Pożyczka SAFE służy interesom Niemiec? Bardzo ważny sondaż, który nie spodoba się władzy
Unijna pożyczka SAFE na 160 miliardów złotych dzieli opinię publiczną. Rząd przedstawia ją jako „mannę z nieba”, za którą kupimy nowy sprzęt dla armii. Opozycja wskazuje na zagrożenia, m.in. fakt, że zakupów uzbrojenia będzie można dokonywać tylko w europejskich (a więc przede wszystkim niemieckich) firmach, choć najlepszą broń wytwarzają Amerykanie czy Koreańczycy z południa.
Sprzeciw budzi także przyjęta przez rząd definicja „polskiej firmy” w kontekście uprzywilejowania krajowych podmiotów – okazuje się, że za „polskie” będzie uznawane każde przedsiębiorstwo, zatrudniające Polaków i płacące u nas podatki. Do tego dochodzą informacje o gigantycznym zleceniu z SAFE dla małej firemki, której prezesem jest były poseł Platformy Obywatelskiej.
Deprecjonowane przez rządzących obawy o działaniu de facto na korzyść Niemiec podzielają Polacy. Według najnowszego sondażu pracowni SW Research dla „Rzeczpospolitej” stanowią oni większość (38,3 proc.) wśród respondentów mających wyrobione zdanie na temat pożyczki. Przeciwnego zdania jest 32,7 proc. respondentów, 29 proc. nie słyszało o takim problemie.
Najbardziej sceptyczne, wobec tego, czyim interesom rzeczony program służy są osoby w wieku 25-34 lat (43 proc.) i 35-49 lat (42 proc.) a także Polacy z miast do 20 tys. mieszkańców.
źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"











