Polska

Pijany, z odebranym prawem jazdy, spowodował karambol. Kiedy to się skończy?!

opublikowano:
MK2_plc_18_09_d33_DSC01552 (1)
(Fot. Fratria)
Sylwestrowe popołudnie w Wielkopolsce zamieniło się w dramat na drodze. W miejscowości Wałków, na odcinku drogi krajowej nr 15, doszło do karambolu z udziałem pięciu samochodów. Sprawcą okazał się 37-letni mężczyzna, który prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, mając 2,5 promila we krwi. Co gorsza, wcześniej odebrano mu prawo jazdy za podobne przewinienia.

Do zdarzenia doszło po godzinie 14:15 między Jarocinem a Krotoszynem. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, które udzieliły pomocy siedmiu osobom podróżującym w uszkodzonych pojazdach, w tym dwojgu dzieciom.

Według wstępnych ustaleń, kierowca hondy, ignorując podwójną linię ciągłą, rozpoczął manewr wyprzedzania citroena. Niestety, doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącą z naprzeciwka mazdą, którą prowadziła 33-letnia kobieta. Nie zważając na skutki, sprawca zdarzenia dalej kontynuował jazdę, powodując kolejne kolizje z volkswagenem, a następnie z wcześniej wyprzedzanym citroenem. W wyniku zderzenia na volkswagena najechał jeszcze ford, prowadzony przez 29-letniego kierowcę.

Zatrzymania sprawcy dokonał policjant z komendy w Jarocinie, który przypadkowo znalazł się na miejscu zdarzenia, będąc w dniu wolnym od pracy. Dzięki jego szybkiej reakcji, udało się unieruchomić pijanego kierowcę, zanim doszło do kolejnych tragedii.

Ile jeszcze?

Sprawca wypadku miał już wcześniej odebrane prawo jazdy za prowadzenie pod wpływem alkoholu. Tym razem nie tylko złamał zakaz, ale również naraził na niebezpieczeństwo życie i zdrowie innych uczestników ruchu. Choć na szczęście nikt nie zginął, karambol spowodował poważne obrażenia u poszkodowanych oraz ogromne utrudnienia komunikacyjne.

Jak długo będziemy jeszcze świadkami takich zdarzeń? Pijani kierowcy, ignorujący przepisy i ryzykujący życie innych, pozostają ogromnym problemem na polskich drogach. Apelujemy o odpowiedzialność, a także surowe egzekwowanie prawa, by takie tragedie stały się przeszłością. Jak widać samo odbieranie praw jazdy i zasądzanie zakazów prowadzenia samochód nie powstrzymują pijaków przed wsiadaniem za kółko.

źr. wPolsce24 za Interia.pl

Polska

Wielki bunt przeciwko „demokracji walczącej”. Politycy i obywatele murem za TK

opublikowano:
3 (13)
Bitwa o Trybunał Konstytucyjny. Opozycja zjednoczona przeciwko bezprawiu (fot. wPolsce24)
Tysiące Polaków zjechało z całego kraju przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, by zaprotestować przeciwko planom przejęcia i sparaliżowania tej kluczowej instytucji przez koalicję rządzącą. Podczas manifestacji oraz trwającego od przeszło miesiąca protestu padły mocne słowa ze strony czołowych polityków prawicy i prawników, którzy wprost zarzucają ekipie Donalda Tuska odrzucenie prawa i próbę zniszczenia fundamentów ustrojowych państwa.
Polska

„To moja stacja, tu bije serce Polski”. Nasi widzowie murem za wolnością i Polską pod Trybunałem Konstytucyjnym

opublikowano:
3 (12)
Gorące serca i ciepła herbata pod Trybunałem. Nasi Widzowie zachwycili: „Trzeba pilnować wolności!” (fot. wPolsce24)
Choć za oknami panuje chłodna, jesienna aura, przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie panowała niezwykle gorąca atmosfera. Tysiące Polaków zebrało się, by stanąć w obronie kluczowej dla państwa prawa i praw obywatelskich instytucji. Wśród manifestujących nie zabrakło naszych niezawodnych Widzów, którzy tłumnie odwiedzali stanowisko Telewizji wPolsce24, by ogrzać się ciepłą herbatą, uścisnąć dłoń i podzielić się swoją miłością do Ojczyzny.
Polska

Ponad 30 godzin w kajdankach i narracja o „nożowniku” - Porażające kulisy sprawy Piotra W.

opublikowano:
4 (11)
Nocna interwencja w komendzie i brutalne traktowanie. Piotr W. w prokuraturze (fot. wPolsce24)
Blisko 30 godzin potrzebowała policja, aby postawić zarzuty Piotrowi W. – uczestnikowi protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Mężczyzna przez większość tego czasu był przetrzymywany w kajdankach, a jego obrońcy oraz interweniujący posłowie mówią wprost o bezprawiu, wprowadzaniu w błąd opinii publicznej i rażącym łamaniu praw zatrzymanego.
Polska

Dramatyczny wypadek lotniczy na Pomorzu. Zginął pilot szybowca

opublikowano:
Tragedia pod Gdańskiem. Szybowiec runął z 50 metrów, pilot nie żyje
Tragedia pod Gdańskiem. Szybowiec runął z 50 metrów, pilot nie żyje (fot. PSP)
Dramatyczne zdarzenie w Pruszczu Gdańskim (woj. pomorskie). W sobotnie popołudnie w pobliżu miejscowego lotniska doszło do katastrofy szybowca. Maszyna spadła na ziemię z wysokości kilkudziesięciu metrów. Mimo natychmiastowej reanimacji pilot zmarł na miejscu.
Polska

Ważny apel Kaczyńskiego ws. Marszu Niepodległości. „Musimy tam być!”

opublikowano:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C) na zorganizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym, 17 bm. Przed siedzibą TK 14 bm. doszło do starć policji ze zgromadzonymi działaczami m.in. Ruchu Obrony Granic oraz klubów "Gazety Polskiej
Jarosław Kaczyński wzywa na Marsz Niepodległości: „To powinien być największy marsz ze wszystkich dotąd” (fot. PAP/Marcin Obara)
Podczas sobotniej manifestacji przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński skierował do zgromadzonych jednoznaczne wezwanie. Zaapelował o masowy, wspólny udział w tegorocznym Marszu Niepodległości, który odbędzie się 11 listopada.
Polska

Myśleli, że zamkną usta krytykom. Nagranie policji wywołało jeszcze większą burzę

opublikowano:
2495371_2
KSP kręci ws. pana Piotra. Prawniczka obnaża manipulację policji i idzie do prokuratury (fot. wPolsce24)
Służby podległe szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu nie tylko użyły nadmiarowej siły wobec uczestnika protestu przed TK, ale teraz próbują manipulować faktami. Opublikowane przez policję nagranie miało pokazać, że prawa zatrzymanego były respektowane. Policja twierdzi, że pan Piotr nie zna adwokatki, która żąda z nim kontaktu. Jak zauważył europoseł PiS Jacek Ozdoba w mediach społecznościowych policjanci nie poinformowali pana Piotra, że to jego żona wysłała do niego mec. Magdalenę Leszczyńską.