ROZMOWA WIKŁY. Kulisy działania rządów Tuska: „Jedna afera przykrywa drugą. To przemyślany system”
Prześwietlanie działań obecnej ekipy rządzącej ujawnia przerażający obraz polityki opierającej się na priorytetowym traktowaniu „swoich” kosztem zwykłych obywateli. Poseł Marcin Horała zwrócił uwagę na zastanawiający mechanizm, który towarzyszy obnażaniu kolejnych afer koalicji rządzącej:
To jest tak wielkie bogactwo, że jedna afera przykrywa drugą. W pozostałych programach publicystycznych brakuje czasu, by porozmawiać o czymkolwiek innym. Gdy pojawia się problem, nagle serwuje się społeczeństwu wrzutki medialne, by kupić kolejny dzień i odsunąć uwagę od realnych nadużyć – zauważył Horała.
"Miliony dla swoich" – mechanizm żerowania na ludzkiej krzywdzie
W rozmowie poruszono wstrząsający wątek rzekomej pomocy dla poszkodowanych w wyniku ostatnich nieszczęść i klęsk, gdzie gigantyczne środki publiczne płyną do podmiotów powiązanych z politykami obecnej władzy. Podczas gdy poszkodowani obywatele zmagają się z trudami odbudowy swojego dorobku, miliony złotych trafiają do firm bliskich działaczom Koalicji Obywatelskiej.
Zamiast natychmiastowego i transparentnego wsparcia dla potrzebujących, widzimy wyciąganie rąk po publiczne pieniądze przez ludzi związanych z władzą. Wykorzystuje się sytuacje kryzysowe i ludzkie nieszczęście, bo w takich momentach procedury są upraszczane. To wyjątkowo bezczelny modus operandi – podkreślił polityk.
Wskazano również na uruchomiony portal imsiepowodzi.pl, gdzie gromadzone są publiczne dane dotyczące wsparcia trafiającego do podmiotów bez realnych strat, co stanowi jasny sygnał dla organów śledczych.
Śledztwa z powództwa politycznego pękają jak bańki mydlane
Śledztwa i nagonki prokuratorskie wymierzone w polityków opozycji oraz przedstawicieli poprzedniego rządu okazują się pozbawione jakichkolwiek podstaw prawnych. Przykładem jest niedawne umorzenie śledztwa w sprawie tzw. apartamentów Muzeum II Wojny Światowej, w które próbowano wplątać m.in. dr. Karola Nawrockiego.
Gdy medialna wrzawa opada, prokuratura zmuszona jest umarzać postępowania, ponieważ brakuje w nich jakichkolwiek znamion przestępstwa.
Metoda jest prosta: najpierw wylewa się wiadro pomyj, robi głośną nagonkę na konferencjach prasowych, a po miesiącach cicho umarza postępowanie. To była polityczna hucpa od samego początku. Najważniejsze jest to, że prawda zawsze się obroni, choć styl działania obecnej prokuratury budzi ogromny niesmak – skomentował poseł.
Przypisywanie sobie sukcesów poprzedników
Głównym orężem obecnego rządu w polityce obronności jest przypisywanie sobie zasług poprzedników. Doskonałym przykładem jest program budowy nowych okrętów dla Marynarki Wojennej (program „Miecznik”). Rząd Donalda Tuska chwali się postępami prac i pozyskanym finansowaniem, zapominając dodać, że to rząd Zjednoczonego Obozu Prawicy ocalił Stocznię Marynarki Wojennej przed upadłością, podpisał kluczowe umowy i nawiązał współpracę z partnerami strategicznymi.
Zamiast budować coś własnego, Donald Tusk i jego ludzie potrafią jedynie odcinać kupony od projektów przygotowanych i zabezpieczonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ich jedyną „zasługą” jest to, że nie zdołali jeszcze tego zepsuć – podsumował Marcin Horała.
Ciągłe serwowanie negatywnych emocji i sztucznie podtrzymywany konflikt mają na celu odciągnięcie uwagi Polaków od rosnących kosztów życia, zastoju w kluczowych inwestycjach infrastrukturalnych oraz rażącego nepotyzmu w spółkach i instytucjach państwowych. Prawda o realiach rządów Donalda Tuska powoli jednak przebija się do świadomości społecznej.
źr. wPolsce24











