Jakie gazety od Putina czyta Tusk? Sprawdziliśmy, co naprawdę napisano w Rosji o wecie Nawrockiego

Słowa te odnosiły się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który odmówił podpisania ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Problem w tym, że gdy rzeczywiście zajrzeć do rosyjskich mediów, obraz wygląda zupełnie inaczej.
Co naprawdę napisano w Rosji
W ciągu ostatnich 24 godzin informację o wecie polskiego prezydenta podały m.in. gazety "Kommersant" i "Moskovskij Komsomolets" oraz agencje TASS i Interfax. Są to jedne z najbardziej znanych rosyjskich redakcji – od dużych dzienników po agencje informacyjne. Nie trzeba dodawać, że raczej nie są w stanie publikować rzeczy sprzecznych z oczekiwaniami Kremla.
Trudno jednak znaleźć w ich materiałach „pełne zrozumienie”, o którym mówił premier. Publikacje mają charakter czysto informacyjny, pozbawiony jakichkolwiek prób wywołania emocji u odbiorcy, które znamy aż za dobrze z polskiej przestrzeni medialnej. W większości są to krótkie depesze opisujące decyzję prezydenta oraz przypominające, czym jest program SAFE.
Przykładowo dziennik "Moskovskij Komsomolets" informował, że prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy, argumentując, iż mechanizm pożyczkowy może być niekorzystny dla Polski. W artykule przywołano argumentacje z orędzia, że taka pożyczka stanowiłaby obciążenie dla przyszłych pokoleń, a Bruksela mogłaby wstrzymać finansowanie w przypadku niespełnienia warunków programu.
Tekst przypomina również, że chodzi o kredyt rozłożony nawet na 45 lat, którego całkowity koszt – wraz z odsetkami – mógłby sięgnąć nawet około 180 miliardów złotych.
Fakty zamiast emocji
Podobny ton mają także depesze rosyjskich agencji informacyjnych. Ograniczają się one do przedstawienia faktów: decyzji prezydenta, krótkiego streszczenia jego argumentów, przypomnienia, czym jest program SAFE i jakie środki miałby przynieść Polsce. Nie pojawiają się tam ani wyrazy pochwały dla weta, ani komentarze sugerujące radość czy satysfakcję z decyzji polskiego prezydenta.
Wpis Sikorskiego obraźliwy dla Polaków
Jeszcze zanim premier wypowiedział swoje słowa na posiedzeniu rządu, do rosyjskiej publikacji odniósł się także minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Już wczesnym rankiem zamieścił w mediach społecznościowych winietę artykułu z "Moskovskijskiego Komsomoltsa" z pytaniem:
„Zadowoleni z siebie, Nawrocki i Kaczyński?”
Problem polega jednak na tym, że sam artykuł – którego nagłówek pokazał minister – ma charakter informacyjny i nie zawiera emocjonalnych ocen decyzji polskiego prezydenta. Nie ma jej za grosz także w tekście z nagłówka, który wkleił Sikorski. Czyżby szef MSZ myślał, że Polacy nie potrafią przetłumaczyć sobie tego, co naprawdę jest napisane w rosyjskiej gazecie?
Polityczny spór trwa
Decyzja Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE wywołała w Polsce bardzo ostry spór polityczny. Po stronie rządowej trudno jednak wyłowić merytoryczne argumenty. A jeszcze gorzej wyglądają słowa premiera, które nie są prawdziwe. Chyba, że Donald Tusk od rana czytuje jakieś inne, niszowe rosyjskie pisma, specjalnie dostarczane z prasówką na jego biurko, o których istnieniu nie wiemy,
źr. wPolsce24











