Włoch traktował Polskę jak dzikie wysypisko. Wwoził do nas tysiące ton niebezpiecznych odpadów

Według śledczych od stycznia 2024 r. do września 2025 r. do Polski w ten sposób przywieziono blisko 3000 ton zużytych gaśnic. To nie kilka palet złomu – to ogromna ilość odpadów liczona w setkach transportów ciężarowych. Nielegalne odpady miały trafiać do Polski m.in. z Włoch, Norwegii i Chorwacji. Kluczowym problemem był brak procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska oraz brak wymaganej zgody. W normalnym obrocie takie formalności pozwalają państwu sprawdzić, co wjeżdża do kraju, dokąd jedzie i czy zostanie legalnie zagospodarowane.
218 zarzutów i zabezpieczenie majątkowe
Liczba zarzutów robi wrażenie – to nie jeden transport czy pomyłka w dokumentach, ale 218 przypadków nielegalnego przewozu odpadów. Zużyte gaśnice to nie jest zwykły złom – w środku mogą znajdować się pozostałości środków gaśniczych, elementy pod ciśnieniem i materiały wymagające kontrolowanego postępowania. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Mysłowicach. Obywatelowi Włoch grozi od roku do 10 lat więzienia. Prokurator wydał też postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym na kwotę blisko 500 tys. zł.
Systemowa słabość czy celowe działanie?
W Europie odpady trzeba zagospodarować zgodnie z przepisami, a to kosztuje. Im trudniejszy odpad, tym większa pokusa, żeby znaleźć tańszą trasę i kraj, w którym łatwiej rozmyć odpowiedzialność. Jak podkreśla portal spidersweb.pl, często wszystko sprawia wrażenie zwykłej działalności gospodarczej – są dokumenty, faktury, transporty, magazyny. Dopiero gdy ktoś dokładniej przyjrzy się papierom, wychodzi na jaw, że za pozornie legalnym obrotem stoją tysiące ton odpadów.
Ta sprawa to kolejny dowód na to, że Polska może stać się końcowym adresem cudzych odpadów, jeśli transporty przechodzą przez granice bez właściwej kontroli. Władze powinny wyciągnąć wnioski z tej afery i skuteczniej chronić kraj przed nielegalnym napływem odpadów z zagranicy.
źr. wPolsce24 za spidersweb











