Presja Giertycha na prokuraturę. Media informują, iż afera Polnordu może zostać umorzona

- Po zawarciu cywilnej ugody między Polnordem a MPWiK według zaskakującego wpisu Romana Giertycha jedyną możliwą opcją ma być umorzenie sprawy karnej przeciwko Ryszardowi Krauzemu i byłemu ochroniarzowi posła KO o pseudonimie „Foka”. Jak się jednak dowiaduje „Rzeczpospolita”, prokuratura na razie zwróciła się do warszawskiego sądu o dokumenty i zamierza analizować ugodę - czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Tło afery i rola Giertycha
Przypomnijmy, sprawa Polnordu ciągnie się od 2020 roku i dotyczy podejrzenia wyprowadzenia około 92 milionów złotych ze spółki deweloperskiej. Ważnym wątkiem w sprawie były transakcje wierzytelnościami wobec MPWiK w sporze o infrastrukturę w Miasteczku Wilanów.
Ryszard K. oraz Sebastian J. ps. „Foka” usłyszeli zarzuty działania na szkodę spółki i prania pieniędzy. Giertychowi, jako prawnikowi spółek z grupy Prokom i Polnord, umorzono zarzuty w styczniu 2025 roku. Prokuratura uznała wówczas, że pełnił rolę usługową i nie podejmował decyzji biznesowych, a jedynie świadczył usługi prawne za kilka milionów złotych, w tym kupując mieszkania od klientów.
Prawomocne umorzenie miało potwierdzać brak dowodów na winę znanego mecenasa. Więcej o kulisach tego umorzenia pisała w 2025 roku Wirtualna Polska:
- Prokuratura umorzyła śledztwo wobec Romana Giertycha, choć zarzuty prania brudnych pieniędzy i przywłaszczenia kilkudziesięciu milionów zł wciąż ciążą na bliskich współpracownikach i klientach posła - czytamy w tekście.
Kluczowa ugoda z MPWiK
Tekst „Rzeczpospolitej” odnosi się do najnowszego wątku w sprawie, który opisuje możliwy koniec 13-letniego sporu Polnordu z MPWiK, który zakończyła ugoda na kwotę poniżej 50 milionów złotych, mniej niż pierwotne roszczenia plus odsetki (ponad 183 mln zł).
Giertych komentował tę sprawę na platformie X:
Miasto stołeczne Warszawa wyceniło nabytą od Polnord infrastrukturę na 183 miliony (wartość urządzeń plus bezumowne z nich korzystanie) Przypominam, że ja miałem zarzuty za to, że rzekomo te urządzenia są nic nie warte. Miasto po 14 latach zamknęło procesy, które im wytoczyłem i zawarło ugodę z Polnordem. Oczekuję, że ktoś z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu przeprosi wszystkich podejrzanych w tej sprawie.
Według adwokata, ta decyzja obala tezę o fikcyjnej wartości wierzytelności i celowej szkodzie dla spółki, co – jak twierdzi – kończy sprawę karną wobec Krauzego i „Foki”.
Reakcja prokuratury i wątpliwości
Media natomiast informowały, że Prokuratura Regionalna w Lublinie zawiesiła śledztwo, czekając na rozstrzygnięcia cywilne. W ocenie dziennikarzy analizujących tę sprawę, śledczy nie podzielają optymizmu Giertycha.
Zwrócili się do Sądu Okręgowego w Warszawie po dokumenty ugody i zamierzają je dokładnie przeanalizować. Przypominają, iż nie wpłynęły jeszcze wnioski o umorzenie od podejrzanych, a postępowanie pozostaje zawieszone. Czeka też na wyrok apelacyjny w sprawie systemu odprowadzania wód deszczowych (SOWD).
„Rzeczpospolita” podkreśla, że zawieszanie karnego śledztwa na cywilne nie jest standardem i budzi pytania o naciski.
Polityczne echa sprawy
Giertych, dziś poseł KO, nie reprezentuje już stron, ale aktywnie komentuje. Krytykuje dawnych prokuratorów Zbigniewa Ziobry i nazywa sprawę „praktycznie zamkniętą”. Jednocześnie media wprost piszą o presji polityka na Prokuraturę.
Warto przypomnieć, iż w 2025 roku Wirtualna Polska opisywała, jak wyglądała współpraca mecenasa ze śledczymi.
- Od 21 października 2020 r. prokuratura próbowała wezwać Giertycha na przesłuchanie. Robiła to na przestrzeni czterech lat kilkadziesiąt razy, wyznaczając ok. 100 terminów. Giertycha wzywano na wszelkie możliwe sposoby: wysyłając mu wezwania na adres domowy w kraju, na adres domowy we Włoszech, na adres kancelarii, na prywatną skrzynkę mailową. Bezskutecznie.
źr. wPolsce24 za Rz/Wp.pl











