Ta zbrodnia wstrząsnęła Polską. Koniec wielkiej obławy w świętokrzyskim

Do tej wstrząsającej zbrodni doszło w Mierzawie w woj. świętokrzyskim, ok. 45 km od Kielc. 19 czerwca w tej małej wiosce doszło do zbrodni, w której od ciosów nożem zginął starszy mężczyzna, a jego żona odniosła poważne obrażenia.
Śledczy szybko ustalili, że głównym podejrzanym jest ich zięć Dariusz R., były policjant. Z miejsca zbrodni miał uciec na hulajnodze elektrycznej.
Już 20 czerwca prokuratura wystawiła za nim list gończy. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania, w których brało udział ponad 300 policjantów, psy tropiące, drony i policyjny śmigłowiec.
Teraz mł. Insp. Kamil Tokarski z kieleckiej policji powiedział Faktowi, że obława się zakończyła. Policjantom udało się aresztować poszukiwanego mężczyznę. Miał zostać wyprowadzony w kajdankach z lasu.
Tokarski powiedział mediom, że podejrzany został zatrzymany w pobliżu miejsca swojego zamieszkania, a obecnie trwają z nim czynności. Usłyszy zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Dodał, że odszedł na emeryturę w 2023 roku, był wcześniej związany głównie z pionem prewencji. Sąd Rejonowy w Jędrzejowie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











