Recydywista z Ukrainy wyrzucony z Polski! Stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa

Mężczyzna został wcześniej prawomocnie skazany na rok pozbawienia wolności za popełnienie ośmiu oszustw. Działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził on poszkodowane osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, powodując straty opiewające na kwotę blisko 25 tysięcy złotych.
Pomimo zapadnięcia wyroku, 34-latek nie zamierzał dobrowolnie poddać się karze ani nie zgłosił się do więzienia. W rezultacie organy ścigania wystawiły za nim list gończy. Po zatrzymaniu przez policję oszust trafił do zakładu karnego, gdzie odbył zasądzony wyrok.
Zdecydowana reakcja Straży Granicznej
Tuż po zakończeniu odbywania kary więzienia, sprawą cudzoziemca zajęła się Straż Graniczna z Kielc. Komendant tamtejszej placówki wydał decyzję o zobowiązaniu mężczyzny do powrotu na Ukrainę. Uzasadnieniem tak stanowczego kroku było uznanie 34-latka za osobę stanowiącą zagrożenie dla porządku publicznego.
Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Dodatkowo mężczyzna nie może wrócić do Polski ani żadnego innego państwa strefy Schengen przez najbliższą dekadę.
Funkcjonariusze Straży Granicznej osobiście doprowadzili 34-latka do drogowego przejścia granicznego w Medyce, gdzie został przekazany stronie ukraińskiej.
Działania służb w regionie
Sprawa wydalonego oszusta nie była jedyną interwencją Straży Granicznej w ostatnim czasie. Funkcjonariusze prowadzą również intensywne działania przeciwko nielegalnej migracji. W Zielonej Górze zatrzymano 30-letniego Polaka podejrzanego o organizowanie tego procederu, któremu grozi teraz do ośmiu lat więzienia. W toku tego śledztwa zatrzymano już łącznie ponad 20 osób, w tym pośredników i przewoźników.
źr. wPolsce24 za Polsat News











