Prezydent Nawrocki z realnym planem obniżenia rachunków za prąd. Wystarczy gest Tuska

O tym, że prezydent zajmie jasne stanowisko wobec tej kwestii informowaliśmy już na naszych łamach wcześniej. Teraz mamy już oficjalną informację.
List skierowany do premiera Donalda Tuska oraz wpisy przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, w tym Pawła Szefernakera i Karola Rabendy, nie pozostawiają wątpliwości: Polska powinna aktywnie sprzeciwić się dalszemu pogłębianiu tej polityki.
- Prezydent jasno wskazuje kierunek przed posiedzeniem Rady Europejskiej: odejście od ETS. Jeśli dziś nie ma na to zgody to trzeba natychmiast ograniczyć koszty tego systemu: obniżyć ceny uprawnień, zakończyć finansową spekulację i zatrzymać ETS2, który uderzy w portfele Polaków - czytamy na portalu x.com.
Europa traci, świat emituje więcej
Z przedstawionego przez prezydenta stanowiska wynika jasno, że bilans dwóch dekad funkcjonowania systemu ETS jest dla Europy negatywny. W tym czasie:
-
produkcja przemysłowa przenosi się poza Unię,
-
koszty energii w Europie stały się jednymi z najwyższych na świecie,
-
globalne emisje CO₂ nie spadają – rosną, głównie poza UE.
Jak podkreślają współpracownicy prezydenta, „Europa traci przemysł, miejsca pracy i konkurencyjność, a produkcja ucieka poza UE” .
To oznacza, że europejscy obywatele ponoszą koszty polityki klimatycznej, podczas gdy jej realny wpływ na klimat pozostaje ograniczony.
Jasny postulat: odejście od ETS
Prezydent nie proponuje kosmetycznych zmian, ale fundamentalną korektę kursu. Wprost wskazuje, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego Europy jest odejście od systemu EU ETS.
To stanowisko potwierdzają również wypowiedzi polityków z otoczenia głowy państwa. Jak podkreślono w przekazie medialnym, „prezydent jasno wskazuje kierunek przed Radą Europejską: odejście od ETS” .
Jednocześnie zaznacza, że jeśli dziś nie ma na to zgody w UE, konieczne są natychmiastowe działania ograniczające negatywne skutki systemu.
Plan minimum: ochrona Polaków i przemysłu
Wśród najważniejszych postulatów pojawiają się:
-
obniżenie cen uprawnień do emisji CO₂,
-
zakończenie finansowej spekulacji na rynku ETS,
-
zatrzymanie wdrażania ETS2, który uderzy bezpośrednio w portfele obywateli (transport, ogrzewanie).
To właśnie ETS2 budzi szczególne obawy – jego wejście w życie oznaczałoby wzrost kosztów życia dla milionów Polaków.
Koniec złudzeń: potrzebne realne działania
Prezydent w swoim liście podkreśla, że Europa nie ma już czasu na „pozorne działania i kosmetyczne korekty”. W obliczu globalnej konkurencji i napięć geopolitycznych konieczne są decyzje, które odbudują potencjał przemysłowy, zapewnią bezpieczeństwo gospodarcze i zatrzymają proces deindustrializacji.
To szczególnie istotne dla państw takich jak Polska, które – jak zaznaczono – znajdują się na „pierwszej linii” wyzwań gospodarczych i bezpieczeństwa.
Spór o przyszłość Europy
Stanowisko prezydenta wpisuje się w szerszy spór o kierunek rozwoju Unii Europejskiej. Z jednej strony mamy obóz forsujący dalsze zaostrzanie polityki klimatycznej, z drugiej – rosnącą grupę państw i polityków, którzy wskazują na jej koszty społeczne i gospodarcze. Co ciekawe, w ostatnim czasie do tego grona zdają się dołączać Niemcy, co może stanowić pewną optymistyczną przesłankę przed najbliższym spotkaniem europejskich przywódców. .
Jednocześnie przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, jak i sama głowa państwa podkreślają, że krytyka ETS nie oznacza sprzeciwu wobec samej Unii. Jak zaznaczono, Polska chce być częścią UE – ale jako wspólnoty równych państw, a nie projektu narzucającego kosztowne rozwiązania ideologiczne .
Moment decyzji
Nadchodzące posiedzenie Rady Europejskiej może okazać się przełomowe. Prezydent Karol Nawrocki jasno sygnalizuje, że dalsze trwanie przy obecnym modelu oznacza pogłębianie kryzysu gospodarczego Europy.
Dla Polski stawka jest szczególnie wysoka: chodzi nie tylko o ceny energii, ale o przyszłość całej gospodarki i poziom życia obywateli.
W tej sytuacji – jak wskazuje Pałac Prezydencki – potrzebna jest odwaga polityczna i gotowość do obrony narodowych interesów.
źr. wPolsce24











