Prezydent postawił na prawo łaski. W tle spór o aborcję

Sprawa Weroniki Krawczyk odbiła się szerokim echem w mediach. Kobieta została uznana winną zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania. Podłożem konfliktu były jej wpisy internetowe, w których oskarżała lekarza o to, że proponował jej wykonanie aborcji.
Krawczyk w swoich postach nazywała lekarza „aborcjonistą” i namawiała inne pacjentki do bojkotu jego usług. Sąd uznał, że naruszyło to dobra osobiste lekarza i wymierzył kobiecie karę ograniczenia wolności – w formie prac społecznych,. Zobowiązał ją również do publicznych przeprosin pokrzywdzonego oraz zasądził podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Ryzyko aresztu i apel organizacji katolickich
Choć pierwotny wyrok nie przewidywał więzienia, sytuacja zaostrzyła się, gdy Weronika Krawczyk odmówiła przeproszenia lekarza. Kurator sądowy poinformował skazaną, że uchylanie się od wykonania wyroku może skutkować zamianą kary na półtora miesiąca aresztu.
W obronie kobiety stanęły środowiska katolickie oraz organizacje antyaborcyjne. Argumentowano, że matka trójki dzieci nie powinna trafiać za kratki za korzystanie z wolności słowa i głoszenie swoich poglądów.
Motywy decyzji prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki, podejmując decyzję o ułaskawieniu, wziął pod uwagę zarówno aspekty prawne, jak i trudną sytuację osobistą skazanej.
- Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podejmując decyzję o skorzystaniu z prawa łaski, miał na uwadze m.in. incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia, sytuację rodzinną - sprawowanie opieki nad trójką małoletnich dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością, zasady sprawiedliwości i racjonalności represji karnej, jak również względy społeczne – przekazano w oficjalnym komunikacie.
Dzięki decyzji głowy państwa z 13 kwietnia 2026 r., kara ograniczenia wolności oraz obowiązek przeprosin zostały darowane, a skazanie uległo zatarciu, co przywraca kobiecie status osoby niekaranej.
źr. wPolsce24 za prezydent.pl











