Kolejowy paraliż. Wykolejenie pociągu w Małopolsce i gigantyczne opóźnienia

W wyniku zdarzenia ruch pociągów na tym odcinku został wstrzymany. Pociągi dalekobieżne skierowano na trasy objazdowe, a dla pasażerów uruchomiono zastępczą komunikację autobusową. Zmiany w kursowaniu są na bieżąco przekazywane na stacjach, przystankach oraz na stronie portalpasazera.pl.
Policja: brak ingerencji osób trzecich
Małopolska policja poinformowała, że komisja kolejowa pracująca na miejscu wykluczyła udział osób trzecich. Jak przekazano w komunikacie opublikowanym na platformie X, przyczyną wykolejenia było naturalne wyłupanie szyny spowodowane działaniem niskiej temperatury.
Na miejsce zdarzenia ściągnięto specjalistyczny sprzęt PKP, który miał umożliwić jak najszybsze przywrócenie przejezdności torów.
Na miejscu służby i prokuratura
Do wykolejenia doszło w powiecie krakowskim, na trasie pociągu relacji Kielce Główne – Kraków Główny. Na miejscu pracują policjanci, Straż Ochrony Kolei oraz straż pożarna. O zdarzeniu została powiadomiona Prokuratura Rejonowa w Miechowie.
Rzecznik małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej Hubert Ciepły przekazał, że „pociąg spadł z szyn i przechylił się”, jednak nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej pasażerom.
Objazdy dla pociągów dalekobieżnych
PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały, że pociągi kierowane są trasami zmienionymi – m.in. przez stację Olkusz linią nr 62 oraz przez Trzebinię linią nr 133, a także przez Katowice i Zawiercie.
- Na tym etapie jest za wcześnie, by mówić o wszystkich okolicznościach zdarzenia – zaznaczył Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK.
Polregio zapewnia transport zastępczy
Rzecznik Polregio Jakub Leduchowski poinformował, że przewoźnik zapewni pasażerom możliwość kontynuowania podróży autobusami zastępczymi. Jednocześnie na miejscu działa komisja, która szczegółowo analizuje przebieg zdarzenia.
Od wtorku pasażerowie pociągów mierzą się z poważnymi utrudnieniami. Jak informowano, wstrzymany został ruch na linii kolejowej nr 3 pomiędzy Poznaniem a Berlinem. Powodem było uszkodzenie trakcji. Biuro prasowe Polskich Linii Kolejowych przekazało, że awaria miała miejsce we wtorek około godziny 15:20. W wyniku utrudnień jeden ze składów kursujących na trasie Warszawa–Berlin odnotował nawet 840 minut opóźnienia. Ponadto wiele innych pociągów zostało skierowanych na trasy objazdowe, co dodatkowo wydłużyło czas podróży.
źr. wPolsce24 za PAP











