ROZMOWA WIKŁY. „Afera przykrywa aferę”. Marcin Możdżonek punktuje nieudolność rządu
Czarzasty „segreguje dziennikarzy”. „To skandaliczne zachowanie!”
Rozmowa rozpoczęła się od oceny skandalicznego zachowania Włodzimierza Czarzastego, który ostentacyjnie odmawia odpowiadania na pytania dziennikarzy stacji wPolsce24 i stosuje bojkot wobec mediów niesprzyjających obecnej władzy. W związku z działaniami marszałka Sejmu nasza redakcja złożyła już wniosek do prokuratury.
To jest absolutnie niedopuszczalne, żeby politycy wybierali sobie, z kim będą rozmawiać, a z kim nie. Czy ich lubimy, czy nie, mamy obowiązek wchodzić i odpowiadać, bo naród oczekuje odpowiedzi. Sprawny polityk powinien potrafić odpowiedzieć na każde, nawet najbardziej prowokujące pytanie. Tych przymiotów pan Czarzasty najwyraźniej nie ma — podkreślił były kapitan reprezentacji Polski w siatkówce, a obecnie polityk Konfederacji.
Możdżonek przypomniał również, że Czarzasty ledwo dostał się do Sejmu (zdobywając mandat z pierwszego miejsca na liście przy niewielkiej liczbie głosów), a dziś zachowuje się, jakby stał ponad prawem i społeczeństwem.
Cynizm Tuska: Mrożenie projektów prezydenta i „przykrywanie afer aferami”
Kolejnym poruszonym wątkiem była kwestia projektów strategicznych inwestycji na Pomorzu. Okazuje się, że projekty przygotowane przez Kancelarię Prezydenta leżały w „sejmowej zamrażarce” niemal rok, by teraz Donald Tusk mógł je zaprezentować jako... własny sukces.
Naśladownictwo jest najwyższą formą uznania, ale proszę zwrócić uwagę, jak cyniczną grę uprawia Donald Tusk i obecna koalicja. Dostają gotowca, chowają go do zamrażarki, a potem – gdy wybuchają kolejne kryzysy i afery – wyciągają projekt i przedstawiają jako swój. Imają się prymitywnych sztuczek, byle tylko przykryć serię porażek — punktował Możdżonek.
Polityk zwrócił uwagę, że w Polsce pod rządami koalicji Donalda Tuska „afera goni aferę” – od skandali w szpitalach i ochrony zdrowia, przez gigantyczny deficyt budżetowy sięgający 141 mld zł, po całkowitą bezradność państwa przy zwalczaniu skutków nawałnic i powodzi (m.in. w Głuchołazach).
Bezradność w zderzeniu z żywiołem i kuriozalne tłumaczenia
W programie przypomniano także kuriozalne wypowiedzi polityków obozu władzy (m.in. rzecznika rządu Adama Szłapki czy szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego), którzy nieudolność rządu w zarządzaniu kryzysowym tłumaczyli zjawiskami atmosferycznymi, porównując lokalne podtopienia do trzęsień ziemi w Japonii.
Nikt nie ma wpływu na to, czy spadnie deszcz, ale rząd ma bezpośredni wpływ na to, jak jesteśmy do tego przygotowani. Japończycy są doskonale przeszkoleni i przygotowani na każdy kataklizm. U nas po powodziach nie wyciągnięto żadnych realnych wniosków, które przełożyłyby się na pomoc ludziom. Zamiast tego mamy polityczny PR i robienie sobie zdjęć — zauważył gość wPolsce24.
Krytyce poddano także chaos w Ministerstwie Spraw Zagranicznych pod wodzą Radosława Sikorskiego, wytykając brak odpowiedniego wsparcia konsularnego i systemowego dla poszkodowanych w tragicznych wypadkach za granicą.
„System kaucyjny to skok na kasę Polaków – należy go zlikwidować!”
W programie poruszono również uderzający w portfele obywateli temat nowego systemu kaucyjnego, forsowanego przez resort Pauliny Hennig-Kloski. Zdaniem Możdżonka wprowadzane przepisy to kolejny absurd uderzający w polskie rodziny i samorządy.
System kaucyjny należy bezwzględnie zlikwidować! Jesteśmy zmuszani do dopłacania 50 groszy do każdej butelki czy puszki, a pieniądze z nieodebranych kaucji – liczone w miliardach złotych – zostaną w kieszeniach operatorów i zagranicznych koncernów. Co więcej, wyjęcie najcenniejszych odpadów z sortowni powoduje gigantyczne straty dla gmin, przez co samorządy w całej Polsce już teraz muszą drastycznie podnosić mieszkańcom opłaty za śmieci — podsumował Marcin Możdżonek.
źr. wPolsce24











