debatę publiczną do poziomu osobistego linczu, kompromitując powagę sprawowanego urzędu.
Polska

Najpierw pacjenci, teraz urlopowicze z wakacje.pl - Kolejny atak hakerski, skala jest dramatyczna

opublikowano:
Wyciek danych z Wakacje.pl – laptop i telefon z serwisem turystycznym, paszport oraz symbol cyberataku i kradzieży danych klientów
Cyberprzestępcy uzyskali dostęp do systemów obsługi klienta Wakacje.pl. Wśród potencjalnie przejętych informacji znalazły się dane osobowe oraz dane paszportowe użytkowników (graf. AI)
Jeden z największych polskich serwisów turystycznych, Wakacje.pl, padł ofiarą ataku hakerskiego. Cyberprzestępcy uzyskali nieautoryzowany dostęp do systemu obsługi klienta oraz kont pocztowych części pracowników. Wśród przejętych informacji znajdują się wysoce wrażliwe dane, w tym serie i numery paszportów.
Polska

Tragedia na Wiśle. Paralotniarz runął do rzeki koło Grudziądza. Zmarł w drodze do szpitala

opublikowano:
Tragedia niedaleko mostu autostradowego. Wisła porwała paralotniarza, lekarze byli bezradni
Tragedia niedaleko mostu autostradowego. Wisła porwała paralotniarza, lekarze byli bezradni. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Policja)
Do śmiertelnego wypadku doszło w sobotnie popołudnie w miejscowości Rozgarty w powiecie grudziądzkim. Do Wisły runął paralotniarz, którego z silny nurt zniosł w dół rzeki. Mimo natychmiastowej i dramatycznej akcji reanimacyjnej życia 59-letniego mieszkańca Gdyni nie udało się uratować.