Polska

Pijacy na SOR-ach obok rodzących kobiet. Państwo likwiduje izby wytrzeźwień

opublikowano:
Lekrze i pielęgniarki podczas porodu. Obok zdjęcie trzech pijanych mężczyzn.
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Likwidacja kolejnych izb wytrzeźwień sprawia, że opieka nad osobami nietrzeźwymi – często agresywnymi – coraz częściej spada na policję oraz szpitalne oddziały ratunkowe. O konsekwencjach rozpadającego się systemu mówiono podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia. Wnioski są jednoznaczne: brak izb wytrzeźwień generuje wyższe koszty, obniża bezpieczeństwo i paraliżuje służby.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek podkreślał, że obecny model przestaje działać. W całej Polsce funkcjonuje już tylko 27 izb wytrzeźwień, a ich liczba systematycznie maleje. W 2024 roku trafiło do nich blisko 119 tys. osób, natomiast aż 58 tys. nietrzeźwych umieszczono w policyjnych pomieszczeniach dla osób osadzonych. Zdaniem Mroczka skutkiem tego są coraz częstsze przypadki agresji w placówkach ochrony zdrowia.

Policja przeciążona i bez realnych narzędzi

Zastępca komendanta głównego policji Roman Kuster zwrócił uwagę na lukę w przepisach, która pozwala doprowadzić osobę nietrzeźwą do jednostki policji, gdy nie ma izby wytrzeźwień. W praktyce oznacza to przeniesienie odpowiedzialności na formację, która nie jest do tego przygotowana ani organizacyjnie, ani medycznie.

W ubiegłym roku policja wydała 12,5 mln zł na badania lekarskie osób zatrutych alkoholem. Mimo że są one obowiązkowe, nie gwarantują bezpieczeństwa – w pomieszczeniach dla osadzonych nie ma możliwości stałego monitorowania stanu zdrowia. W 2024 roku w jednostkach policji zmarło siedem osób, z czego sześć było pod wpływem alkoholu i miało zgodę lekarza na pobyt w takim miejscu.

Patrole tracą godziny na „wożenie” nietrzeźwych

Problemem są także interwencje zakończone odwiezieniem osoby pijanej do domu. Policja przewiozła w ten sposób 16,5 tys. osób, ale jeśli domownicy nie chcą ich przyjąć, patrol musi szukać innego rozwiązania. Jak przyznał Kuster, jeden patrol potrafi stracić nawet sześć–osiem godzin na takie działania.

Co więcej, odzyskiwanie kosztów pobytu osób nietrzeźwych w policyjnych pomieszczeniach jest iluzoryczne. W 2023 roku skuteczność wynosiła od 15 do 50 procent, a po trzech latach postępowania opłaty są umarzane. Nawet jeśli uda się je wyegzekwować, pieniądze trafiają do Skarbu Państwa, a nie do policji.

SOR to najdroższe i najgorsze miejsce na wytrzeźwienie

Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka podkreślała, że izby wytrzeźwień są potrzebnym elementem systemu. Szpitalne izby przyjęć i SOR-y nie są właściwym miejscem dla osób, które nie wymagają interwencji medycznej, a jedynie muszą wytrzeźwieć. Jak zauważyła, personel medyczny w całym kraju jest w ogromnym stopniu angażowany w opiekę nad osobami w stanie upojenia alkoholowego.

Kęcka zwróciła uwagę, że opieka nad osobą nietrzeźwą w systemie ochrony zdrowia jest najdroższa, podczas gdy izby wytrzeźwień są najtańszym rozwiązaniem. Mimo to, to właśnie one znikają z mapy Polski.

Koszty zabijają izby wytrzeźwień

Samorządy nie ukrywają, że głównym powodem likwidacji izb są pieniądze. Poseł Patryk Wicher wskazał przykład Nowego Sącza, gdzie izba została zamknięta z powodu wysokich kosztów, z czego niemal połowę stanowiła konieczność zapewnienia dyżurów lekarskich.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich wyliczył, że zatrudnienie jednego lekarza to koszt około 1,4 mln zł rocznie, a utrzymanie izby wytrzeźwień pochłania od 2,6 do 4,6 mln zł rocznie. Przy ściągalności opłat na poziomie zaledwie 19 procent wiele miast nie widzi ekonomicznego sensu dalszego prowadzenia takich placówek.

Brak jasnych przepisów i ogromne ryzyko

Dodatkowym problemem jest niejasny status prawny izb wytrzeźwień. Są one wyłączone z wielu ustaw, a jednocześnie muszą zapewniać całodobową opiekę, podawać leki i posiadać zaplecze diagnostyczne. Zdaniem Wójcika to „nieprawdopodobny poziom ryzyka” dla samorządów, które odpowiadają za ich funkcjonowanie.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

"Jesteście mądrością współczesnej Polski" – Prezydent Nawrocki do powstańców w 82. rocznicę Powstania Warszawskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki rozmawia z uczestnikiem Powstania Warszawskiego podczas uroczystości upamiętniającej bohaterów
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z uczestniczką Powstania Warszawskiego. Uroczystość była okazją do oddania hołdu bohaterom i podkreślenia znaczenia pamięci historycznej(fot. PAP/Radek Pietruszka)
W przededniu 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość, podczas której Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył weteranom wysokie odznaczenia państwowe. To wyjątkowe spotkanie było hołdem dla żołnierzy Armii Krajowej, którzy 82 lata temu stanęli do nierównej walki z okupantem.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Nasz los jest w rękach ludzi, którzy absolutnie lekceważą sytuację

opublikowano:
Katarzyna Sójka w rozmowie z Marcinem Wikłą
Katarzyna Sójka w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Brak rzetelnych informacji w sytuacjach zagrożenia, lekceważenie bezpieczeństwa mieszkańców Polski Wschodniej oraz pogłębiający się paraliż w ochronie zdrowia – to drastyczny obraz Polski pod rządami obecnej koalicji. W rozmowie na antenie Telewizji w Polsce 24 była minister zdrowia i posłanka PiS, Katarzyna Sójka, ostro oceniła nieudolność oraz brak odpowiedzialności ekipy rzutującej na bezpieczeństwo obywateli.
Polska

Ujawniamy! Fikcja obrony cywilnej. Polacy nie wiedzą, gdzie szukać schronienia

opublikowano:
2434136_6
W czasach rosnącego zagrożenia wojennego i niepewności polskie społeczeństwo pozostaje całkowicie pozbawione podstawowej wiedzy o bezpieczeństwie. Wyniki przeprowadzonej sondy ulicznej są zatrważające: większość pytanych Polaków nie ma pojęcia, gdzie w ich najbliższej okolicy znajduje się schron lub miejsce ukrycia, a zaledwie ułamek deklaruje taką wiedzę.
Polska

Kanapa w bagażniku to za mało? Nietypowy transport w Kędzierzynie-Koźlu zakończony mandatem. WIDEO

opublikowano:
Seat z otwartym bagażnikiem, z którego wystaje duża kanapa przewożona w niebezpieczny sposób ulicami Kędzierzyna-Koźla. Nietypowy transport zakończył się mandatem.
Kanapa wystająca z bagażnika osobowego Seata zwróciła uwagę świadka i policjantów. 56-letnia kierująca została ukarana mandatem za nieprawidłowy przewóz ładunku (fot. Opolska Policja)
Kędzierzyn-Koźle. Wyobraźcie sobie scenę: jedziecie sobie spokojnie ulicą, a tu nagle z boku wyłania się... kanapa! I to nie byle jaka, tylko wystająca z bagażnika osobowego seata jak wielka, pluszowa torpeda. Tak, to nie żart – 56-letnia mieszkanka Mazowsza postanowiła przewieźć mebel w sposób, który przyprawiłby o zawał każdego instruktora jazdy. I choć pomysł był „kreatywny”, to policjanci nie mieli litości. Mandat poszedł w ruch!
Polska

Makabryczne odkrycie w lesie. Para znalazła szkielet podczas zabawy. 61-latka przyznała się do zabójstwa sprzed 22 lat!

opublikowano:
Wizja lokalna w lesie nad Łyną po odnalezieniu ludzkiego szkieletu – policjanci prowadzą czynności w sprawie zabójstwa sprzed 22 lat
Policja podczas wizji lokalnej w sprawie makabrycznego odkrycia pod Olsztynem(fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Ponad dwie dekady temu ktoś popełnił zbrodnię doskonałą – ciało zniknęło bez śladu, a sprawa wydawała się zamknięta na zawsze. Aż do września 2025 roku, gdy dwie młode osoby podczas zabawy w lesie pod Olsztynem natrafiły na ludzki szkielet. To, co odkryli, przerosło ich najgorsze koszmary. Policjanci ruszyli tropem sprzed lat i w końcu trafili na sprawcę – 61-letnią kobietę, która po 22 latach przyznała się do makabrycznego zabójstwa.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!