ROZMOWA WIKŁY. Jan Kanthak obnaża prawdziwe cele polityki rządu Tuska
Unijna ułuda i obrażanie sojuszników
Jan Kanthak, goszcząc w programie "Rozmowa Wikły" na antenie Telewizji wPolsce24, ostro skrytykował wystąpienie Radosława Sikorskiego, który próbował przekonywać, że Unia Europejska rzekomo zdobyła najwięcej medali na Igrzyskach Olimpijskich.
Poseł PiS bezlitośnie wypunktował tę manipulację, przypominając, że w Europie triumfowała Norwegia, a na świecie Stany Zjednoczone – państwa będące poza strukturami UE. Według Kanthaka, szef polskiego MSZ brzmiał "bardziej jak jakiś komisarz europejski niż polski minister spraw zagranicznych", serwując wykład zamiast wizji i traktując Polaków jak "chamów i prostaków", które nie doceniają unijnej "manny z nieba".
Zamiast budować silne sojusze, obecna władza woli atakować naszego najważniejszego partnera. Sikorski posuwa się wręcz do stwierdzeń, że w relacjach z Amerykanami "nie możemy być frajerami". Jak zauważa Kanthak, Donald Tusk realizuje dziś w Polsce zadanie zlecone przez Berlin – wypycha Stany Zjednoczone z naszej strefy europejskiej, dokładnie tak samo, jak niegdyś jako szef Rady Europejskiej prowokował Brytyjczyków do Brexitu, by zadowolić Niemcy.
Program SAFE, czyli "niemiecki szwindel" i pułapka euro
Doskonałym przykładem tej uległej wobec Berlina polityki jest forsowany program SAFE. Poseł PiS wprost nazywa go "niemieckim szwindlem". Jak się okazuje, Niemcy i Szwecja wcale z tego kosztownego programu nie korzystają, a Berlin woli zamawiać sprzęt bezpośrednio z USA. Polskę natomiast chce się uwiązać "kamieniami milowymi", by zmuszona była kupować uzbrojenie od niemieckiego Rheinmetallu.
Co gorsza, kredyt zaciągnięty w ramach SAFE to gigantyczne ryzyko walutowe na kilkadziesiąt lat, przypominające pułapkę kredytów frankowych. Kanthak ostrzega, że Radosław Sikorski już podpowiada "rozwiązanie" tego problemu – wejście do strefy euro. To jawna realizacja Manifestu z Ventotene i dążenie do stworzenia z Europy superpaństwa zawiadywanego przez Niemcy, a dla naszego kraju oznacza to utratę suwerenności, czyli "polandyzację Polski".
Hipokryzja, kłamstwa i niekompetencja na najwyższych szczeblach
Poseł PiS odniósł się również do podwójnych standardów moralnych i prawnych uśmiechniętej koalicji. Z jednej strony Dariusz Joński (KO) rzuca rodem z PRL-u perfidne kłamstwa w Parlamencie Europejskim, jakoby na kontach wiceministra Marcina Romanowskiego zabezpieczono 114 milionów złotych – podczas gdy w rzeczywistości było to zaledwie 7 tysięcy złotych. Z drugiej strony, lewicowy prezydent Częstochowy, na którym ciąży ponad 30 zarzutów o czystą korupcję, cieszy się wolnością.
Na jaw wychodzi także niegospodarność obecnej ekipy. Podczas gdy państwowe spółki podległe PGZ są w stanie wyprodukować amunicję 155 mm za 2,5 miliarda złotych, nowa inicjatywa pod wodzą byłego posła PO ma na to samo zadanie pochłonąć aż 10 miliardów złotych. Kanthak przypomniał również o patologiach związanych z rozdziałem środków unijnych (KPO 2.0), które trafiały do znajomych z PO na "jachty, kluby dla swingersów i dla swoich".
Działania dyplomatyczne rządu również pozostawiają wiele do życzenia. Włodzimierz Czarzasty, zamiast zajmować się powagą urzędu, jedzie do Kijowa obiecując wejście do UE w imieniu całej wspólnoty, co Kanthak kwituje stwierdzeniem, że marszałek jest "człowiekiem zupełnie pogubionym", dbającym jedynie o sondaże Lewicy. Kompromitacją zakończyła się także misja Bogdana Klicha, którego Donald Trump potraktował "jak powietrze". Według doniesień Klich miałby teraz wystartować na prezydenta Krakowa, by uciec przed całkowitą kompromitacją w Waszyngtonie, po tym jak prezydent Andrzej Duda słusznie odmówił podpisania jego nominacji ambasadorskiej.
Polska pod rządami koalicji liberalno-lewicowej staje się państwem coraz bardziej uległym wobec Berlina. Tylko zdecydowany opór wobec takich projektów jak SAFE może uratować polską suwerenność przed całkowitym rozmyciem w unijnym superpaństwie.
Całość w materiale wideo.
źr. wPolsce24











