Polska

Nie ma pieniędzy na podstawowe zabiegi. Potężne cięcia w NFZ wykonywane po cichu. Dramatyczna relacja dyrektora szpitala

opublikowano:
Przejmujące zdjęcie przedstawiające zmartwioną pacjentkę w średnim wieku, stojącą przed okienkiem rejestracji w polskim szpitalu. Kobieta trzyma w dłoniach skierowanie z widoczną czerwoną pieczątką „ODSUNIĘTE / BRAK FUNDUSZY NFZ”. Na szybie okienka przyklejona jest kartka A4 z wyraźnym, czarnym napisem: „SZPITALNE OGRANICZENIE FINANSOWANIA NA 2026. KOLONOSKOPIA: BRAK TERMINÓW. BRAK KONTRAKTU.” W prawym dolnym rogu widoczna jest tabliczka z logiem i napisem „NFZ Małopolska”. Zdjęcie utrzymane jest w realistycznym, dokumentalnym stylu, oddając atmosferę niepewności i frustracji w publicznej służbie zdrowia.
(fot. zdjecie ilustracyjne, Nano Banana AI)
Miał być „Rok Profilaktyki”, a zanosi się na rok gigantycznych kolejek i finansowej zapaści. Do naszej redakcji dotarły wstrząsające kulisy rozmów o cięciach w finansowaniu badań, które potwierdzają najnowsze dane z systemu NFZ. – To nie jest profilaktyka, to propaganda sukcesu – alarmują eksperci.

Sytuacja w publicznej służbie zdrowia przestaje być jedynie problemem księgowym, a staje się realnym zagrożeniem dla pacjentów. Choć oficjalnie Resort Zdrowia promuje badania profilaktyczne, zakulisowe decyzje finansowe mogą odciąć miliony Polaków od kluczowej diagnostyki: kolonoskopii, rezonansu czy tomografii.

Szpitale pod ścianą: „Chcą, żeby ludzie przestali się leczyć”

Jeden z dyrektorów szpitali, który skontaktował się z naszą redakcją, ujawnia mechanizm, który ma „ratować” budżet państwa kosztem chorych.

„NFZ zapowiedział ograniczenie finansowania najbardziej kosztownych badań. Refundacja nadwykonań – czyli tego, co zrobimy ponad narzucony limit – ma wynosić tylko 40% kosztów. Do tego rozliczenia mają być roczne, a nie kwartalne. To jasny sygnał: ograniczamy diagnostykę, żeby ludzie przestali trafiać do szpitali. Tak szukają oszczędności” – mówi anonimowo nasz informator.

Twarde dane z Małopolski: „Dziura w kasie i znikające umowy”

Potwierdzeniem tych słów są dane z oficjalnego API NFZ, które przeanalizował Janusz Cieszyński. Na przykładzie Małopolski widać trzy główne „patologie” systemu, które uderzą w pacjentów już w najbliższych miesiącach.

1. Gwałtowny zjazd finansowania Dane pokazują, że już pod koniec 2025 roku finansowanie kolonoskopii w regionie drastycznie spadło – z około 3,2 mln do zaledwie 1,4 mln punktów (spadek o ponad 50%). To efekt „dziury w kasie”, którą oddziały NFZ próbują łatać zaniżonymi kontraktami.

2. Białe plamy na mapie Polski Jeszcze gorzej wygląda prognoza na drugą połowę 2026 roku. W samej Małopolsce liczba umów na kolonoskopię ma spaść w lipcu z 45 do zaledwie 27.

„Efekt? Nowy Sącz – drugie miasto Małopolski – od lipca nie ma ani jednej placówki z kontraktem na kolonoskopię” – wskazuje Cieszyński w serwisie X.

3. Pułapka „40 procent” Jeśli wejdą w życie zapowiadane cięcia w nadwykonaniach, przychodnie staną przed widmem bankructwa. Wyliczenia dla stycznia 2026 w Małopolsce są bezlitosne:

  • Wartość wykonanych badań: 5,56 mln zł

  • Plan NFZ: 3,18 mln zł

  • NFZ zapłaci (z uwzględnieniem cięć): 4,13 mln zł

  • Miesięczna luka (strata placówek): 1,43 mln zł

W skali roku oznacza to około 17 mln zł straty dla samych przychodni wykonujących kolonoskopię w jednym województwie.

Koniec profilaktyki, początek biznesu?

Wnioski płynące zarówno od praktyków zarządzających szpitalami, jak i z analizy danych, są zbieżne. Ograniczenie płatności za nadwykonania do 40% sprawi, że placówkom nie będzie się opłacało badać pacjentów ponad limit, bo każde dodatkowe badanie będzie generować dług.

„Dla mnie oznacza to wydłużenie kolejek oraz zmniejszenie dostępności do świadczeń. Rozkręci się biznes prywatny” – podsumowuje dyrektor szpitala.

Zamiast obiecanego „Roku Profilaktyki”, pacjenci zderzą się z rzeczywistością, w której na bezpłatne badanie ratujące życie trzeba będzie czekać latami lub zapłacić za nie z własnej kieszeni w prywatnej klinice. 

źr. wPolsce24

 

Polska

Dron spadł bardzo blisko granicy Polski

opublikowano:
Pilne
Grafika ilustracyjna
Dron rozbił się lub został zestrzelony bardzo blisko granicy z Polską. Potwierdziły to już nasze siły zbrojne.
Polska

Uśmiechnięta Polska w oparach absurdu. Policja w domu „wybitnej ekspertki” Tuska!

opublikowano:
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Jak informuje Radio Zet, służby wkroczyły do nieruchomości prof. Barbary Mróz-Gorgoń na Dolnym Śląsku. To kolejny akt kompromitacji ekipy Donalda Tuska, która zaledwie kilka tygodni temu namaściła wrocławską wykładowczynię na „twarz” promocji Polski na świecie. Zamiast profesjonalizmu i dumy z polskiej marki skończyło się na bełkocie wygenerowanym przez sztuczną inteligencję, głośnej dymisji, publicznej dotacji pod lupą śledczych i porannej wizycie funkcjonariuszy.
Polska

Paliwo Tuska. „5,19 nie ma i nie będzie”. Gdzie podziały się obietnice premiera? Już w czwartek specjalny reportaż w telewizji wPolsce24!

opublikowano:
Donald Tusk potrafi tylko obiecywać
Donald Tusk potrafi tylko obiecywać (fot. wPolsce24)
Kierowcy łapią się za kieszenie, a na stacjach paliw wrze. Przed wyborami Donald Tusk zapewniał, że obniżenie cen paliwa do 5,19 zł za litr to kwestia jednej prostej decyzji. Dziś rzeczywistość przy dystrybutorach brutalnie weryfikuje polityczne deklaracje. Dlaczego mimo tańszej ropy i spadku kursu dolara Polacy płacą krocie? Na to pytanie odpowiada najnowszy reportaż śledczy telewizji wPolsce24 pt. „Paliwo Tuska”. Emisja już w najbliższy czwartek o godz. 20:05!
Polska

Pieniądze z warszawskich lokali płyną na Wschód? W tle znana sieć i zagraniczne transfery pieniędzy

opublikowano:
Rosyjska firma działa w centrum Warszawy
Rosyjska firma działa w centrum Warszawy (fot. Fratria)
Działa w sercu stolicy, ma sześć lokali w modnych punktach miasta i codziennie przyciąga setki klientów. Mało kto z zamawiających zdaje sobie jednak sprawę, do kogo należy ta marka, jak wygląda struktura jej polskiej spółki i dokąd ostatecznie trafiają opłaty licencyjne za każdy sprzedany kawałek drożdżowego ciasta.
Polska

Desperacja fiskusa? Skarbówka łata dziurę budżetową mandatami na dożynkach...

opublikowano:
MK0_kgw_2021_DSC06206 (1)
Absurd na polskiej wsi! Urzędnicy wlepili gigantyczne kary za sprzedaż domowego ciasta .Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria)
Zamiast ścigać wielkich oszustów podatkowych, aparat skarbowy ruszył w teren, by szukać pieniędzy na wiejskich festynach. Sierpniowe kontrole Krajowej Administracji Skarbowej na dożynkach w Małopolsce rozwścieczyły opinię publiczną. Internauci pytają wprost: czy budżet państwa jest w tak fatalnym stanie, że dziurę trzeba łatać karaniem pań z Kół Gospodyń Wiejskich za sprzedaż bigosu i domowego ciasta?
Polska

Rocznica 17 września i kuriozalny wpis Kierwińskiego. Wytknęli mu to natychmiast: „Gdzie wtedy byliście?!”. Śmieją się nam w twarz

opublikowano:
Kierwiński, Tusk i Nawrocki rechoczą w Sejmie
Kierwiński, Tusk i Nawrocki rechoczą w Sejmie (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Rocznica sowieckiej agresji na Polskę to dla każdego polskiego patrioty dzień szczególnej zadumy i pamięci o hekatombie Kresów Wschodnich. Okazuje się jednak, że dla polityków obozu Donalda Tuska, to jedynie kolejna okazja do uprawiania taniej propagandy i pisania historii na nowo. Wpis Marcina Kierwińskiego w mediach społecznościowych przekracza granice politycznego cynizmu.