Ten lekarz miał... rozmach! Miał masowo wystawiać fałszywe zaświadczenia za łapówki

Romuald R. został zatrzymany w sierpniu 2023 roku. Początkowo usłyszał 60 zarzutów, ale z czasem ich liczba gwałtownie rosła. W marcu 2024 roku było ich już 270, a dziś śledczy postawili psychiatrze aż 410 zarzutów. To wciąż nie jest ostateczna liczba, ponieważ prokuratura analizuje jeszcze około 900 kartotek pacjentów.
Sąd Rejonowy w Ropczycach wydał już pierwsze prawomocne wyroki. W wielu przypadkach poszło szybko, bo podejrzani przyznali się do winy, a okoliczności przestępstw były oczywiste. Wobec dziewięciu osób sąd zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania na rok próby. Wśród nich znaleźli się emerytowani policjanci, byli pracownicy Straży Granicznej, administracji celnej czy oświaty, którzy podczas przesłuchań ujawnili swoje wcześniejsze miejsca pracy.
Znacznie mniej pobłażliwy sąd był wobec pozostałych dziewiętnastu osób. Usłyszeli oni wyroki grzywien w wysokości od 1 do 5 tysięcy złotych. Najliczniejszą grupę stanowią tu byli funkcjonariusze Służby Więziennej, w tym z zakładów karnych w Rzeszowie i Dębicy. Grzywny otrzymali również byli strażacy z komend w Łańcucie i Przeworsku, byli funkcjonariusze Straży Granicznej z Medyki, Przemyśla i Horyńca-Zdroju, a także byli pracownicy wojska, Krajowej Administracji Skarbowej oraz emerytowani policjanci z Mielca i Przeworska. Na liście skazanych znalazł się także ratownik medyczny z Krosna.
Główny oskarżony odpowiada z wolnej stopy
Sam Romuald R. czeka jeszcze na proces. Spędził w areszcie siedem miesięcy, ale wyszedł na wolność po wpłaceniu 100 tysięcy złotych poręczenia. Wciąż obowiązuje go zakaz wykonywania zawodu. Tymczasem przed sądem i śledczymi jeszcze ogrom pracy – czeka ponad 200 kolejnych pacjentów, a w miarę postępów analizy dokumentacji liczba podejrzanych nadal będzie rosła.
Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie, prok. Beata Syk-Jankowska, zarzuty wręczania korzyści majątkowych Romualdowi R. usłyszało już ponad 255 osób. Śledztwo przedłużono do 31 stycznia 2026 roku, ale prokuratura nie ukrywa, że termin ten zapewne będzie musiał zostać kolejny raz wydłużony. Śledczy cały czas ogłaszają nowe zarzuty, analizują dokumentację medyczną i pozyskują materiały z NFZ, a także kierują podejrzanych na badania sądowo-psychiatryczne.
źr. wPolsce24 za wp.pl











