Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy
Próba obsadzenia Macieja Berka, bliskiego współpracownika premiera, w Trybunale Konstytucyjnym to nic innego jak domknięcie systemu politycznej kontroli. Jak alarmują eksperci, operacja ta jest obarczona poważną wadą prawną - kandydat rządu nie spełnia bowiem podstawowego, ustawowego wymogu dziesięcioletniego stażu pracy w zawodzie prawniczym. Mimo to, wieloletni urzędnik Kancelarii Premiera staje się nagle - jak określają to komentatorzy – „zawodnikiem MMA”, który ma bezpardonowo wkroczyć do Trybunału i spacyfikować kluczową instytucję ustrojową.
Koalicja rządząca nie kryje zresztą swoich intencji. Działania te to realizacja słynnej już doktryny rządzenia „zgodnie z prawem, tak jak my je rozumiemy” i brutalnych zapowiedzi, że w państwowych instytucjach „wszystko będzie wyczyszczone”. Stawka jest tu jednak znacznie wyższa niż tylko Trybunał. Cel nadrzędny to stworzenie posłusznych narzędzi prawnych, które w przyszłości pozwolą na uderzenie w głowę państwa i ewentualne usunięcie z urzędu Prezydenta RP. Ramy prawne i standardy demokratyczne traktowane są tu wyłącznie instrumentalnie.
Czy w Polsce mamy obecnie do czynienia z zaplanowanym, systemowym łamaniem Konstytucji? Kim naprawdę jest Maciej Berek – bezstronnym sędzią czy posłusznym, politycznym taranem wykonującym wolę Donalda Tuska?
Odpowiedzi na te pytania przynosi wstrząsający reportaż śledczy ujawniający kulisy walki o polskie instytucje. Zachęcamy do obejrzenia pełnego materiału „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”
Reportaż śledczy powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









