W dwóch pierwszych głosowaniach, dotyczących uchylenia immunitetu w związku z dwoma czynami wskazanymi we wniosku, większość była zdecydowanie „za”. To otwiera drogę śledczym do dalszych czynności procesowych wobec posła. Inaczej zakończyło się jednak trzecie głosowanie – w sprawie zatrzymania i tymczasowego aresztowania. Tu większość sejmowa powiedziała „nie”, zgodnie z wcześniejszą rekomendacją komisji regulaminowej.
Prokuratura Europejska stawia naprawdę poważne zarzuty
Wniosek w tej sprawie skierowała Prokuratura Europejska. Jak podkreślała europejska prokurator generalna Laura Kövesi, uchylenie immunitetu było koniecznym krokiem formalnym, wymaganym zarówno przez prawo unijne, jak i krajowe. Śledztwo dotyczy podejrzeń o korupcję przy projektach finansowanych ze środków UE, m.in. związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie w grę wchodzi ok. 1,9 mld zł unijnego wsparcia.
Zarzuty wobec posła należą do najpoważniejszych w tej sprawie. Prokuratura wskazuje na podejrzenie przyjęcia korzyści majątkowych o łącznej wartości blisko 1,5 mln zł. Najważniejszy wątek dotyczy łapówki w wysokości 300 tys. euro, czyli ponad 1,4 mln zł, która – według śledczych – miała zostać przekazana w zamian za pomoc w uzyskaniu 27 mln zł unijnej dotacji na projekt „Stara Huta” w Chorzowie. Pieniądze miały trafiać do posła w kilku transzach w 2025 roku.
Śledczy obawiają się matactwa
Śledczy opisują też szerszy mechanizm, w którym parlamentarzysta miał zajmować się płatną protekcją – zarówno przy pozyskiwaniu środków unijnych, jak i przy obsadzaniu stanowisk w spółkach publicznych i samorządowych. W tle pojawiają się m.in. Tramwaje Śląskie oraz instytucje infrastrukturalne na Śląsku.
Prokuratura Europejska, wnioskując o areszt, wskazywała na ryzyko matactwa. Tego argumentu nie podzieliła jednak większość sejmowa, która nie zgodziła się na zatrzymanie posła.
Sam Wojciech Król od początku odrzuca zarzuty. Twierdzi, że wniosek zawiera błędy i nieścisłości, a jego nazwisko niesłusznie łączone jest z szeroką aferą korupcyjną. Decyzja Sejmu oznacza, że postępowanie będzie się toczyć, ale bez zastosowania tymczasowego aresztu wobec posła obawa o możliwość matactwa w sprawie nie została zażegnana.
źr. wPolsce24