Polska

Pułkownik SOP zalał się w trupa i pobił załogę karetki pogotowia, która chciała udzielić mu pomocy

opublikowano:
MK3_kr_2023_aa_DSC05424
Na miejsce przybyli policjanci, straż pożarna oraz zespół ratownictwa medycznego (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
To jedna z tych historii, która nigdy nie powinna się zdarzyć, ale dobrze, że ujrzała światło dzienne. Dyrekcja Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" SPZOZ w Warszawie składa doniesienie do prokuratury na 48-letniego pułkownika Służby Ochrony Państwa, który zaatakował załogę karetki, która chciała udzielić mu pomocy.

Sprawa pewnie nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie ujawniła ich stacja "Meditrans", której pracownicy opisali przebieg całego zajścia w mediach społecznościowych. Dziś już zostało ono potwierdzone przez policję. 

Atak na ratowników medycznych zawsze budzi oburzenie, ale ta sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że dopuścił się jej wysoki rangą funkcjonariusz służby powołanej do zapewnienia bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie. 

Powstaje pytanie czy można mieć zaufanie do służby, której funkcjonariusze upijają się do nieprzytomności, a później stanowią zagrożenie dla zdrowia innych ludzi?

W sobotę na ulicy Widok 22 w Warszawie załoga karetki znalazła poranionego mężczyznę. Przyznał, że wypił zdecydowanie za dużo i upadł, raniąc się w głowę. Krwawiącego mężczyznę zaczęto opatrywać w karetce. Ratownicy musieli też wypytać go o dane osobowe - adres zamieszkania, imię i nazwisko. Początkowo mężczyzna współpracował, ale później w jego otumanionym alkoholem umyśle coś się zmieniło i stał się agresywny. Nie tylko zelżył ratowników wulgaryzmami, ale rzucił się na nich, kopiąc i bijąc.

Załoga karetki natychmiast wezwała policję. Funkcjonariusze okiełznali krewkiego pułkownika. 

W rozmowie z polsatnews.pl oficer prasowy śródmiejskiej policji mł. asp. Jakub Pacyniak przekazał, że mężczyzna został zatrzymany. W chwili zdarzenia miał ponad 2 promile alkoholu. Usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego.

Incydent potwierdził także rzecznik SOP płk. Bogusław Piórkowski. - Doszło do takiego zdarzenia, to jest nasz funkcjonariusz - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl.

źr. wPolsce24 za polsatnews.pl/FB Meditrans

Polska

Kołodziejczak - Od „jedynki” Tuska do obyczajowego skandalu. Relacje byłych podwładnych

opublikowano:
4 (8)
Człowiek Tuska pogrąża koalicję! Narkotyki, przemoc i Rutkowski w Sejmie. Porażające relacje kobiet (fot. wPolsce24)
Narkotyki, poniżanie, przemoc psychiczna i groźby karalne – to obraz relacji Michała Kołodziejczaka z byłymi współpracownicami i podwładnymi w resorcie rolnictwa, jaki wyłania się ze wstrząsających świadectw ujawnionych przez Kanał Zero. Choć lider AgroUnii był politycznym odkryciem Donalda Tuska i dostał pierwsze miejsce na listach Koalicji Obywatelskiej, premier wciąż unika zabrania głosu w sprawie skandalu.
Polska

Presja Komisji Weneckiej i groźby Tuska. Nocna warta przed Trybunałem

opublikowano:
6 (9)
Presja Komisji Weneckiej i groźby Tuska. Patrioci barykadują się przed Trybunałem! (fot. wPolsce24)
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nie opadają emocje. Obywatele, którzy od ponad miesiąca pełnią tam całodobową straż, wzmacniają zabezpieczenia po sygnałach o możliwej próbie siłowego wejścia służb do budynku. W tym samym czasie obóz rządzący powołuje się na opinię Komisji Weneckiej, forsując pomysł pominięcia prezydenta Karola Nawrockiego przy ślubowaniu sędziów.
Polska

Koszmar w Grodzisku Mazowieckim. Śmierć Kacperka obnaża zapaść służby zdrowia

opublikowano:
4 (8)
„Tato, przytul mnie”. Dramatyczne słowa 3,5-letniego Kacperka tuż przed śmiercią (fot. wPolsce24)
„Tato, przytul mnie” – to były ostatnie słowa wypowiedziane przez 3,5-letniego Kacpra tuż przed utratą przytomności. Chłopiec zmarł w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim. Zamiast natychmiastowych badań obrazowych doszło do błędnej diagnozy, a sekcja zwłok wykazała niedrożność jelit.
Polska

Kolejna afera w koalicji. 10 lat więzienia dla wiceszefa MSZ? Bartoszewski traci grunt pod nogami

opublikowano:
Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski ujawnił, że dron, który eksplodował w Osinach nie wleciał do Polski z Białorusi, a raczej z Ukrainy
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Dymisja wisi na włosku. Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych z ramienia PSL, może wkrótce pożegnać się ze stanowiskiem w rządzie Donalda Tuska. Po zrzeczeniu się immunitetu prokuratura ma otwartą drogę do przedstawienia mu ciężkich zarzutów sprzeniewierzenia milionów złotych. Sam polityk niespodziewanie udał się na dwutygodniowy urlop, a koalicjanci już dzielą jego fotel.
Polska

Petardy z kulkami i zarzut obalenia rządu. Prokuratura szyje sprawę o zamach stanu?

opublikowano:
2491909_6
Akcja SOP i prokuratury we Wrocławiu. Groził politykom i miał petardy – usłyszał 9 zarzutów (fot. wPolsce24)
Służba Ochrony Państwa i policja zatrzymały 66-letniego mieszkańca Wrocławia, który w sieci nawoływał do siłowej zmiany władzy i gromadził improwizowane materiały pirotechniczne. Prokuratura przedstawiła mu aż 9 zarzutów, w tym przygotowania do obalenia rządu przemocą, za co grozi do 15 lat więzienia. W studiu Telewizji wPolsce24 zwrócono jednak uwagę na kuriozalne elementy narracji śledczych i próbę budowania wielkiej operacji z działań internetowego radykała.
Polska

Patrioci pilnują Trybunału! Bogucki odpowiada Komisji Weneckiej: Prezydent nie ugnie się pod naciskami

opublikowano:
2491874_5
Obrona Trybunału i twarde „nie” dla nacisków z zewnątrz. Bogucki: Najwyższym prawem jest Konstytucja, nie Komisja Wenecka! (fot. wPolsce24)
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nie ustaje społeczna warta patriotów sprzeciwiających się próbom siłowego przejęcia instytucji przez obóz rządzący. W tym samym czasie minister Zbigniew Bogucki przypomina zasady polskiego porządku prawnego w odpowiedzi na opinie płynące ze strony Komisji Weneckiej. „Prezydent ma obowiązek strzec konstytucyjnego porządku bez względu na próby upolitycznionych nacisków – z wewnątrz czy z zagranicy” – podkreśla.