"Przypomnę, co mój dziadek, robił z wami na Wołyniu". Polskie organizacje na Ukrainie dostają telefony z pogróżkami

Jakiś czas temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię bohaterów UPA – organizacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu. Wywołało to w naszym kraju zrozumiała falę oburzenia, a kiedy władze Ukrainy nie wycofały się z tego skandalicznego pomysłu, prezydent Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego. Od tego czasu stosunki między Polską i Ukrainą są bardzo napięte.
Dostają telefony z pogróżkami
Dworczyk zauważył na swoim profilu w serwisie społecznościowym X, że obecna eskalacja wywołana przez władze ukraińskie nie tylko rodzi napięcie międzypaństwowe. Zaczyna budzić strach wśród zwykłych ludzi i może prowadzić do nieszczęścia – podkreślił.
Publiczne czczenie zbrodniarzy z UPA przez władze ukraińskie zaczyna mieć groźne konsekwencje w codziennym życiu ludzi. W minionych dniach szereg polskich organizacji niosących pomoc na Ukrainie otrzymała telefony z wulgarnymi pogróżkami. Wiele wskazuje na to, że nie była to rosyjska prowokacja, bo ukraińskie służby specjalne nie wykazały zainteresowania sprawą – powiedział portalowi wPolsce24 Dworczyk.
Do swojego wpisu dołączył nagranie jednego z takich telefonów, które przekazała mu prezes jednej z takich organizacji, działającej w regionie kijowskim.
Jeszcze raz wy, jeb**** skur*****, przeszkadzacie — no wy je**** skur****** po prostu głupio przeszkadzacie nam wstąpić do Unii Europejskiej. Wasz je******, kur**, Nawrocki z Kamyszem, skończone pedały! Już was nie potrzebujemy. Zamknijcie, kur**, swoje organizacje. Nie potrzebujemy waszych związków, waszej kultury na Ukrainie. Wstąpimy do UE nawet przez zniszczenie Polski, kur**! Jeśli będziecie nadal, kur**, coś szczekać o Ukrainie i nam przeszkadzać, ja wam, kur**, przypomnę, co mój dziadek, kur**, robił z wami na Wołyniu, kur**, w ubiegłym stuleciu. Wszystko zrozumiano? - można na nim usłyszeć.
Apeluje o opamiętanie
Dworczyk dodał, że nie była to odosobniona sytuacja. Polskich organizacji, które otrzymały takie telefony, było wiele. Nie wie, czy to akcja zorganizowana za wiedzą lub z inspiracji ukraińskich władz – chociaż dodał, że wszystko wskazuje, że ukraiński wywiad SBU zlekceważył zgłoszeni dotyczące tych prowokacji – czy oddolna inicjatywa jakiegoś bandziora.
Polityk, który od bardzo dawna walczy o przeprowadzenie ekshumacji ofiar UPA, dodał, że obecna sytuacja odbija się także negatywnie na zwykłych Ukraińcach, którzy uciekli do Polski przed wojną. Napisał, że kilka dni temu znajoma Ukrainka powiedziała mu, że jej dziecko zostało zwyzywane przez polskich rówieśników.
Jeżeli nie zapanujemy nad tym, jeżeli nie obniżymy napięcia, może dojść do tragedii. I dlatego należy apelować do wszystkich polityków, dziennikarzy, bloggerów o opamiętanie – napisał - Dalsze ostre wypowiedzi – nieważne jak bardzo słuszne lub nie, prowadzą do dramatu. Czy naprawdę tego chcemy???
źr. wPolsce24











