Polityczna bomba o styku mafii i polityki. Dowiemy się, jak zakładano wielkie media
Decyzję o odtajnieniu i opublikowaniu aneksu do raportu sprzed 19 lat podjął prezydent Karol Nawrocki.
- Zarówno główne nazwiska, jak i główne przestępstwa antypaństwowe, to jest kluczowy element tego aneksu. Pokazuje on też, jaką rolę odgrywały służby specjalne z punktu widzenia interesów rosyjskich – mówi autor raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych Antoni Macierewicz.
Przed opublikowaniem aneksu prezydent Nawrocki wystąpił o opinię do marszałków Sejmu i Senatu. Można się spodziewać, że zarówno postkomunista Włodzimierz Czarzasty jak i Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej będą przeciwni ujawnianiu dokumentu. Ich zdanie nie jest jednak w żaden sposób wiążące dla głowy państwa.
- Na pewno ten aneks powinien ujrzeć światło dzienne. Opinia publiczna ma prawo poznać kulisy mechanizmów funkcjonowania owijanych złą sławą Wojskowych Służb Informacyjnych, zlikwidowanych kilkanaście lat temu – mówił na antenie telewizji wPolsce24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Były szef WSI Marek Dukaczewski jest oburzony działaniami Kancelarii Prezydenta. Mówi, że opublikowanie aneksu "zagrozi bezpieczeństwu Polski".
Więcej o tym, co zawiera aneks a także o reakcjach prawdopodobnych bohaterów zdarzeń opisanych w dokumencie w materiale „Wiadomości” telewizji wPolsce24.
źr. wPolsce24











