Co spadło na Lubelszczyźnie? Nieoficjalnie - to rosyjska rakieta

Jak informowaliśmy wcześniej, w miejscowości Targowisko w powiecie lubelskim usłyszano rano potężny huk. W tym samym czasie trwał intensywny atak na Ukrainę. Krater znaleziono na polu w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało dziś rano, że o 3:40 wykryto w polskiej przestrzeni powietrznej niezidentyfikowany obiekt latający, ale sześć minut później, zanim doleciał do niego polski myśliwiec F-16, znikł z radarów.
Jak informuje nieoficjalnie WP, eksplozję spowodował rosyjski pocisk manewrujący, najprawdopodobniej Ch-101. Szczątki nadal są badane przez pirotechników. Wszystko wskazuje, że to była rosyjska rakieta – powiedziało portalowi źródło w rządzie.
Ch-101 to rosyjski pocisk manewrujący o obniżonej wykrywalności dla radarów. Zaczęto go projektować w ostatnim roku istnienia ZSRR, a pierwsze próby przeprowadzono najprawdopodobniej w 2004 roku. Są używane wyłącznie przez rosyjskie lotnictwo strategiczne i odpalane z bombowców Tu-95 i Tu-160. Ma głowicę bojową o wagomiarze 400 kg i ok. 3500 km zasięgu. Rosjanie używają ich od początku wojny do atakowania ukraińskich miast.
W miejscu eksplozji pracują obecnie policyjni kontrterroryści, żandarmeria wojskowa i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Media donoszą, że siła eksplozji była tak duża, że wybiła lej o średnicy ok. 10 metrów.
To była kolejna intensywna noc dla Ukrainy, Ukraina była pod dużym ostrzałem i tutaj to zdarzenie w powiecie biłgorajskim mogło być konsekwencją tej intensywnej nocy i działań rosyjskich na Ukrainie. Ale oczywiście jest to przedmiotem sprawdzania służb" – powiedziała WP rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka. Dodała, że obecnie jest sprawdzane dlaczego mieszkańcy nie otrzymali alertu RCB.
źr. wPolsce24 za WP.pl











