ROZMOWA WIKŁY. Horała bezlitośnie o Tusku: „Zachowuje się jak sprzedawca garnków”
Spór o finansowanie polskiej obronności rozgrzewa scenę polityczną w naszym kraju. W programie Rozmowa Wikły poseł PiS Marcin Horała ostro skrytykował podejście rządu Donalda Tuska do kwestii finansowania polskich zbrojeń i współpracy z europejskimi instytucjami.
Polityk nie szczędził mocnych słów. Stwierdził m.in., że działania premiera przypominają zachowanie sprzedawcy, który próbuje nakłonić klienta do szybkiego podpisania umowy.
– To wygląda trochę jak sprzedawca, który mówi: podpisuj szybko, koniecznie dziś, nie zastanawiaj się – mówił Horała.
Spór o pieniądze i rolę NBP
Jednym z głównych tematów rozmowy była kwestia możliwości finansowania wydatków na obronność przy wykorzystaniu Narodowego Banku Polskiego.
Zdaniem posła PiS argument rządu, że „nie ma pieniędzy”, jest nielogiczny.
– Kiedy Europejski Bank Centralny robi operacje finansowe na bilansie, to pieniądze są. Natomiast kiedy podobne działania miałby podjąć polski bank centralny, to pieniędzy nie ma. To nielogiczne – ocenił gość telewizji wPolsce24.
Horała przekonywał, że istnieją rozwiązania pozwalające pozyskać środki na obronność bez większego uzależniania się od zagranicznych instytucji.
- Jest propozycja alternatywna, możemy mieć te pieniądze na polską obronność, nie uzależniając się od zagranicy, mając pełną swobodę, na co je wydajemy - mówił polityk PiS, któremu trudno jednak uwierzyć, żeby rząd Donalda Tuska się na to zdobył.
- Myślę, że ten prezydencki projekt z 0% trafi do zamrażarki i nie będzie nigdy procedowany – przewiduje Horała.
Czerwona lampka już się pali
Polityk skomentował również europejski mechanizm finansowania obronności, w tym programu SAFE. Jego zdaniem w proponowanych rozwiązaniach kryje się ryzyko polityczne. Wskazał przede wszystkim na tzw. mechanizm warunkowości, który może zostać wykorzystany jako narzędzie nacisku na państwa członkowskie.
– Po doświadczeniach z KPO powinna się nam zapalić czerwona lampka – przestrzegał.
„Zdolności produkcyjne ważniejsze niż sprzęt”
W rozmowie pojawił się także wątek rozwoju krajowego przemysłu obronnego. Horała podkreślał, że kluczowe jest budowanie zdolności produkcyjnych w Polsce. Według niego nie chodzi wyłącznie o szybkie zakupy sprzętu wojskowego.
– Nie chodzi o to, żeby wyprodukować dziś sto tysięcy dronów i złożyć je w magazynie. Za kilka lat będą przestarzałe. Chodzi o zdolności do ich produkcji – wskazał.
Polityk zaznaczył, że polskie firmy potrzebują czasu na rozwój infrastruktury, inwestycje i zwiększenie mocy produkcyjnych.
Kandydat najlepszy, bo jedyny
W rozmowie nie mógł nie pojawić się wątek wskazania Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na przyszłego premiera, tym bardziej że gość naszej stacji nie był entuzjastą tej kandydatury.
- Jestem praktykiem polityki, więc ten kandydat jest najlepszy, bo jest jedyny. Jednoczymy się w poparciu dla niego, działamy, żeby zdobył jak najlepszy wynik, bo to jest niezbędne, żeby odsunąć Donalda Tuska od władzy – przekonywał Marcin Horała.
Polityk PiS ocenia, że ironiczne komentarze jednego z liderów Konfederacji Sławomira Mentzena dotyczące wypowiedzi Przemysława Czarnka to przejaw „niedojrzałej polityki” i próba zdobycia dodatkowych punktów procentowych kosztem wspólnego celu, jakim miałaby być zmiana rządu.
Poseł wskazał też, że w przyszłości rozmowy koalicyjne będą możliwe z wieloma ugrupowaniami – m.in. PSL, Lewicą czy innymi partiami. Wykluczył jednak współpracę z Koalicją Obywatelską oraz z Grzegorzem Braunem.
Cała rozmowa w materiale wideo
źr. wPolsce24











