Czy uda się obniżyć ceny jedzenia przed Świętami? Jest pomysł Czarnka na szybką ustawę
Sytuacja w polskich sklepach jest dramatyczna. Podwyżki uderzają w podstawowe, codzienne produkty. Jak wyliczają portale eksperckie, jaja zdrożały z 9 do 12 złotych za 10 sztuk, a ceny niektórych warzyw, takich jak chociażby papryka, poszybowały w górę o ponad 30%. Jak słusznie zauważono, żywność staje się dziś dla wielu polskich rodzin po prostu niedostępna.
Główne przyczyny tego stanu rzeczy to drastyczne koszty paliwa, wydatki na ogrzewanie po okresie zimowym oraz jedne z najwyższych w Europie maksymalne ceny prądu, którymi obciążeni są obywatele. Te wszystkie czynniki bezlitośnie przekładają się na to, ile zostawiamy przy kasie. Krótko mówiąc, jak powiedział Czarnek na konferencj prasowej: "Tusk to drożyzna"
PiS reagował natychmiast
Warto w tym miejscu przypomnieć, jak państwo polskie reagowało na kryzys, gdy rządy sprawowała Zjednoczona Prawica. Kiedy w lutym 2022 roku uderzył w nas inny kryzys, inwazja Rosji na Ukrainę, państwo pod rządami PiS zadziałało błyskawicznie i obniżyło podatek VAT na żywność z 5% do 0%. Ta potężna tarcza chroniła portfele Polaków aż do przejęcia władzy przez obecną koalicję na początku 2024 roku, która bez skrupułów z powrotem podniosła stawkę do 5%.
Teraz Prawo i Sprawiedliwość mówi "dość" i kładzie na stole konkretne rozwiązanie. Złożony właśnie projekt ustawy zakłada obniżenie VAT-u na żywność do 0% od zaraz, z terminem obowiązywania aż do końca 2026 roku. Z wyliczeń opartych na budżecie samych rządzących wynika, że tylko do końca bieżącego roku to rozwiązanie zostawiłoby w kieszeniach polskich rodzin ponad 3 miliardy 100 milionów złotych.
Politycy PiS nie zamierzają zwlekać
Złożono wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu z dnia na dzień, aby uchwalić ustawę w trybie pilnym, jeszcze przed zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi, aby ceny spadły natychmiast. Skoro – jak przypomniał Przemysław Czarnekj – Donald Tusk potrafił zwołać Senat w ciągu kilkunastu godzin, Sejm również może natychmiast zebrać się, by podjąć decyzję ratującą domowe budżety Polaków.
Presja prawicy ma sens – niedawno udało się wymusić na koalicji rządzącej obniżenie VAT-u i akcyzy na paliwo. Czy i tym razem ugną się pod naciskiem opozycji i w obliczu kryzysu ulżą obywatelom w czasie świątecznych zakupów? Polacy chcą normalności i zdecydowanej interwencji państwa w dobie narastających problemów finansowych.
źr. wPolsce24











