Polska

Przełom w głośnej aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie. Wyciekły kulisy rozmów z Trzaskowskim!

opublikowano:
Warszawa, 19.06.2026. Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej w siedzibie Urzędu Miasta w Warszawie, 19 bm. Tematem spotkania są działania miasta w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. (jm) PAP/Piotr Nowak
(fot. PAP/Piotr Nowak)
Skandal wokół uprzywilejowanej ścieżki leczenia i specjalnego saloniku dla polityków KO w warszawskim Szpitalu Południowym wkracza w zupełnie nową fazę. Choć w Sejmie parlamentarzyści wciąż nerwowo unikają pytań, nowe fakty rzucają zupełnie inne światło na postawę prezydenta stolicy. Rafał Trzaskowski twierdzi, iż o obecnej aferze dowiedział się niedawno, ale... wg ustaleń portalu Zero wiedział o tym już w ub. roku. Znamy szczegóły poufnej korespondencji.

Nagłe decyzje i panika na korytarzach

Media ujawniły istnienie zamkniętej strefy VIP i ekspresowej obsługi na SOR-ze dla prominentnych działaczy Koalicji Obywatelskiej.  Nasz reporter Rafał Jarząbek próbował w Sejmie rozmawiać z politykami KO, ale ci - zamiast faktów - obrażali dziennikarzy i ratowali się ucieczką. 

Poufny komunikat do prezydenta stolicy

Z kolei dziennikarze portalu Zero.pl dotarli do sensacyjnych informacji wskazujących na to, że sygnały ostrzegawcze trafiały do ratusza już od niemal roku. Osobą, która alarmowała o rażących nieprawidłowościach, był wieloletni ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego.

Doświadczony lekarz głośno kwestionował kompetencje i styl pracy kierującego SOR-em 27-letniego lekarza i zarazem radnego KO, Dawida Kacprzyka. Według ustaleń Zero.pl, ordynator próbował początkowo zorganizować osobiste spotkanie z prezydentem Warszawy.

Gdy Rafał Trzaskowski odmówił, medyk przesłał mu szczegółowe sprawozdanie za pomocą prywatnego komunikatora internetowego.

Ratusz nie podjął wówczas żadnych widocznych kroków wyjaśniających. Co więcej, zaledwie dwa miesiące po wysłaniu poufnej wiadomości do Trzaskowskiego, zgłaszający problem ordynator został nagle zwolniony z pracy pod formalnymi pretekstami.

Ratusz odpiera zarzuty

Stołeczny urząd miasta, pytany o tę bulwersującą sekwencję zdarzeń, stoi na stanowisku, że do urzędu nigdy nie wpłynęło oficjalne, sformalizowane zgłoszenie w tej materii.

Przedstawiciele magistratu podkreślają także, iż miasto znajduje się obecnie w poważnym sporze prawno-finansowym ze wspomnianym byłym ordynatorem.

Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań. Z mojej wiedzy wynika, że szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem - w takich słowach komentował tę sprawę prezydent stolicy. 

Jednocześnie, jak zauważa Jacek Sasin, prezydent musi odpowiedzieć o to, dlaczego z podległej mu placówki zwolniono sygnalistę: 

Trzaskowski został poinformowany o skandalicznych i nielegalnych praktykach w Szpitalu Południowym niemal rok temu. Dwa miesiące później zwolniono… sygnalistę. To całkowicie wywraca planszę. Tusk „szukał” winnych i już ich ma: Trzaskowskiego, Kierwińskiego i samego siebie - przypomniał polityk PiS na X.

Przypomnijmy, iż w Polsce kwestia ochrony sygnalistów oraz kar za ich bezprawne zwolnienie jest uregulowana w "Ustawie o ochronie sygnalistów" (która implementuje unijną dyrektywę). Zwolnienie pracownika w odwecie za to, że zgłosił naruszenie prawa, jest kategorycznie zabronione i niesie za sobą "poważne konsekwencje finansowe, cywilne oraz karne" dla pracodawcy.

źr. wPolsce24

Polska

11 listopada: Nawrocki z rodakami w Warszawie, Tusk jedzie nad morze

opublikowano:
986d5be73243479db8a451f21e3a6bd5
Prezydent Karol Nawrocki podczas Marszu Niepodległości w 2025 roku (fot. G. Jakubowski/KPRP)
Premier Donald Tusk ponownie nie weźmie udziału w centralnych obchodach Narodowego Święta Niepodległości w Warszawie u boku prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza szef rządu wybrał wyjazd do Szczecina, gdzie weźmie udział w chrzcie promu „Bursztyn”, mającego pływać na trasie Świnoujście–Ystad. Rząd na oficjalnych uroczystościach w stolicy reprezentować ma m.in. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska

Chcieli aresztu za krytykę Tuska! Sąd zmiażdżył wniosek prokuratorów

opublikowano:
Klęska prokuratury w sądzie. Obrońca Trybunału wolny po 70 godzinach w celi
Klęska prokuratury w sądzie. Obrońca Trybunału wolny po 70 godzinach w celi (fot. wPolsce24)
Sąd Rejonowy w Warszawie odrzucił wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec pana Dawida, uczestnika demonstracji w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Mężczyzna, który spędził w izbie zatrzymań niemal 70 godzin, został objęty śledztwem po zawiadomieniu ze strony uczestnika kontrmanifestacji popierającej rząd. Prokuratura usiłowała przedstawić krytyczne wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska jako groźby karalne, jednak sąd uznał żądanie aresztu za całkowicie nieadekwatne i radykalne.
Polska

Szokujące słowa Dobrosz-Oracz w Sejmie. Dziennikarka wPolsce24 przypomina fakty

opublikowano:
Dobrosz-Oracz
Dobrosz-Oracz ucieka przed pytaniami wPolsce24 i rzuca oskarżenia. Jest stanowcza odpowiedź Julii Borkowskiej (fot. wPolsce24)
„Wszyscy jednogłośnie potępiliśmy to zachowanie, ja osobiście w swoim materiale stanęłam po Twojej stronie” — tak dziennikarka wPolsce24 Julia Borkowska zareagowała na słowa Justyny Dobrosz-Oracz, która oskarżyła prawicowe media o rzekomą aprobatę dla wulgaryzmów posła Berkowicza. Redakcja przypomina: w przeciwieństwie do politycznych aparatczyków, sprzeciw wobec chamstwa wyraża bez względu na barwy partyjne.
Polska

Dożywotni zakaz, 2 promile i 133 km/h na liczniku. Drogowy recydywista aresztowany

opublikowano:
pirat
Pędził 133 km/h z dożywotnim zakazem i 2 promilami. Sąd aresztował 36-latka (fot. policja)
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 133 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h, niemal dwa promile alkoholu we krwi oraz aktywny, dożywotni sądowy zakaz kierowania - to bilans skrajnie niebezpiecznej jazdy 36-letniego kierowcy dostawczego Volkswagena. Mężczyznę na drodze krajowej namierzyli lubartowscy policjanci w nieoznakowanym radiowozie, a finał tej brawurowej ucieczki przed zdrowym rozsądkiem rozegrał się w sądzie, który podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie.
Polska

„Polak w Polsce gospodarzem”. Prezydent dołącza do Marszu Niepodległości

opublikowano:
mid-26b05503
11 listopada: Karol Nawrocki idzie w Marszu Niepodległości (fot. PAP/Paweł Supernak)
Kulminacja konfliktu o Trybunał Konstytucyjny napędza frekwencję na tegorocznym Marszu Niepodległości. W momencie bezprecedensowego starcia wokół sędziów i obecności policji w TK, swój udział w wydarzeniu ogłosił prezydent Karol Nawrocki — wysyłając czytelne ostrzeżenie pod adresem Donalda Tuska.
Polska

Wjechał hulajnogą wprost pod pędzący pociąg. Maszynista nie miał szans zahamować

opublikowano:
Centymetry dzieliły go od śmierci
Centymetry dzieliły go od śmierci (fot. Polregio)
Na Pomorzu Zachodnim doszło do kolejnego incydentu, który pokazuje skrajny brak odpowiedzialności i lekceważenie podstawowych norm prawa. Mężczyzna poruszający się na hulajnodze wjechał wprost pod pędzący pociąg, ignorując znak STOP. Od tragedii dzieliły go dosłownie centymetry.