Ciekawy głos w sprawie SAFE. Rafał Zaorski ostrzega przed scenariuszem greckim

Program SAFE, w ramach którego Polska ma zaciągnąć rekordowe 45 miliardów euro długu, jest reklamowany jako szansa na poprawę bezpieczeństwa Polski.
Jednak według Rafała Zaorskiego, to "powtórka z rozrywki", którą Europa już widziała w latach 2000–2010 w Grecji. Efekt?
- Gigantyczny kryzys, 25-procentowy spadek PKB i utracone pokolenie - przypomina analityk.
Grecka lekcja: Broń za "bailouty"
Zaorski przypomina, że Grecja przed kryzysem była jednym z największych importerów broni na świecie, kupując na potęgę od Niemiec i Francji. Scenariusz był identyczny: brak gotówki, więc zakupy finansowano kredytami eksportowymi i gwarancjami państwowymi (niemiecki Hermes i francuski COFACE).
"Grecja brała ogromne ilości broni na kredyt, co realnie powiększało jej dług publiczny" – zauważa Zaorski.
Szokujące są doniesienia o tym, że w 2010 roku pomoc finansowa dla Aten (bailout) miała być warunkowana... kontynuacją kontraktów zbrojeniowych z Paryżem i Berlinem.
Czy Polska powiela błąd Aten?
Podobieństwa, które wylicza Zaorski, są uderzające:
-
Wydatki na zbrojenia: Grecja wydawała 3,5–4,5% PKB. Polska w 2026 roku znajduje się na niemal identycznym poziomie.
-
Dostawcy: Tak jak w przypadku Grecji (Leopardy, okręty typu 214, myśliwce Mirage), tak i przy SAFE beneficjentami są głównie koncerny z osi Paryż-Berlin.
-
Infrastruktura długu: Zaorski wskazuje, że za obsługą długu stoją te same systemy (jak wspomniany Eurex czy Deutsche Börse), na których zarabiają globalni gracze typu BlackRock i Fidelity.
Skutki: "Zubożenie całego narodu"
Bilans "zbrojenia się na kredyt" okazał się dla Greków tragiczny. Zaorski wylicza:
-
Bezrobocie wśród młodych: przekroczyło 60%.
-
Dług publiczny: wystrzelił do ponad 200% PKB.
-
Trauma społeczna: cięcia emerytur i masowa emigracja.
"Niemcy i Francja postawiły na zbrojenia. Ktoś to musi kupić!" – podsumowuje spekulant, sugerując, że program SAFE może być mechanizmem transferu polskiego bogactwa do zachodnich koncernów i banków, pod przykrywką walki o bezpieczeństwo.
Gdzie jest "bezpiecznik"?
Choć oficjalne komunikaty mówią o rozwoju polskiego przemysłu (np. projekty Borsuk czy Piorun), Zaorski przestrzega przed optymizmem. Jeśli Polska wpadnie w pułapkę zadłużenia w euro (podobnie jak Grecja), każda zmiana kursu walutowego lub wzrost stóp procentowych EBC może zamienić "bezpieczne zbrojenia" w finansowy wyrok dla przyszłych pokoleń.
Co równie istotne, SAFE zakłada, iż minimum 65% wartości komponentów w każdym zakupionym produkcie musi pochodzić z krajów UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) lub Ukrainy. To oznacza, że pożyczka wzmocni polski przemysł tylko i wyłącznie wówczas, jeśli ten wpisze się w unijną architekturę dostaw.
Jak to się ma np. do umów ze Stanami Zjednoczonymi czy Koreą Południową? Jak to się ma np. do produkcji dronów, w których większość mikroprocesorów, modułów GPS i sensorów pochodzi z Tajwanu, Chin lub USA? Co więcej, nawet Borsuka i Rosomaka nie da się wyprodukować w niektórych wersjach dziś tak, żeby spełnić unijne kryteria bez zmiany łańcucha dostaw.
"Nikt nie uczy się na cudzych błędach?" – pyta retorycznie Zaorski, zostawiając Polaków z pytaniem: czy stać nas na kredyt, który miał być "darmowy", a może okazać się najdroższym w historii?
źr. wPolsce24 za X











