Polska

Podejrzewany o wzięcie ogromnej łapówki poseł PO do aresztu nie trafi. Koledzy z Sejmu obronili

opublikowano:
Wojciech Król (z prawej) zadowolony opuszczal salę sejmową. Cóż z tego, że uchylono mu immunitet, skoro żadnych innych dolegliwości nie poniesie
Wojciech Król (z prawej) zadowolony opuszczal salę sejmową. Cóż z tego, że uchylono mu immunitet, skoro żadnych innych dolegliwości nie poniesie (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Choć Sejm uchylił dziś immunitet posłowi Koalicji Obywatelskiej Wojciechowi Królowi, to nie zgodził się na jego zatrzymanie ani tymczasowe aresztowanie. W trzech głosowaniach posłowie koalicji 13 grudnia wyraźnie rozdzielili zgodę na prowadzenie postępowania karnego od zgody na zastosowanie najsurowszych środków zapobiegawczych.

W dwóch pierwszych głosowaniach, dotyczących uchylenia immunitetu w związku z dwoma czynami wskazanymi we wniosku, większość była zdecydowanie „za”. To otwiera drogę śledczym do dalszych czynności procesowych wobec posła. Inaczej zakończyło się jednak trzecie głosowanie – w sprawie zatrzymania i tymczasowego aresztowania. Tu większość sejmowa powiedziała „nie”, zgodnie z wcześniejszą rekomendacją komisji regulaminowej.

Prokuratura Europejska stawia naprawdę poważne zarzuty

Wniosek w tej sprawie skierowała Prokuratura Europejska. Jak podkreślała europejska prokurator generalna Laura Kövesi, uchylenie immunitetu było koniecznym krokiem formalnym, wymaganym zarówno przez prawo unijne, jak i krajowe. Śledztwo dotyczy podejrzeń o korupcję przy projektach finansowanych ze środków UE, m.in. związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie w grę wchodzi ok. 1,9 mld zł unijnego wsparcia.

Zarzuty wobec posła należą do najpoważniejszych w tej sprawie. Prokuratura wskazuje na podejrzenie przyjęcia korzyści majątkowych o łącznej wartości blisko 1,5 mln zł. Najważniejszy wątek dotyczy łapówki w wysokości 300 tys. euro, czyli ponad 1,4 mln zł, która – według śledczych – miała zostać przekazana w zamian za pomoc w uzyskaniu 27 mln zł unijnej dotacji na projekt „Stara Huta” w Chorzowie. Pieniądze miały trafiać do posła w kilku transzach w 2025 roku.

Śledczy obawiają się matactwa

Śledczy opisują też szerszy mechanizm, w którym parlamentarzysta miał zajmować się płatną protekcją – zarówno przy pozyskiwaniu środków unijnych, jak i przy obsadzaniu stanowisk w spółkach publicznych i samorządowych. W tle pojawiają się m.in. Tramwaje Śląskie oraz instytucje infrastrukturalne na Śląsku.

Prokuratura Europejska, wnioskując o areszt, wskazywała na ryzyko matactwa. Tego argumentu nie podzieliła jednak większość sejmowa, która nie zgodziła się na zatrzymanie posła.

Sam Wojciech Król od początku odrzuca zarzuty. Twierdzi, że wniosek zawiera błędy i nieścisłości, a jego nazwisko niesłusznie łączone jest z szeroką aferą korupcyjną. Decyzja Sejmu oznacza, że postępowanie będzie się toczyć, ale bez zastosowania tymczasowego aresztu wobec posła obawa o możliwość matactwa w sprawie nie została zażegnana. 

źr. wPolsce24 

Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.
Polska

Rosyjski dron wojskowy na polskiej plaży! Za Tuska bezpieczeństwo państwa to tylko kwestia szczęścia?

opublikowano:
mid-26913296
Bezpieczeństwo państwa na słowo honoru. Rosyjski wrak na plaży to symbol zaniechań rządu Tuska (fot. PAP/Piotr Nowak)
Na polskim wybrzeżu odnaleziono wrak rosyjskiego drona wojskowego typu Gerbera, który najprawdopodobniej dryfował w wodach Bałtyku. To nie tylko dowód na zuchwałość Moskwy, ale przede wszystkim bolesne obnażenie słabości obecnego rządu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Polska

Kompromitacja TVP Info! Pokazali fałszywe zdjęcie „polskiego” drona

opublikowano:
TVP Info wykorzystało w materiale o rosyjskim dronie wyłowionym z Bałtyku fałszywe zdjęcie maszyny z oznaczeniami sugerującymi jej związek z Polską.
TVP Info zaliczyło potężną wpadkę wizerunkową. Wszystko przez publikację fałszywego zdjęcia wyłowionego dzisiaj z Bałtyku rosyjskiego drona, które sugerowało, iż maszyna pochodzi... z Polski.
Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.