W Biskupcu znaleziono zwłoki młodej kobiety. Policja nadal nie wie, czy to zaginiona Natalia

Jak informuje Fakt, zwłoki młodej kobiety znaleziono w zaroślach niedaleko szosy, na obrzeżach Biskupca. Stało się to w zeszłą sobotę. Policja szybko zaczęła podejrzewać, że to mieszkająca w tej miejscowości Natalia Z., której zaginięcie zgłoszono służbom 20 września.
Nie wiedzą kim jest i jak zginęła
Jak jednak informuje dziennik, mimo tego, że od odnalezienia zwłok minął już tydzień, policjanci nadal nie mają pewności, że należą do zaginionej kobiety. Aby to ustalić, pobrano już próbki DNA do badań. Śledczy nie wiedzą też, w jaki sposób zginęła. Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi na to pytanie.
Dziennikarzom Faktu udało się dotrzeć do pani Grażyny, jej niedoszłej teściowej. Zaginiona mieszkała z jej synem w ich domu. Znała go od roku i planowali wspólną przyszłość. Kobieta ujawniła, że rozmawiała z nią przez telefon w dniu jej zaginięcia, a później Natalia Z. wysłała jej zdjęcie z 4-letnim Filipem, synem z poprzedniego związku.
Nie przyszła na spotkanie
Tego dnia miała go odprowadziła go do swojej mamy, a następnie miała spotkać się ze swoim partnerem. Rozmawiała z nim przez telefon o 15. Mieli się spotkać w miejscu oddalonym o ok. 100 metrów od domu jej mamy, ale nigdy nie dotarła na to spotkanie. Po godzinie przestał działać jej telefon.
Teraz jej bliscy czekają na identyfikację znalezionych zwłok. Pani Grażyna powiedziała Faktowi, że z tego co wiedzą, rozpoznano ją tyko po znalezionych przy niej dokumentach. Łudzimy się, że je podrzucono, że to jednak nie jest Natalia. Ja nie wierzę, że to jest Natalia, dopóki nie będę miała na sto procent potwierdzenia policji. Chociaż nie wiem, czy nawet wtedy to do mnie dotrze - powiedziała.
źr. wPolsce24 za Fakt








