„Niebywały skandal”. Czy pociąg się wykoleił, bo służby zawiodły? Posłanka żąda wyjaśnień

Jak informowaliśmy, we wtorkowy wieczór, po godzinie 21.00, doszło do wykolejenia dwóch wagonów pociągu Polregio na trasie Miechów – Słomniki w województwie małopolskim. Pociągiem podróżowało około 20 pasażerów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
O zdarzeniu została powiadomiona Prokuratura Rejonowa w Miechowie. "Informujemy, że komisja kolejowa wykonując czynności na miejscu zdarzenia, orzekła brak ingerencji zewnętrznej. Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury. Na miejsce ściągnięty został sprzęt naprawczy PKP, który będzie przywracał funkcjonalność torów" – przekazała w środę rano Małopolska Policja.
Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. poinformował, że w czwartek przywrócono ruch na zablokowanej trasie.
Sęk w tym, że w feralny wtorek – według posłanki Pauliny Matysiak – „maszyniści innych pociągów już od godziny 18:00 zgłaszali problemy związane ze stanem infrastruktury kolejowej na tym odcinku”.
Jak twierdzi posłanka, która jest szczególnie zainteresowana infrastrukturą kolejową (w 2023 została absolwentką studiów podyplomowych z interoperacyjności systemu kolei na Politechnice Warszawskiej) nikt nie podjął „działań, które zapobiegłyby dalszej eksploatacji toru lub ograniczyły ruch pociągów do czasu przeprowadzenia szczegółowych oględzin”.
Paulina Matysiak podjęła interwencję u ministra Klimczaka, który – jak pisze – „nie może dłużej udawać, że wszystko jest ok i bagatelizować sytuacji, które stwarzają zagrożenie dla pasażerów i pracowników kolei: maszynistów i drużyn konduktorskich”.
„To jest niebywały skandal, że służby nie zadziałały odpowiednio” – konkluduje posłanka.
źr. wPolsce24











