Rozrywka

Młodzi mają już dość TVN-u, ten film mówi wszystko o stacji z Wiertniczej. "Rano moralizują, wieczorem karmią widzów rynsztokiem"

opublikowano:
Influncerka Nadia Długosz obnażyła hipokryzję TVN
Influncerka Nadia Długosz obnażyła hipokryzję TVN (fot. shutterstock/TikTok, NadiaDlugosz)
Stacja z Wiertniczej od lat kreuje się na głównego arbitra elegancji, nowoczesności i moralności w polskich mediach. Codziennie rano z ekranów telewizorów płyną pouczenia samozwańczych ekspertów, psychologów i celebrytów, którzy z troską pochylają się nad „zepsutą młodzieżą”, „szkodliwym wpływem internetu” czy rzekomym „prymitywizmem” innych mediów. Gdy jednak gasną światła porannych programów, a do głosu dochodzą słupki oglądalności i zyski z reklam, TVN bez mrugnięcia okiem serwuje swoim widzom najczystszą, skomercjalizowaną patologię. Zasada jest prosta: TVN walczy z patologią, ale tylko tą, na której nie zarabia.

Internet obiegło nagranie influencerki, która wprost punktuje festiwal obłudy, jaki serwuje widzom komercyjny nadawca. Opinia uderza w samo sedno funkcjonowania tej stacji. Z jednej strony mamy pretensjonalną chęć edukowania Polaków i udawanie „stacji premium”, z drugiej – ramówkę po brzegi wypełnioną formatami, które systemowo ogłupiają społeczeństwo i promują najniższe instynkty.

Śniadaniowa moralność, wieczorny rynsztok

Jak wygląda typowy dzień z TVN? Od rana w programie śniadaniowym Dorota Wellman i Marcin Prokop potrafią z poważnymi minami ubolewać nad „toksycznymi wzorcami piękna”, „chorymi standardami w sieci” czy uprzedmiotowieniem kobiet. Następnie wieczorne programy interwencyjne w rodzaju „Uwagi!” jako pierwsze ruszają do tropienia internetowych patostreamerów czy influencerów, którzy przeklęli na wizji. Widz ma odnieść wrażenie, że stacja stoi na straży wartości i kultury.

Jednak wystarczy spojrzeć na popołudniową i wieczorną ramówkę, by ta misternie tkana fasada legła w gruzach. To właśnie TVN jest w Polsce pionierem i głównym dystrybutorem tzw. „pato-telewizji”. Jak słusznie zauważa autorka nagrania, cała ramówka stacji opiera się na ordynarnych paradokumentach w stylu „Ukrytej prawdy”, „Szkole” czy „19+” – produkcjach pozbawionych jakiejkolwiek wartości intelektualnej, żerujących na najprostszych emocjach i sztucznie podkręcanych skandalach.

Prawdziwym festiwalem żenady są jednak programy typu reality show, takie jak „Hotel Paradise”, „40 kontra 20” czy „Królowe przetrwania”. To tam stacja promuje dokładnie to, przed czym rzekomo ostrzega o poranku: sztuczność, toksyczne relacje, infantylizm i kulturę opartą wyłącznie na wyglądzie zewnętrznym.

Szczytem hipokryzji jest sytuacja, w której poranni prezenterzy ubolewają nad „presją idealnego ciała”, a wieczorem w programie rozrywkowym kobiety są segregowane i oceniane według klucza „od najbardziej do najmniej zrobionej”.

Gdzie podziała się ta mityczna „kultura”?

Przez lata środowisko związane z TVN z wyższością krytykowało media publiczne – szczególnie w okresie rządów prawicy. Wyśmiewano zmiany personalne, potrafiono wysmażyć dziesiątki artykułów o zmianie prowadzącego w teleturnieju czy o koncertach disco polo. Tymczasem TVP, mimo swoich wad, wciąż oferowała i oferuje teatr telewizji, ambitne programy publicystyczne czy historyczne dokumenty.

A co w zamian daje TVN, mieniący się stacją dla „wielkomiejskich i wykształconych”? Czy widzowie mogą tam liczyć na ambitne kino europejskie, niszowe produkcje festiwalowe czy głębszą debatę o kulturze? Skądże. Ambitna kultura w TVN nie istnieje, bo się nie opłaca. Zamiast tego widzowie po raz setny w ciągu roku oglądają maraton filmów o Harrym Potterze albo komercyjne, amerykańskie kino akcji, przerywane blokami reklamowymi.

Gorzej niż MTV

W internecie celnie porównano TVN do stacji MTV z czasów jej największego upadku formatowego. Jest jednak jedna zasadnicza różnica. MTV z programami „Warsaw Shore” od początku były opakowane jako czysta, niewybredna rozrywka – nikt tam nie udawał, że realizuje misję edukacyjną, nikt nie próbował moralizować widzów. TVN natomiast robi dokładnie to samo, ale próbuje wmawiać Polakom, że niesie kaganek oświaty. To permanentne formatowanie widza: od rana uczyć go, jak ma żyć i co myśleć, a wieczorem serwować mu intelektualną papkę i zarabiać miliony na reklamach wokół programów promujących najzwyklejszą, społeczną patologię.

Zamiast ciągłego pouczania Polaków, celebryci i decydenci z Wiertniczej powinni wreszcie stanąć przed lustrem. Ich walka z „zepsuciem obyczajów” kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się zysk netto. Jeśli TVN naprawdę chciałby oczyścić polską przestrzeń medialną z patologii, na którą tak chętnie pomstuje, powinien zacząć od własnej ramówki – albo po prostu przestać nadawać.

źr. wPolsce24 za TikTok/Nadia Długosz 

Rozrywka

Marta Nawrocka znowu zaskoczyła. Internauci przecierali oczy ze zdumienia

opublikowano:
Marta Nawrocka zaskoczyła kolejny raz
Marta Nawrocka zaskoczyła kolejny raz (fot. Karol Nawrocki/Facebook)
Dyplomacja to nie tylko sztywne przemówienia, protokoły i oficjalne kuluarowe uściski dłoni. Czasem to przede wszystkim zwykła ludzka obecność, dobre słowo i autentyczne serce otwarte na drugiego człowieka. Właśnie taką stronę Polski pokazała w Manili Pierwsza Dama Marta Nawrocka.
Rozrywka

Leśnicy postawili tabliczkę ostrzegawczą. Reakcja bobrów? Internet płacze ze śmiechu!

opublikowano:
Bobry zniszczyły tabliczkę
Bobry zniszczyły tabliczkę (fot. wPolsce24)
Nadleśnictwo chciało dobrze: ostrzec spacerowiczów, zabezpieczyć teren i postawić elegancką, drewnianą tabliczkę informacyjną. Problem w tym, że dla lokalnych bobrów drewniany palik nie był nośnikiem urzędowego komunikatu, lecz... darmową przekąską na wynos! Historia z okolic Lublińca podbiła internet i stała się definicją czystej, leśnej ironii.
Rozrywka

"Zaraz umrę". Dał prababci nową pizzę Książula i wywołał skandal

opublikowano:
Ciemne zdjęcie starszej kobiety leżącej na łóżku, obok w białej ramce zdjęcie pizzy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Młody internauta postanowił nagrać TikToka z własną prababcią. Chłopiec chciał przeprowadzić test nowej pizzy promowanej przez Książula. Jedno zdanie seniorki sprawiło, że o nagraniu stało się głośno w sieci, a w komentarzach rozpoczęto poważną dyskusję natury etycznej.
Rozrywka

Miliony Polaków wierzyły, że ich uleczy. Nie żyje Anatolij Kaszpirowski

opublikowano:
hipnoza
(fot. zrzut ekranu z Youtube\Pexels)
W wieku 87 lat zmarł rosyjski psychoterapeuta Anatolij Kaszpirowski. Jego programy, w których twierdził, że „leczy” telewidzów, cieszyły się popularnością także w Polsce.
Rozrywka

Jeden z najsłynniejszych youtuberów trafi do więzienia? Grozi mu nawet do 8 lat

opublikowano:
Popularny youtuber Sylwester W. może usłyszeć zarzuty dotyczące przestępstwa na tle seksualnym w związku z nagraniem „Boobsman” z 2013 roku, na którym miał dotykać piersi napotkanych kobiet.
Sylwester W. (fot.Screenshot - X/@naczasienews)
Popularny twórca na YouTubie, Sylwester W., wkrótce może trafić do więzienia. Wszystko z powodu podejrzenia o popełnienie przestępstwa na tle seksualnym.
Rozrywka

Przejmujące wyznanie idola nastolatek: Została mi tylko jedna funkcjonująca komórka mózgowa

opublikowano:
Robert Pattinson
Robert Pattinson (fot. shutterstock)
Gwiazdor kina w szczerej rozmowie z niemieckim dziennikiem Süddeutsche Zeitung powraca do demonów przeszłości, opowiada o specyfice swoich aktorskich wyborów oraz zdradza kulisy głośnego filmu Primetime, w którym wciela się w kontrowersyjnego łowcę pedofilów.