Polska

Ujawniamy: Resort Barbary Nowackiej uderza w najmłodszych i najsłabiej sytuowanych. Tłumaczenie ministerstwa zdumiewa

opublikowano:
Barbara Nowacka
(fot. PAP/Paweł Jaskółka)
Ministerstwo Edukacji Narodowej podtrzymuje decyzję o likwidacji Domów Wczasów Dziecięcych (DWD) od 1 stycznia 2027 roku. Unikalne placówki, które od dziesięcioleci oferowały dzieciom m.in. z uboższych rodzin wytchnienie, integrację i realny detoks od smartfonów, przechodzą do historii. Dotarliśmy do oficjalnych odpowiedzi resortu na kluczowe pytania dotyczące tej kontrowersyjnej reformy. Tłumaczenia urzędników mogą zaskakiwać.

Przypomnijmy: projekt rozporządzenia zakłada drastyczne wygaszenie DWD. Już od 31 lipca 2026 roku placówki mają otrzymać zakaz rekrutacji i zawierania umów wykraczających poza rok kalendarzowy, a z początkiem nowego roku całkowicie znikną z mapy polskiej oświaty. Decyzja ta wywołała ogromne oburzenie samorządów, pedagogów oraz rodziców. Pisaliśmy o tej sprawie w tekście: Ostatni turnus „zielonych szkół”? Walka o przyszłość Domów Wczasów Dziecięcych

W odpowiedzi na szczegółowe pytania naszej redakcji, ministerstwo Barbary Nowackiej przedstawiło swoją argumentację.

Kryzys psychiczny dzieci? MEN proponuje... zakaz telefonów i nowy przedmiot

Jednym z najważniejszych zarzutów wobec decyzji MEN jest ignorowanie faktu, że Domy Wczasów Dziecięcych (takie jak znana placówka w Wygoninie) realizowały autorskie programy profilaktyczno-wychowawcze. Dzieci uczyły się tam funkcjonować w grupie, budować relacje i – co kluczowe w dobie fonoholizmu – spędzały czas w całkowitej izolacji od bodźców cyfrowych.

Jak na ten problem odpowiada resort?

Urzędnicy z jednej strony zapewniają, że zdrowie psychiczne to priorytet, z drugiej utrzymują, że formuła DWD rzekomo „się zdezaktualizowała”. Zamiast praktyki, MEN proponuje rozwiązania czysto systemowe i teoretyczne. W odpowiedzi na nasze pytania o to, czym zastąpią realny kontakt młodych ludzi z rówieśnikami i przyrodą, resort przypomina o... wprowadzeniu od września 2025 r. edukacji zdrowotnej (od roku szkolnego 2026/2027 ta będzie przedmiotem obowiązkowym) oraz o uchwalonej 3 lipca br. ustawie wprowadzającej zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych.

W ocenie ministerstwa, to właśnie te kroki mają zabezpieczyć dobrostan uczniów. Krytycy projektu zauważają jednak głośno: zamknięcie placówek oferujących realny, kilkutygodniowy detoks w naturze i zastąpienie go szkolną teorią o „higienie cyfrowej” to drastyczne obniżenie jakości realnego wsparcia dla psychiki najmłodszych.

Koniec tanich „zielonych szkół”? „To nie były dotacje”

Kolejną arcyistotną kwestią jest wykluczenie ekonomiczne. Ten element - biorąc pod uwagę polityczną przeszłość szefowej resortu - pokazuje wprost hipokryzję środowisk lewicowych. DWD, jako placówki publicznego systemu oświaty, gwarantowały bezpieczną, sprawdzoną i – dzięki wsparciu państwa – tanią bazę dla „zielonych szkół”. Dla dzieci z najuboższych rodzin była to często jedyna szansa na jakikolwiek wyjazd edukacyjno-wypoczynkowy.

Dziś wychowawcy, rodzice i dzieci zostają z niczym, a resort tłumaczy tę sprawę stosując czysto urzędniczą semantykę:

Pobyty w domach wczasów dziecięcych nie były finansowane w formie »dotowanych turnusów«. Na każdego wychowanka przekazywana jest kwota potrzeb oświatowych, natomiast rodzice lub opiekunowie ponoszą koszty wyżywienia oraz zakwaterowania w wysokości odpowiadającej rzeczywistym kosztom ich zapewnienia”.

Jednocześnie, ministerstwo ucina obawy o los uboższych uczniów, twierdząc, że szkoły mogą korzystać z innej bazy, na przykład... ze szkolnych schronisk młodzieżowych. Problem w tym, że schroniska młodzieżowe działają na rynku komercyjnym, a ponadto nie oferują dedykowanej opieki wychowawczej i programów terapeutycznych, jakie były standardem w likwidowanych placówkach. 

Jeśli ktoś w tym miejscu usłyszy echo słów „zmień pracę i weź kredyt”, to nie będzie w błędzie. 

Miliony wyrzucone w błoto? Resort umywa ręce

Bulwersująca jest jeszcze jedna sprawa. Otóż, likwidacja DWD uderza rykoszetem w samorządy. Wiele z nich w ostatnich latach zainwestowało gigantyczne środki w modernizację tych obiektów. Przykładem jest Piwniczna-Zdrój, gdzie remont bazy pochłonął 9 milionów złotych z budżetu lokalnego i funduszy unijnych.

Nagłe zamknięcie placówek rodzi ogromne ryzyko: samorządy mogą zostać zmuszone do zwrotu dotacji z UE za niedotrzymanie tzw. okresu trwałości projektu.

MEN nie czuje się jednak odpowiedzialny za ten chaos. W odpowiedziach czytamy, że ministerstwo nie jest właścicielem budynków, a decyzja o ich dalszym przeznaczeniu należy do jednostek samorządu terytorialnego (JST). Urzędnicy radzą samorządowcom, by w miejsce DWD otwierali internaty, bursy lub wspomniane schroniska.

Co z podpisanymi już umowami i zaliczkami na „zielone szkoły” na wiosnę 2027, a nawet na 2028 rok? Tutaj resort odsyła do... Kodeksu cywilnego:

Kwestie związane z ewentualnym niedotrzymaniem umów, w tym rozliczeniem zaliczek czy kosztów, będą rozstrzygane na podstawie konkretnych zapisów zawartych umów oraz obowiązujących przepisów prawa cywilnego”.

Dyrektorzy i samorządy zostali więc pozostawieni sami sobie z prawnym i finansowym chaosem, jaki zafundowało im ministerstwo. Podobnie wygląda los wyspecjalizowanej kadry pedagogicznej. MEN lakonicznie informuje, że nauczyciele i wychowawcy „mogą znaleźć zatrudnienie w szkołach lub innych placówkach oświatowych w powiecie”.

30 milionów oszczędności. Gdzie trafią pieniądze?

Jednocześnie, z uzasadnienia projektu wynika, że likwidacja 24 unikalnych placówek w całej Polsce przyniesie budżetowi państwa oszczędności rzędu około 30 milionów złotych rocznie. Dla budżetu centralnego to kwota marginalna, dla niszczonego dorobku polskiej pedagogiki – strata niepowetowana. Na co zostaną przeznaczone te środki?

MEN deklaruje, że pieniądze trafią na... „inne zadania” polityki oświatowej. Chodzi przede wszystkim o „systemowe wsparcie nauczycieli w Polsce w zakresie ich zdrowia psychicznego, organizacji pracy i szkoleń specjalistycznych”. Czyli zamiast realnej pomocy i profilaktyki zdrowia psychicznego dla dziesiątek tysięcy dzieci rocznie, rząd woli wydać te fundusze na resortowe szkolenia dla dorosłych. Zarobią ci, którzy będą szkolić, których wybierze resort. Stracą najmłodsi. 

Niestety, trudno to oceniać inaczej - likwidacja Domów Wczasów Dziecięcych to kolejny krok w stronę zacierania tradycyjnych, sprawdzonych form opieki oświatowo-wychowawczej w Polsce pod płaszczykiem „modernizacji” systemu.

Szkoda, że resort prowadzony przez minister wywodzącą się z partii lewicowej robi to w taki sposób, iż stracą głównie na tych zmianach głównie najubożsi i najmłodsi. 

źr. wPolsce24

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Są zadłużeni na potęgę, ale wciąż płacą na partyjną imprezę Trzaskowskiego. Sprawdź, ile z Twojej kieszeni poszło na Campus Polska Przyszłości

opublikowano:
Olsztyn, 26.08.2026. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (C), prezydent Olsztyna Robert Szewczyk (C-P) i poseł KO Sławomir Nitras (C-L) na oficjalnym otwarciu Campusu Polska Przyszłości 2026 w Olsztynie, 26 bm. Organizatorem Campusu Polska Przyszłości jest Fundacja Campus Polska. (sko)
(fot. PAP/Tomasz Waszczuk)
Gdy polskie rodziny zmagają się z drożyzną, a mieszkańcy miast i wielu regionów słyszą o braku środków na lokalne drogi, szpitale czy komunikację, samorządowi włodarze bez wahania sięgają do publicznej kasy. Cel? Finansowanie imprezy firmowanej przez Rafała Trzaskowskiego i Koalicję Obywatelską. Na oficjalnej liście partnerów Campus Polska Przyszłości – organizowanego formalnie przez Fundację Campus Polska – zaroiło się od urzędów miast i województw rządzonych przez przedstawicieli obecnej koalicji rządzącej. W tle pojawiają się fundamentalne pytania o legalność, skrajną niegospodarność oraz jawne wspieranie partyjnej propagandy za pieniądze podatników.
Polska

Pogoda sprawi, że będziemy tęsknić za wakacjami

opublikowano:
Łucja Nalewajk przedstawia prognozę pogody widzom telewizji wPolsce24
Łucja Nalewajk przedstawia prognozę pogody widzom telewizji wPolsce24
Najbliższe dwa dni przyniosą w Polsce naprawdę ładną letnią pogodę. Czwartek będzie na ogół spokojny i pogodny, choć na wschodzie możliwe są słabe, przelotne opady. W piątek temperatura wyraźnie wzrośnie – miejscami termometry pokażą nawet 30 stopni Celsjusza. Jednocześnie na zachodzie mogą pojawić się przelotne opady i burze.
Polska

Usunęli mural ku czci zmarłego Polaka. Teraz na ścianie promują wciąganie białego proszku!

opublikowano:
2453352_4
Z rzeszowskiego osiedla Kmity zniknął kontrowersyjny mural upamiętniający tragicznie zmarłego w Wielkiej Brytanii Polaka, Henry’ego Nowaka. Graffiti, które od początku wywoływało skrajne emocje i oskarżenia o rasizm, zostało zamalowane szarym tłem. Jednak to, co pojawiło się na ścianie garaży w jego miejsce, wzbudza wśród lokalnych mieszkańców jeszcze większe oburzenie.
Polska

Promowała Polskę za miliony z... warszawskiego bloku. Prawda o fundacji Barbary Mróz-Gorgoń

opublikowano:
2453347_5
Nominacja Barbary Mróz-Gorgoń na rządowe stanowisko odpowiedzialne za kreowanie wizerunku Polski za granicą od początku budziła ogromne emocje, jednak najnowsze ustalenia odsłaniają niezwykle kontrowersyjne kulisy jej dotychczasowej działalności. Choć to kompromitujący, wygenerowany w większości przez sztuczną inteligencję raport o Polsce zapoczątkował lawinę pytań o kompetencje byłej pełnomocnik, to prawdziwym symbolem tej afery stała się rzekoma siedziba jej fundacji.
Polska

Na rok przed wyborami wraca stary numer. Tusk znów reaktywuje Hołownię, bo Szłapka jest za słaby

opublikowano:
Szymon Hołownia ma dostać zaproszenie do rządu. Ma zostać ministrem ds. dezinformacji, czyli opowiadać o wielkich sukcesach gabinetu Donalda Tuska
Szymon Hołownia ma dostać zaproszenie do rządu. Ma zostać ministrem ds. dezinformacji, czyli opowiadać o wielkich sukcesach gabinetu Donalda Tuska (Fot. Fratria)
W koalicji rządzącej pojawiły się poważne spekulacje, że Donald Tusk szykuję powrót Szymona Hołowni do rządu. Według doniesień podcastu „Polityczny WF” już w piątek, na specjalnym posiedzeniu Rady Ministrów, premier może dać sygnał: „Hołownio, szykuj się do rządu”.