Prokuratura Europejska zarzuca posłowi KO przyjęcie gigantycznej łapówki. Jest decyzja w sprawie immunitetu

Sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych pozytywnie zaopiniowała wniosek Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu posłowi KO. Za było 15 członków komisji, przeciw jeden, a jeden się wstrzymał.
Jednocześnie komisja nie zgodziła się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie polityka – tutaj głosy rozłożyły się odwrotnie, a większość była przeciw. Ostateczna decyzja należy teraz do Sejmu.
Mocne zarzuty i duże pieniądze
Śledczy stawiają posłowi dwa główne zarzuty. Najpoważniejszy dotyczy przyjęcia ponad 1,4 mln zł łapówki w zamian za pomoc w uzyskaniu 27 mln zł unijnej dotacji na projekt „Stara Huta” w Chorzowie. Drugi zarzut obejmuje przyjęcie 27 tys. zł za pomoc w załatwieniu pracy w spółkach publicznych oraz ułatwianie zdobywania zamówień w jednej z firm samorządowych. To właśnie skala tych kwot sprawia, że sprawa wywołuje tak duże emocje.
Spór z prokuraturą i wątpliwości prawne
Podczas posiedzenia doszło do napiętej wymiany zdań między stronami. Szefowa Prokuratury Europejskiej, Laura Kövesi, chciała odroczenia obrad i zapowiedziała kolejne zarzuty wobec posła. Komisja nie zgodziła się na zmianę harmonogramu. Z kolei obrona – reprezentowana m.in. przez posła Paweł Śliza – podważa materiał dowodowy, wskazując, że opiera się on na pomówieniach.
Pojawiły się też wątpliwości, czy Prokuratura Europejska w ogóle powinna prowadzić tę sprawę bez udziału polskiego prokuratora generalnego.
Król: nie uchylam się, ale mam wątpliwości
Sam Wojciech Król przekonywał, że nie boi się odpowiedzialności i byłby gotów zrzec się immunitetu. Jak zaznaczył, obawia się jednak błędów proceduralnych i przewlekłości postępowania, które mogłyby uniemożliwić mu skuteczną obronę. Polityk zwrócił się także do prokuratora generalnego Waldemara Żurka oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, podnosząc kwestie legalności działań śledczych.
Sprawa dopiero się zaczyna
Decyzja komisji to dopiero pierwszy krok. Teraz o losie immunitetu posła zdecyduje cały Sejm. Niewykluczone też, że pojawią się kolejne zarzuty, co zapowiada już Prokuratura Europejska. Jedno jest pewne – przy takich kwotach i tak poważnych oskarżeniach, sprawa długo nie zniknie z politycznej agendy.
źr. wPolsce24 za Interia.pl











