Polska

Polacy za Tuska piją więcej – rośnie liczba zwolnień z powodu nadużycia alkoholu

opublikowano:
man-428392_1280
Jak jest przyczyna tego, że w 2024 roku wystawiono w Polsce rekordową liczbę zwolnień spowodowanych nadużyciem alkoholu? (Fot. Pixabay)
Liczba zwolnień lekarskich wystawionych z powodu nadużycia alkoholu rośnie w całym kraju. W 2023 roku lekarze w Polsce wystawili 6,6 tys. zwolnień z kodem "C", co oznaczało wzrost o 7,6 proc. w porównaniu do 2022 roku. Dane za rok 2024 pokazują jeszcze większy wzrost – od stycznia do października wydano już 8 tys. takich zaświadczeń, co przewyższa liczbę zwolnień wystawionych w całym okresie 2022 i 2023.

Kod "C" na zwolnieniu oznacza, że pacjent jest niezdolny do pracy w wyniku nadużycia alkoholu. Dla takich zwolnień prawo do zasiłku chorobowego nie przysługuje za pierwsze pięć dni absencji. Jednak mimo tego sankcyjnego rozwiązania, liczba takich zwolnień znacząco rośnie.

Najczęściej dotyczy osób w wieku produkcyjnym

Analiza danych za 2023 rok pokazuje, że aż 62 proc. zwolnień lekarskich z kodem C dotyczyło osób w wieku 30–49 lat. W szczególności najczęściej wystawiano je:
mężczyznom w wieku 40–44 lata (18,7 proc. przypadków),
kobietom w wieku 30–34 lata (22,3 proc.).

Najwięcej zwolnień, bo aż 36,4 proc., wystawiono na okres od jednego do pięciu dni. Wynika z tego, że problem nadużywania alkoholu dotyka przede wszystkim ludzi aktywnych zawodowo, co może mieć negatywny wpływ na rynek pracy i gospodarkę.

Regionalne różnice

Wzrost liczby zwolnień jest widoczny w całej Polsce, jednak największe różnice regionalne odnotowano na przykładzie województwa opolskiego. W 2023 roku lekarze w tym regionie wystawili 238 zwolnień z kodem "C", co stanowiło 3,6 proc. ogółu w Polsce. W roku 2024 (do końca października) było ich już 302 – czyli 3,8 proc. wszystkich w kraju.

Podobne liczby odnotowano na Podkarpaciu, a najmniej zwolnień wystawiono w woj. lubuskim (tylko 103 w 2023 roku). 

Ten problem dotyka wszystkich

Problem rosnącej liczby zwolnień może być symptomem szerszych wyzwań społecznych, takich jak stres, brak stabilizacji zawodowej czy problemy w dostępie do opieki psychologicznej. Nadużywanie alkoholu nie tylko obciąża system opieki zdrowotnej, ale także generuje koszty dla gospodarki – od utraty produktywności po zwiększone wydatki na leczenie i prewencję.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Kołodziejczak uderza do ABW z Rutkowskim. Trwa spektakl po ujawnieniu potężnego skandalu

opublikowano:
Narkotyki, przemoc i konferencja z Rutkowskim. Coraz większe bagno wokół Kołodziejczaka
Kołodziejczak idzie do ABW... z Rutkowskim u boku! Desperacka próba obrony zawieszonego posła KO (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Afera wokół Michała Kołodziejczaka przybiera formę medialnego spektaklu. Po szokujących doniesieniach o agresywnych zachowaniach i rzekomym nakłanianiu do zażywania narkotyków, polityk został wyrzucony na margines własnego ugrupowania. W niedzielę zawieszony poseł Koalicji Obywatelskiej pojawił się w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, by złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na swoją szkodę. Co znamienne, pod gmach służb specjalnych przybył w asyście celebryty-detektywa Krzysztofa Rutkowskiego.
Polska

Służby na usługach PR-u? Szum wokół notatki o zamachu na szczyty władzy wywołał lawinę pytań

opublikowano:
Groźba terroru czy ucieczka przed trudnymi pytaniami? O co naprawdę chodzi w sprawie rzekomej notatki policji
Rządowa narracja pod znakiem zapytania. Czy „spisek przeciw premierowi” to tylko polityczna zasłona dymna? (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz zagrożeni? Przynajmniej taki spin serwuje Polakom od rana rząd koalicji 13 grudnia. Część komentatorów poddaje w wątpliwość narrację ekipy premiera, wskazując na próbę przykrycia afery z Michałem Kołodziejczakiem. W mediach pojawiła się rzekoma notatka, która miała wpłynąć do służb.
Polska

Kolejny atak nożownika. Nowy Sącz - mężczyzna ruszył na policjantów. Padły strzały

opublikowano:
Policjant po akcji
Policjant (fot. shutterstock)
Kolejny dramatyczny incydent na polskich ulicach. W Nowym Sączu uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował funkcjonariuszy policji. Mundurowi musieli użyć broni palnej – napastnik nie przeżył. W społeczeństwie narasta gniew i jedno fundamentalne pytanie: kiedy powiemy stanowcze „dość” eskalacji brutalnej przemocy?
Polska

Brukselskie elity coraz bardziej oderwane od rzeczywistości. Węgierski europoseł bije na alarm u Ryszarda Czarneckiego!

opublikowano:
György Hölvényi w rozmowie z Ryszardem Czarneckim
György Hölvényi w rozmowie z Ryszardem Czarneckim (fot. wPolsce24)
Odpłynięcie od chrześcijańskich korzeni, oderwane od życia utopijne obietnice zamiast konkurencyjności gospodarczej, ślepota na kryzys migracyjny i próba politycznego podporządkowywania państw członkowskich. W programie „rh+ Rozmowy Czarneckiego” na antenie telewizji wPolsce24 padła mocna, bezkompromisowa diagnoza stanu, w jakim znalazła się dzisiejsza Unia Europejska. Gościem Ryszarda Czarneckiego był węgierski europoseł György Hölvényi.
Polska

Kolejny atak nożownika w Warszawie. Groza w autobusie. Dwie osoby ranne

opublikowano:
Pilne
Grafika ilustracyjna
Kolejny brutalny atak z użyciem niebezpiecznego narzędzia w Warszawie. Jak donosi "Rzeczpospolita" w sobotnią noc miejski autobus linii 755 zamienił się w miejsce dramatu – dwóch pasażerów zostało pociętych nożem w okolicach szyi i klatki piersiowej. Napastnik zbiegł, a warszawiacy zadają sobie proste pytanie: czy w stolicy rządzonej przez Rafała Trzaskowskiego można jeszcze czuć się bezpiecznie we własnym mieście?
Polska

Urzędniczy absurd na Śląsku. Zabrali mu prawo jazdy, bo w państwowej przychodni… zabrakło terminów!

opublikowano:
Prawo jazdy odebrane przez urzędniczą bezduszność
Prawo jazdy odebrane przez urzędniczą bezduszność (fot. shutterstock)
Kolejny popis bezdusznej machiny biurokratycznej i zapaści publicznej służby zdrowia. W Wodzisławiu Śląskim kierowca stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów, ponieważ państwowy ośrodek medycyny pracy wyznaczył mu wizytę za dwa miesiące, podczas gdy urzędnicy dali mu na jej realizację zaledwie 30 dni. Obywatel nie zamierzał jednak biernie znosić samowoli i skierował sprawę do prokuratury.