Tusk poucza Hiszpanów, jak bronić Schengen! Polacy nie zapomnieli co opowiadał jeszcze kilka lat temu

W opublikowanym w piątek wpisie, Donald Tusk stwierdził, że Polska zaostrzyła prawo azylowe oraz zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią, angażując w to miliardy euro oraz tysiące funkcjonariuszy. Dodał również, że „Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać”.
Internauci natychmiast zestawili słowa premiera z jego wcześniejszymi wypowiedziami. Kilka lat temu komentując sytuację na granicy polsko-białoruskiej, Tusk krytykował „agresywną retorykę” ówczesnego rządu, a migrantów stawiał w roli ofiar działań jego oponentów politycznych.
- To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi – grzmiał szef Koalicji Obywatelskiej. Przekonywał wówczas, że nie należy robić „obrzydliwej, ponurej propagandy wymierzonej w migrantów”, twierdząc, że są to osoby potrzebujące pomocy.
Krytycy wytykają Tuskowi hipokryzję
Na wpis premiera zareagowali politycy opozycji, przypominając konkretne głosowania. Europoseł Bogdan Rzońca wskazał, że aż 174 posłów dzisiejszej „koalicji 13 grudnia” głosowało przeciwko budowie muru na granicy z Białorusią. Zarzucił premierowi, że jego środowisko nie chciało kontrolować granic ani przeprowadzić referendum przeciwko nielegalnej migracji.
Internauci przypomnieli premierowi również to, że jego dzisiejsze zaplecze polityczne wspierało działania uderzające w wizerunek polskich służb, w tym głośny film „Zielona granica”, w którym „opluwano funkcjonariuszy Straży Granicznej”. Niektórzy zauważają, że obecne pouczanie innych państw przez Tuska jest niewiarygodne w świetle faktu, że to jego środowisko nazywało polskich mundurowych „hienami” czy „bestiami”.
Dramat w Ceucie: 60 tysięcy migrantów i śmiertelne żniwo
Kontekst, w którym Donald Tusk zdecydował się na pouczanie Hiszpanów, jest niezwykle tragiczny. Ceuta, hiszpańska eksklawa w Afryce, zmaga się z prawdziwą inwazją – do miasta liczącego 85 tysięcy mieszkańców przedostało się już ponad 60 tysięcy osób.
Kryzys zbiera śmiertelne żniwo, bowiem co najmniej 34 migrantów straciło życie podczas prób sforsowania granicy lub wpław. Większość ofiar utonęła, inni zostali zmiażdżeni przez napierający tłum. Ośrodki dla imigrantów są przepełnione, a tysiące osób koczują w parkach i na ulicach.
Sytuację pogorszył wyrok hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który uznał, że migranci wyłowieni z wody nie mogą być masowo zawracani do Maroka. Dodatkowo, socjalistyczny rząd Hiszpanii zalegalizował niedawno pobyt ponad miliona imigrantów, co mogło zadziałać jak „magnes” dla kolejnych grup.
źr. wPolsce24 za X.com











