Trzaskowski obiecał, że ofiary ludobójstwa na Wołyniu trafią na Powązki. Radni KO zagłosowali przeciwko

- Wreszcie będziemy mogli godnie upamiętnić ofiary rzezi wołyńskiej. A jako prezydent Warszawy deklaruję już dziś: Cmentarz na Powązkach jest gotowy, by stać się godnym miejscem ich spoczynku - zapowiadał 26 listopada Trzaskowski na portalu X.
Pomysł upamiętniania, choćby symbolicznego, ofiar ludobójstwa na Wołyniu na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie nie jest nowy. Od kilku lat zgłasza go m. in. Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć”. Paweł Zdziarski, prezes WiP, wielokrotnie deklarował w mediach, że wspomniana inicjatywa nie jest "związana z żadnym ugrupowaniem politycznych". Informował o tym w pismach, które trafiały na biurko włodarzy Warszawy, zarówno prezydenta, jak i Ewy Malinowskiej-Grupińskiej, przewodniczącej rady miasta.
Niestety, deklaracje składane w mediach społecznościowych nijak się mają do realnych działań.
Według informacji udostępnionych przez radnych Prawa i Sprawiedliwości na portalu X, głosami radnych Koalicji Obywatelskiej odrzucono obywatelską inicjatywę "Wołyń na Powązki".
- R. Trzaskowski kolejny raz udowodnił, że nie chce w Warszawie miejsca pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1939-1947 - komentują prowadzący profil.
źr. wPolsce24 za X