Paramount przebija Netflixa i przejmuje właściciela TVN. To może być koniec stacji jaką znamy!

Stawka jest ogromna. Warner Bros. Discovery to nie tylko hollywoodzkie studio filmowe i globalna platforma streamingowa, ale również silne aktywa informacyjne i telewizyjne na całym świecie. W Polsce kluczowym elementem tej układanki jest TVN – jedna z największych prywatnych grup medialnych, od lat odgrywająca istotną rolę w debacie publicznej.
Według doniesień Paramount Skydance zaoferował 31 dolarów za akcję WBD i zobowiązał się pokryć koszty zerwania wcześniejszej umowy z Netflixem. Zarząd Warner Bros. Discovery uznał tę propozycję za korzystniejszą, a Netflix nie zdecydował się jej przebić. To otwiera drogę do finalizacji przejęcia.
Trump w tle wielkiej fuzji
Transakcja ma jednak również wymiar polityczny. David Ellison, stojący za Skydance i zaangażowany w przejęcie kontroli nad Paramount, jest synem Larry’ego Ellisona – miliardera i założyciela Oracle. Larry Ellison w przeszłości otwarcie wspierał Partię Republikańską i organizował wydarzenia fundraisingowe dla Donalda Trumpa. To jeden z najbardziej znanych biznesowych sympatyków byłego prezydenta w Dolinie Krzemowej.
W ostatnich latach głośno było także o sporze Donalda Trumpa z CBS, należącą do Paramount. Sprawa dotyczyła materiału w programie „60 Minutes”. Koncern zdecydował się na ugodę i wypłatę 16 mln dolarów. Część komentatorów uznała to za ruch mający ograniczyć ryzyko polityczne w okresie, gdy firma prowadziła strategiczne rozmowy i potrzebowała przychylności regulatorów.
W Stanach Zjednoczonych duże fuzje medialne wymagają zgód administracyjnych. Relacje z otoczeniem politycznym, zwłaszcza w czasie ostrej polaryzacji, mają znaczenie nie tylko wizerunkowe, ale i praktyczne. Dlatego kontekst powiązań środowiska właścicielskiego Paramount z republikańskim zapleczem Trumpa jest szeroko komentowany.
Co to oznacza dla TVN?
Dla TVN przejęcie przez Paramount może oznaczać nową rzeczywistość właścicielską. Amerykanie doskonale wiedzą o skrajnie antytrumpowskim i, szerzej, antyamerykańskim nastawieniu stacji z Wiertniczej. Trafienie pod skrzydła koncernu, którego zaplecze biznesowe ma wyraźne związki z obozem republikańskim, rodzi pytania o przyszłą strategię.
Nie chodzi o bezpośrednią ingerencję w treści, lecz o długofalowe decyzje: priorytety inwestycyjne, strukturę zarządzania, ewentualne przeglądy aktywów zagranicznych czy nacisk na większą kontrolę centrali nad spółkami zależnymi. Doświadczenia innych globalnych fuzji pokazują, że zmiana właściciela często oznacza restrukturyzację i redefinicję kierunku.
Jeśli transakcja zostanie sfinalizowana, TVN stanie się częścią jeszcze większego, silniej zintegrowanego imperium medialnego. A to oznacza, że decyzje zapadające w amerykańskich salach zarządów, także te podejmowane w cieniu polityki, mogą mieć bezpośredni wpływ na krajobraz medialny w Polsce.
źr. wPolsce24 za Fox Business











