Polska

Prezydent Nawrocki nie gryzł się w język! Ostro do premiera Tuska. Padły mocne słowa i wezwanie do działania

opublikowano:
Premier Donald Tusk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego i opozycję w wpisie na X: „Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja”, odnosząc się do zawetowanej ustawy łańcuchowej. Prezydent szybko odpowiedział: „Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy - w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła!”, dodając prośbę o „ściągnięcie symbolicznego łańcucha” premierowi i zakaz wypowiadania się o jego miłości do Polski.
(fot. Fratria/Freepik)
Premier Donald Tusk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego i opozycję w wpisie na X: „Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja”, odnosząc się do zawetowanej ustawy łańcuchowej. Prezydent szybko odpowiedział: „Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy - w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła!”, dodając prośbę o „ściągnięcie symbolicznego łańcucha” premierowi i zakaz wypowiadania się o jego miłości do Polski.

Wpis Nawrockiego polubiło ponad 10 tysięcy osób, podczas gdy post Tuska zebrał tylko 3 tysiące lajków.​

Tło konfliktu: weto i prezydencki projekt

Spór wybuchł wokół nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zwanej „łańcuchową”, którą Sejm przyjął 26 września, a prezydent Karol Nawrocki zawetował 1-2 grudnia.

Prezydent uznał intencje ochrony psów za szlachetne, lecz krytykował projekt za niespójność, absurdalne normy kojców (np. „wielkości miejskich kawalerek”) i ryzyko pogorszenia sytuacji zwierząt zamiast poprawy.

W odpowiedzi złożył własny projekt do Sejmu, wprowadzający zakaz trzymania psów na uwięzi (z wyjątkami na smycz, transport czy zabiegi weterynaryjne) i obowiązek bud drewnianych z izolacją termiczną.

Kluczowe różnice w projektach

Prezydencka ustawa skupia się na praktycznych rozwiązaniach bez karnych sankcji i zakłada wejście w życie po 12 miesiącach, by właściciele psów dostosowali warunki.

Wymaga bud dla każdego psa w kojcu, izolacji od podłoża i środków zapobiegających ucieczce, ale unika sztywnych limitów, które prezydent uznał za oderwane od rzeczywistości.

Przypomnijmy, zewetowana przez głowę państwa wersja rządowa zakazywała uwięzi poza wyjątkami i narzucała ścisłe wymiary kojców, co Nawrocki nazwał „fikcyjnymi rozwiązaniami”.​

Aspekt Projekt rządowy (zawetowany) ​ Projekt prezydencki ​
Zakaz uwięzi Całkowity poza wyjątkami Tak, z wyjątkami (smycz, transport)
Kojce Min. 10-20 m² w zależności od psa Zadaszone, utwardzone + buda
Wejście w życie Natychmiastowe Po 12 miesiącach
Sankcje Kara za naruszenia Brak nowych kar
 

Co dalej z ustawą łańcuchową?

Projekt Nawrockiego trafił do Sejmu 2 grudnia i czeka na procedurę, która może zakończyć spór, jeśli rząd go poprze.

Prezydent deklaruje współpracę, lecz ostateczny sukces projektu zależy od dobrej woli obu stron. Pewne jest jedno, Polacy oczekują realnej ochrony zwierząt zamiast biurokratycznych absurdów. 

źr. wPolsce24 za X

 

Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.
Polska

Rosyjski dron wojskowy na polskiej plaży! Za Tuska bezpieczeństwo państwa to tylko kwestia szczęścia?

opublikowano:
mid-26913296
Bezpieczeństwo państwa na słowo honoru. Rosyjski wrak na plaży to symbol zaniechań rządu Tuska (fot. PAP/Piotr Nowak)
Na polskim wybrzeżu odnaleziono wrak rosyjskiego drona wojskowego typu Gerbera, który najprawdopodobniej dryfował w wodach Bałtyku. To nie tylko dowód na zuchwałość Moskwy, ale przede wszystkim bolesne obnażenie słabości obecnego rządu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Polska

Kompromitacja TVP Info! Pokazali fałszywe zdjęcie „polskiego” drona

opublikowano:
TVP Info wykorzystało w materiale o rosyjskim dronie wyłowionym z Bałtyku fałszywe zdjęcie maszyny z oznaczeniami sugerującymi jej związek z Polską.
TVP Info zaliczyło potężną wpadkę wizerunkową. Wszystko przez publikację fałszywego zdjęcia wyłowionego dzisiaj z Bałtyku rosyjskiego drona, które sugerowało, iż maszyna pochodzi... z Polski.
Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.