Polska

ROZMOWA WIKŁY: Niemcy chcieliby zastąpić polskich posłów robotami

opublikowano:
Rządy koalicji 13 grudnia to prosta droga do katastrofy finansowej państwa i utraty suwerenności na rzecz Berlina i Brukseli. W obliczu gigantycznej dziury budżetowej, rządzący serwują Polakom tematy zastępcze, kneblują usta opozycji w Sejmie i próbują zamieść pod dywan wstrząsające afery pedofilskie we własnych szeregach. Sytuację w Polsce pod rządami Donalda Tuska, według byłego wicepremiera Mariusza Błaszczaka, można podsumować porównaniem: tbal na Titanicu, który już uderzył w górę lodową.

Jak podkreśla w programie Rozmowa Wikły były szef MON, obecna ekipa doprowadza nasze państwo do bankructwa, a sami rządzący zdają się tego nie zauważać, w najlepsze się ciesząc i tańcząc. Fakty są jednak nieubłagane – po zaledwie dwóch miesiącach deficyt budżetowy sięgnął niemal 50 miliardów złotych, a szacunki ekonomistów wskazują, że marzec może zamknąć się kwotą grubo powyżej 80 miliardów.

Zamiast inwestycji, unijne środki są przeznaczane wyłącznie na łatanie tej gigantycznej dziury i ratowanie płynności finansowej państwa. Co gorsza, wpływy z VAT spadły drastycznie (o 1/4), co budzi uzasadnione obawy o wielki powrót mafii VAT-owskich, które w czasach poprzednich rządów PO-PSL wyprowadziły z budżetu ponad 250 miliardów złotych.

„Niemiecka chwilówka” zamiast polskiego bezpieczeństwa

Szukając rozpaczliwie ratunku dla swoich niekompetentnych rządów, koalicja decyduje się na mechanizmy skrajnie niekorzystne i uzależniające nas od zagranicy. Tymczasem europejskie fundusze to w rzeczywistości „niemiecka chwilówka” oprocentowana co najmniej na 3%, którą Polacy będą musieli spłacać przez najbliższe 45 lat. Jak zauważa Mariusz Błaszczak, jest to projekt czysto polityczny, a nie ekonomiczny, polegający na warunkowości i uzależnieniu Polski od decyzji zapadających poza naszymi granicami.

Doskonałą, suwerenną alternatywą gwarantującą modernizację polskiego wojska jest projekt prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego – tzw. „Polski sejf 0%”. Niestety, ten bezpieczny dla państwa projekt jest zamrażany przez większość sejmową po usłyszeniu ultimatum z Berlina.

Co więcej, mityczna "siła" Donalda Tuska w Europie okazała się kompletną fikcją – Europejska Agencja Celna, która miała powstać w Polsce, ostatecznie trafi do Francji lub Włoch.

Doktryna Neumanna, cenzura i mroczne afery PO

Aby ukryć swoją uderzającą niekompetencję, koalicja rządząca ucieka od odpowiedzialności, stosując w parlamencie jawną cenzurę. Projekty Prawa i Sprawiedliwości – takie jak obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa czy pilne wyjście z unijnego systemu ETS, który drastycznie winduje opłaty za ogrzewanie i energię dla polskich rodzin – zostały całkowicie zamrożone przez marszałka Włodzimierza Czarzastego, który działa niczym gorliwy towarzysz partyjny.

Rządzący panicznie boją się krytyki, czego dowodem jest procedowany projekt zmiany regulaminu ("Lex Bogucki"), mający na celu odebranie głosu w Sejmie przedstawicielowi prezydenta RP, ministrowi Zbigniewowi Boguckiemu, który dotychczas bezlitośnie punktował błędy i obelgi władzy. 

W tle tych autorytarnych działań ukrywane są mroczne i skrajnie patologiczne sekrety. Błaszczak przypomina o wstrząsających aferach w strukturach Platformy Obywatelskiej, wymieniając wprost pedofilię i zoofilię w dolnośląskich oddziałach partii.

Politycy PO uciekają od niewygodnych pytań dziennikarzy, chronieni parasolem układów i tzw. "doktryną Neumanna", dającą swoistą bezkarność swoim ludziom. Dowodem na demontaż państwa prawa w imię tej bezkarności jest sytuacja, w której polityk powiązany z PO unika kary za akty pedofilskie tylko dlatego, że w składzie orzekającym zasiadał sędzia powołany przez prezydenta, bezprawnie okrzyknięty przez obecną władzę "neosędzią".

Rządzący mają też jasne priorytety celowe: z jednej strony przywracają wysokie przywileje emerytalne byłym funkcjonariuszom komunistycznej bezpieki (UB i SB), stanowiącym ich bazę wyborczą, a z drugiej – bezpardonowo atakują zasłużonego pilota Wojska Polskiego - żonę marszałka Szymona Hołowni, by politycznie ukarać go za próbę oporu.

Igrzyska i roboty zamiast poważnego państwa

Czym zatem zajmuje się polski parlament w czasie, gdy na wschodzie toczy się wojna, a Polacy martwią się o rosnące lawinowo koszty życia? Zamiast pochylić się nad rachunkami obywateli, Sejm debatuje nad nadaniem "osobowości prawnej rzece Odrze" i zachwyca się robotem biegającym po sejmowych korytarzach.

Jak ironicznie podsumował ten cyrk Mariusz Błaszczak, zastąpienie polskich posłów robotami byłoby idealnym scenariuszem dla polityków w Bundestagu, którzy mogliby je bez problemu zaprogramować z Berlina zgodnie z własnymi życzeniami. Obecna władza to groźny festiwal nieodpowiedzialności, medialnego zamieszania i systemowego hejtu. Jeśli ten stan letargu potrwa dłużej, rachunek za to zapłacą wszyscy Polacy.

źr. wPolsce24

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Buda: boję się o lekarza, który poinformował o aferze w szpitalu. Powinien mieć ochronę!

opublikowano:
Waldemar Buda w rozmowie z Marcinem Wikłą
Waldemar Buda w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Buda w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 w mocnych słowach skomentował sytuację w Szpitalu Południowym w Warszawie. Polityk PiS wprost powiedział, kto jego zdaniem odpowiada za całą aferę i powinien ponieść odpowiedzialność.
Polska

Znalazł się! Premier przemówił w sprawie lekarza. Tusk miał wyraźny problem z doborem słów!

opublikowano:
Premier Tusk chciał chwalić się drogą, którą zaczął budować PIS musiał tłumaczyć dziennikarzom
Premier Tusk chciał chwalić się drogą, a musiał tłumaczyć dziennikarzom (fot. wPolsce24)
Premier Donald Tusk w końcu postanowił odnieść się do głośnej sprawy śmierci pacjentów w warszawskim Szpitalu Południowym, o których mówił dr Emil Jędrzejewski. Szef rządu chciał pochwalić się budowaną dzięki PiS drogą ekspresową na Pomorzu, ale musiał zmienić plany. Widać, że nie było mu to w smak, bo w swojej wypowiedzi kluczył i jąkał się bardziej niż zwykle.
Polska

Skończyło się przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego. Prokuratura nie chciała czekać na adwokata. Świadek milczał

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba po przesłuchaniu dr. Emila Jędrzejewskiego
Prokurator Piotr Skiba po przesłuchaniu dr. Emila Jędrzejewskiego (fot. wPolsce24)
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła przesłuchanie dr Emila Jędrzejewskiego w charakterze świadka w sprawie nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym. Prokurator Piotr Skiba, rzecznik PO w Warszawie poinformował, że śledczy nie zgodzili się na na przesunięcie terminu przesłuchania, do czasu, kiedy świadek będzie miał pełnomocnika.
Polska

Tusk otwarcie zapowiada atak na prezydenta Nawrockiego. "W obecności pani premier Ukrainy"

opublikowano:
Donald Tusk sam sobie składa życzenia urodzinowe na X-ie
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Donald Tusk nie ukrywa już nawet, po czyjej stronie stoi w konflikcie polsko-ukraińskim. Premier zapowiedział, że jutro podczas konferencji w Gdańsku zamierza powiedzieć kilka bardzo mocnych słów o politykach, którzy reagują "nieadekwatnie". Nie ma wątpliwości, że chodzi o decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiemu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Premier nie powinien oceniać świadków”

opublikowano:
Marcin Józefaciuk komentował nowe wątki w aferze w Warszawskim Szpitalu Południowym
Marcin Józefaciuk ostrzega w rozmowie z red. Marcinem Wikłą, że jeśli opinia publiczna uzna, iż w aferze Szpitala Południowego wybrano jedynie „kozła ofiarnego”, konsekwencje polityczne mogą być poważne.
Polska

„Ośmiornica oplata miasto”. Rzucają wyzwanie Trzaskowskiemu. Czy uda się odwołać prezydenta Warszawy?

opublikowano:
O inicjatywie odwołania prezydenta Warszawy mówił na konferencji jej inicjator Mariusz Wilk
Rusza Stołeczna Operacja Referendalna, inicjatywa, której celem jest odwołanie ze stanowiska prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i rady Warszawy. Zdaniem inicjatora Macieja Wilka w Warszawie działa patologiczny układ, „który trzyma Warszawę w żelaznym uścisku od 20 lat i niczym ośmiornica oplata nasze miasto swoimi lepkimi i długimi mackami”.