ROZMOWA WIKŁY. Możdżonek: oni są oderwani od rzeczywistości
Jego diagnoza sytuacji w kraju nie pozostawia złudzeń – potrzebujemy głębokich zmian, obrony polskiej suwerenności i powrotu do normalności.
Upadek wartości i fałszywi bohaterowie liberalnych salonów
Rozmowa rozpoczęła się od skandalicznej nagrody „Superbohaterki Wysokich Obcasów” dla dr Gizeli Jagielskiej, która rzekomo „daje nadzieję”, a zasłynęła z zabicia dziewięciomiesięcznego dziecka zastrzykiem z chlorku potasu.
Możdżonek nazwał to wprost aberracją i dowodem na absolutne oderwanie elit od rzeczywistości. Prawdziwymi bohaterkami, zdaniem polityka, nie są osoby szukające poklasku na salonach, lecz samotne matki wychowujące niepełnosprawne dzieci, kobiety, które mimo trudności donoszą ciążę, oraz siostry zakonne z oddaniem opiekujące się chorymi w beznadziejnych stanach.
Promowanie postaw takich jak nagrodzona przez liberalną redakcję lekarka to według niego uderzenie w europejskie wartości chrześcijańskie, kulturę grecką i prawo rzymskie, mające na celu rozbicie podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina.
Unijny szantaż i widmo gospodarczej katastrofy
Kolejnym poruszonym tematem była polityka Unii Europejskiej i straszenie Polaków „Polexitem” przez Donalda Tuska. Możdżonek zauważył, że Polacy, podobnie jak inni Europejczycy, mają dość nadregulacji, bezprecedensowej eurobiurokracji oraz sztucznie zawyżanych cen energii.
- Unia Europejska, odpowiadająca za zaledwie 7-9% światowej emisji zanieczyszczeń, dusi własny przemysł, podczas gdy Chiny, emitujące ponad 20%, zalewają nas swoimi produktami i stalą, przez co Europa staje się zaledwie pionkiem na światowej szachownicy - wyjaśnił polityk.
Szczególne zagrożenie Możdżonek widzi w nowej unijnej pożyczce z programu SAFE. Olsztyński radny zaznaczył, że – podobnie jak w przypadku KPO – pieniądze te będą obwarowane politycznymi warunkami. Możdżonek ostrzegł, że w przypadku zmiany władzy na nieprzychylną Brukseli, eurokraci mogą wstrzymać nam fundusze na kluczowe zbrojenia: czołgi, drony czy rakiety.
Skrytykował również poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości za uleganie naciskom, zgadzanie się na „kamienie milowe” i Zielony Ład.
- W przeciwieństwie do polskich polityków, premier Węgier Viktor Orban potrafi asertywnie dbać o narodowy interes i nie kłania się europejskim urzędnikom w pas i to przynosi efekty - zauważył.
Rząd Tuska: dryfowanie, chaos i wrogość wobec prezydenta
Obecna koalicja rządząca została poddana miażdżącej krytyce. Według Możdżonka, rząd Donalda Tuska nie ma żadnej wizji strategicznej i porusza się siłą inercji, a jedynym realizowanym postulatem jest „dopadnięcie każdego pisowca” i obsadzanie spółek Skarbu Państwa swoimi ludźmi.
W obliczu tragicznego stanu finansów publicznych i cięć w Narodowym Funduszu Zdrowia (np. ograniczanie limitów na podstawowe badania), rządzący próbują rozpraszać uwagę obywateli tematami zastępczymi.
Zatrzymano kluczowe inwestycje, takie jak budowa elektrowni atomowej czy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Nawet krytykowany wcześniej Daniel Obajtek, zdaniem Możdżonka, potrafił jako menadżer wypracować w Orlenie gigantyczne zyski dla państwa, czego o obecnych zarządcach powiedzieć nie można.
Poważnym problemem jest także postawa Marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, którego wybór na to stanowisko Możdżonek uważa za błąd kompromitujący państwo polskie. Lider Lewicy celowo blokuje ustawy prezydenckie (trzymając je w „zamrażarce” przez setki dni) i kreuje polityczne konflikty, usztywniając swój antyprezydencki kurs, szczególnie po doniesieniach o raporcie ABW dotyczącym jego rosyjskich kontaktów.
Nadzieja na Prawicy: Pakt Senacki i nowa generacja
Sposobem na odsunięcie obecnej koalicji od władzy ma być prawicowy Pakt Senacki. Marcin Możdżonek uważa to za najbardziej rozsądne wyjście, które może przynieść sukces w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
Zauważa przy tym konieczność wymiany pokoleniowej w polskiej polityce, oceniając, że ponad dwudziestoletni układ oparty na rywalizacji Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska uległ wyczerpaniu. Idealnym patronem porozumienia i zjednoczenia prawicy mógłby być Prezydent Karol Nawrocki, postać łącząca środowiska PiS i Konfederacji.
Małostkowość liberalnych samorządowców
Na koniec polityk odniósł się do absurdalnej afery w olsztyńskiej radzie miasta, gdzie pojawił się na komisji z długą bronią w futerale. Wyjaśnił, że wracał od rusznikarza i zgodnie z ustawą nie mógł zostawić broni w samochodzie, więc położył ją bezpiecznie pod ścianą.
Zamiast podejść i zapytać, radny z Koalicji Obywatelskiej wolał wysłać SMS-a do „Gazety Wyborczej” ze skargą, że jest przerażony. Możdżonek skwitował to zachowanie jako dowód na "miałkość i małostkowość" przedstawicieli obecnego obozu władzy.
Cała rozmowa w materiale wideo.
źr. wPolsce24











