Poważne zarzuty dla pięciu czołowych polityków? Są na celowniku prokuratury

Afera związana z prywatną uczelnią Collegium Humanum, której zarzucano, iż w zamian za łapówki miała wydawać dyplomy, wkracza w decydującą fazę. Jak wynika z informacji przekazanych przez reporterów Radia Eska, śledczy ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach zgromadzili już materiał dowodowy wystarczający do postawienia zarzutów co najmniej pięciu parlamentarzystom.
Wśród nazwisk, które od dłuższego czasu pojawiają się w mediach w kontekście tej sprawy, wymieniani są:
-
Szymon Hołownia (Polska 2050),
-
Krzysztof Bosak (Konfederacja),
-
Michał Kołodziejczak (Koalicja Obywatelska).
Dowody w sprawie Hołowni: biegły grafolog potwierdził podpisy
Szczególną uwagę opinii publicznej przykuwa wątek byłego marszałka Sejmu, Szymona Hołowni. Jeszcze w listopadzie 2025 r. śledczy zabezpieczyli dokumenty z jego oryginalnymi podpisami. Kluczowe dla śledztwa było powołanie biegłego grafologa, który – jak ustalono – potwierdził autentyczność podpisów polityka.
Badane są teraz okoliczności dostarczenia dokumentów na uczelnię. Przypomnijmy, że wiceprzewodniczący Polski 2050, europoseł Michał Kobosko, przyznał wcześniej, że „koleżeńsko” dostarczył dokumenty Hołowni do Collegium Humanum.
Mimo że dokumenty są gotowe od lutego, sprawa utknęła w martwym punkcie. Eksperci wskazują na możliwe przyczyny proceduralne lub niedawne roszady personalne w prokuraturze. Na początku kwietnia prokurator generalny Waldemar Żurek podpisał wnioski o odwołanie z delegacji sześciu prokuratorów katowickiego wydziału, zajmującego się najcięższymi przestępstwami korupcyjnymi.
Czy to właśnie zmiany kadrowe wstrzymały bieg procedury?
Co czeka polityków?
Przypomnijmy, proces pozbawienia parlamentarzysty immunitetu jest ściśle określony. Po skierowaniu wniosków z Katowic do Warszawy i ich pozytywnym zaopiniowaniu przez Prokuraturę Generalną, trafiają one do marszałka Sejmu. Ostateczną decyzję o uchyleniu immunitetu podejmuje parlament w głosowaniu zwykłą większością głosów.
Dopiero po tym kroku śledczy zyskują formalną możliwość postawienia politykom zarzutów. Mimo impasu w kwestii wniosków o immunitety, śledczy przekonują, że sprawa nie zwalnia tempa i przypominają, że 23 marca 2026 r. skierowano akt oskarżenia przeciwko kolejnym 26 osobom zamieszanym w aferę.
źr. wPolsce24 za SE/Radio Eska











