Polska

Radna KO zwyzywała ukraińskiego taksówkarza. Teraz żąda odwieszenia kary

opublikowano:
Siedziba Rady Miasta Gdańska.
Radna tłumaczy się z incydentu w taksówce.(fot. Fratria/ pixabay)
Podczas XX sesji Rady Miasta Gdańska radna Sylwia Cisoń zabrała głos po raz pierwszy od czasu głośnej kłótni z ukraińskim kierowcą taksówki. W emocjonalnym wystąpieniu wyraziła skruchę i przeprosiła za swoje zachowanie. Jednocześnie zapowiedziała, że będzie wnioskować o odwieszenie w klubie Koalicji Obywatelskiej. Tymczasem prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie incydentu z radną.

Sylwia Cisoń podczas XX sesji Rady Miasta Gdańska odniosła się do incydentu ze swoim udziałem, który miał miejsce 12 września. W sieci pojawiło się nagranie z przejazdu taksówką, na którym radna w niecenzuralny sposób zwracała się do ukraińskiego kierowcy. Cisoń jechała na stadion Lechii Gdańsk, jednak taksówkarz nie wysadził jej pod samym obiektem sportowym a na parkingu pobliskiego Amber Expo.

- Jak się nie orientujemy, to trzeba k***a wracać do swojego kraju. A nie, k***a, być w kraju, w którym się nie zna języka i się nie wie, jak jechać - mówiła do kierowcy radna KO.

Radna się tłumaczy

- Nie chcę, by ta sprawa ucichła, chcę się z nią zmierzyć otwarcie, bo jeśli dałam zły przykład, to moim obowiązkiem jest pokazać dobry. Nie będę się tłumaczyć, zdradzać powodów swojego zachowania, ale niezależnie od tego, co wydarzyło się przed i po fragmencie opublikowanego nagrania, nic nie tłumaczy mojego zachowania i słów – mówiła Cisoń podczas sesji.

Radna dodała, że „był to konflikt osobisty, a nie zdarzenie o charakterze narodowościowym”. Jednocześnie przeprosiła osoby, które „poczuły się dotknięte” jej słowami.

Cisoń stwierdziła również, że po incydencie to ona mierzyła się z „falą hejtu”, a „groźby” były kierowane nie tylko pod jej adresem, ale również jej rodziny.

- Nigdy wcześniej nie mierzyłam się z taką skalą nienawiści. Być może było to w pełni zasłużone, ale uświadomiłam sobie, że każdego dnia w internecie są takie ataki i to problem, z którym musimy się zmierzyć i z którym chcę walczyć. Zaangażuję się w działania przeciwko hejtowi i nienawiści – zadeklarowała.

Z wypowiedzi Cisoń wynika, że nie zamierza zrezygnować z pełnienia mandatu radnej Miasta Gdańska. Co więcej, będzie wnioskowała o odwieszenie w Klubie Radnych KO. Szefowa klubu w Radzie Miasta Gdańska poinformowała w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl, że Sylwia Cisoń nadal jest zawieszona.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Sprawa trafiła także do organów ścigania. Radna zgłosiła policji, że kierowca taksówki naruszył jej nietykalność cielesną. Z kolei mężczyzna złożył zawiadomienie w sprawie znieważenia na tle narodowościowym, naruszenia jego nietykalności cielesnej oraz uszkodzenia pojazdu.

Pierwsze z postępowań zostało umorzone. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zdecydowała się wszcząć postępowanie z zawiadomienia złożonego przez taksówkarza.

źr. wPolsce24 za trojmiasto.pl

Polska

Ty czekasz 5 godzin, oni wchodzą po 10 minutach! SOR Dawida Kacprzyka "przychodnią" polityków KO

opublikowano:
Oddział SOR w szpitalu
Specjalne traktowanie polityków KO w warszawskim szpitalu. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
W Warszawskim Szpitalu Południowym ujawniono istnienie nieoficjalnej, „szybkiej ścieżki” dla wybranych. Podczas gdy zwykli pacjenci czekają na pomoc godzinami, politycy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny mieli być przyjmowani błyskawicznie, korzystając z luksusowych warunków niedostępnych dla ogółu.
Polska

Dlaczego Niemcy tak nienawidzą Polaków? Ekspertka wyjaśnia

opublikowano:
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie, sprawę na antenie telewizji wPolsce24 komentuje Aleksandra Fedorska
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie (fot. wPolsce24)
Wydarzenia, które rozegrały się na ulicach Berlina, zdzierają maskę z dyplomatycznych uśmiechów i pustych frazesów o rzekomym "dobrym sąsiedztwie". Obraz berlińskiej policji pacyfikującej demonstrację Polaków to nie jest zwykły incydent – to brutalny dowód na to, jak bardzo niemiecki system nienawidzi prawdziwej, niekontrolowanej wolności.
Polska

Mateusz Morawiecki obnaża patologie układu w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Jak daleko sięgają macki politycznych układów? Okazuje się, że nawet do ratujących życie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Mateusz Morawiecki ujawnił wstrząsające kulisy funkcjonowania systemu zdrowia i bezpardonowe upolitycznienie stanowisk medycznych. 
Polska

Tusk już znalazł winnych afery w warszawskim szpitalu. Stara śpiewka premiera

opublikowano:
Tusk się wciekł
Tusk się wciekł (fot wPolsce24)
Premier po raz kolejny udowadnia, że w sztuce zrzucania odpowiedzialności na innych nie ma sobie równych. Podczas ostatniego briefingu, zamiast uderzyć się w pierś w sprawie problemów ochrony zdrowia, szef rządu postanowił winą za zapaść szpitalnictwa obarczyć medyków, samorządowców i bliżej nieokreślony „system”.
Polska

Suto zastawione stoły czekały na Trzaskowskiego, prezydent stolicy nie przybył. Przestraszył się? "Rafał, nie przyjeżdżaj, Jarząbek na Ciebie czeka"

opublikowano:
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy (fot. wPolsce24)
Miał być Rafał Trzaskowski, miało być wielkie spotkanie z urzędnikami. Ostatecznie na miejscu została tylko uciekająca świta z Platformy Obywatelskiej, ochrona i... prawdziwe urzędnicze Bizancjum. Reporter Rafał Jarząbek obnaża kulisy tego, jak elita władzy w Warszawie wije się przed niewygodnymi pytaniami o aferę w ochronie zdrowia. Choć prezydent uciekł, uczta czekała na stołach!
Polska

Czerwony dywan dla polityków Koalicji Obywatelskiej, długa kolejka dla reszty? Ostre zarzuty PiS

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków przed wejściem do szpitala w Warszawie. Mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie oraz kobieta w jasnej marynarce przemawiają do mediów, przed nimi ustawione są mikrofony telewizyjne. W tle widoczne wejście do budynku szpitala oraz oznaczenia transmisji na żywo.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie (fot. wPolsce24)
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie. Obecna władza stworzyła tam uprzywilejowany system dostępu do opieki zdrowotnej dla osób związanych z Koalicją Obywatelską. Podczas wystąpienia symbolicznie rozwinięto czerwony dywan, który miał obrazować omijanie kolejek przez osoby z kręgów władzy, podczas gdy pozostali pacjenci mają czekać znacznie dłużej na pomoc medyczną.