Przestraszony Kierwiński atakuje opozycję. Internauci wypunktowali hipokryzję

- PiS to stan umysłu. Atakują polski rząd za efekty wojny, która wybuchła za sprawą innych - napisał na portalu szef MSWiA.
Wpis szybko wywołał lawinę komentarzy. Internauci zaczęli przypominać politykowi Koalicji Obywatelskiej jego własne wypowiedzi sprzed kilku lat – kiedy to rządziło Prawo i Sprawiedliwość.
„Winny był zawsze rząd PiS”
Krytycy Kierwińskiego zwracają uwagę na wyraźną zmianę narracji. Dziś minister przekonuje, że rząd nie ponosi odpowiedzialności za skutki międzynarodowych konfliktów i wojny. Tymczasem jeszcze w czasie rządów PiS polityk KO regularnie oskarżał tamten gabinet o działania w polityce zagranicznej czy bezpieczeństwa.
Przykładowo w 2023 roku Kierwiński twierdził, że rząd PiS „wypowiedział dyplomatyczną wojnę Ukrainie”, sugerując, że działania władz były motywowane interesem politycznym.
Dla wielu komentatorów to przykład klasycznej politycznej hipokryzji. Gdy rządziła prawica – każdy kryzys był winą władzy. Gdy rządzi obecna koalicja – odpowiedzialność nagle przenosi się na „czynniki zewnętrzne”.
Internet nie zapomina
Pod wpisem ministra natychmiast pojawiły się odpowiedzi przypominające tę zmianę retoryki. Użytkownicy X wskazują, że jeszcze niedawno politycy Koalicji Obywatelskiej krytykowali rząd za niemal każdy problem wynikający z napiętej sytuacji międzynarodowej.
W ich opinii dzisiejsze tłumaczenie, że „to skutki wojny wywołanej przez innych”, stoi w sprzeczności z wcześniejszą narracją opozycji z czasów rządów PiS.
Podwójne standardy w polityce?
Sprawa wpisu Kierwińskiego pokazuje szerszy problem tego obozu. Problem z wiarygodnością i podwójne standardy, które zmieniają się w zależności od tego, kto akurat sprawuje władzę.
Kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, politycy obecnej koalicji często przekonywali, że za niemal każdy kryzys odpowiada rząd. Dziś – gdy władzę sprawuje obóz Donalda Tuska – słyszymy, że to jedynie „efekty wojny wywołanej przez innych”.
Internauci podsumowują to krótko: pamięć w internecie bywa dłuższa niż polityczna konsekwencja.
źr. wPolsce24











