Polacy zrzucą się na zagranicznych artystów! Nawet poseł Polski 2050 przestraszył się skandalicznego rządowego projektu

Kasjerka zapłaci na celebrytę? „Polityczne samobójstwo”
Podczas audycji w Radiu ZET redaktor Beata Lubecka bez owijania w bawełnę uderzyła w najnowszy pomysł obozu rządzącego, jakim są dopłaty z budżetu państwa do składek ZUS dla artystów. Dziennikarka przytoczyła twarde, bulwersujące zapisy projektu, z których wynika, że uprzywilejowaną grupą objętych państwową pomocą mają być nie tylko rodzimi twórcy, ale również:
-
Obywatele wszystkich państw Unii Europejskiej przebywający na terenie Polski,
-
Cudzoziemcy posiadający zezwolenia na pobyt stały lub czasowy,
-
Azylanci i uchodźcy, którzy uzyskali w Polsce status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą,
-
Obywatele Wielkiej Brytanii (na mocy umów po brexicie).
- Kasjerka z podatków ma dopłacać do emerytur artystów? To polityczne samobójstwo! – grzmiała na antenie redaktorka, zwracając uwagę na jawną niesprawiedliwość społeczną.
Projekt, pod którym podpisuje się osobiście premier Donald Tusk, budzi potężny opór, gdyż zmusza najmniej zarabiających Polaków do finansowania grupy zawodowej kojarzonej często z luksusowym stylem życia i otwartym wspieraniem obecnej władzy.
„To nie nasza ustawa, to projekt rządowy!”
Gościem programu był poseł Paweł Śliz, szef klubu parlamentarnego Polski 2050, który w obliczu miażdżących pytań o finansowanie zagranicznych twórców z kieszeni Polaków zaczął... dystansować się od projektu własnego rządu.
Parlamentarzysta, wyraźnie zmieszany, próbował zrzucić odpowiedzialność z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, asekurancko powtarzając, że nie jest to autorska ustawa resortu, lecz „ustawa rządowa”. Zapędzony w kozi róg Śliz zaczął ratować się obietnicami poprawek w komisjach sejmowych, przyznając de facto, że w dokumencie przyjętym przez Radę Ministrów mogą znajdować się rażące błędy.
Co z walką z lobbingiem?
W rozmowie powrócił także wątek tzw. „artystycznego lobbingu”. Beata Lubecka przypomniała politykowi Polski 2050 dawne, huczne zapowiedzi jego formacji o bezwzględnej walce z wpływami lobbystów w polskim parlamencie.
Pytany o to, czy za tak skandalicznie sformułowanymi przepisami stoją naciski środowiskowe, poseł Śliz zapewniał, że do niego osobiście żaden lobbysta nie przychodził. Nie potrafił jednak jednoznacznie odpowiedzieć, jak wyglądały kulisy powstawania tych przepisów za zamkniętymi drzwiami w Kancelarii Premiera i kto wywierał naciski na Donalda Tuska oraz jego ministrów.
Czy pod przykrywką „zabezpieczenia socjalnego” rząd szykuje gigantyczny transfer publicznych pieniędzy do wybranej kasty, nie pomijając w tym obcokrajowców? Czy Polacy zgodzą się, by z ich podatków finansowano emerytury zagranicznym celebrytom? Sprawa w Sejmie z pewnością wywoła gigantyczną awanturę.
źr. wPolsce24 za Radio Zet











