Polska

Muzeum II Wojny Światowej znów szokuje. A potem Tusk się dziwi, że zarzucają mu proniemieckość

opublikowano:
AWIK_prostest_28062024_24
Trudno w to uwierzyć, ale aktualnie żyjemy w kraju, w którym trzeba upominać się o oddanie należnej czci narodowym bohaterom w formie manifestacji. Na zdjęciu czerwcowy protest pod Muzem II WŚ w Gdańsku przeciwko wyrzuceniu z wystawy stałej m.in. Rodziny Ulmów (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ponownie wzbudza kontrowersje. Na swoim profilu w mediach społecznościowych chwali się kolejną edycją polsko-niemieckiego projektu i podkreśla rolę „dialogicznego i polifonicznego” podejścia w omawianiu historii II wojny światowej, co rzekomo ma sprzyjać „zrozumieniu i pojednaniu”.

Współpraca muzeum z niemieckimi instytucjami, mimo że sama w sobie nie jest niczym złym, wzbudza obawy o możliwość relatywizowania niemieckiej odpowiedzialności za zbrodnie wojenne. Dla przykładu, usuwanie z wystawy stałej elementów symbolizujących polskie ofiary wojny – takich jak błogosławiona Rodzina Ulmów czy św. Maksymilian Kolbe – stało się powodem ostrych sporów. Decyzje te są uznawane przez krytyków za „wybielanie” niemieckiej historii lub podporządkowanie narracji bardziej uniwersalnym standardom, które nie zawsze są zgodne z polską pamięcią historyczną.

Teraz Muzeum II WŚ chwali się w mediach społecznościowych trzecią już edycją „projektu edukacyjnego dla nauczycieli oraz animatorów kultury z Niemiec i Polski”. Czego uczą w gości w ramach projektu?

Polsko-niemiecka współpraca czy zacieranie granic?

Można mieć poważne wątpliwości, gdy dokładnie wczytać się w zamieszczony przez placówkę opis. „Różnorodność pytań, perspektyw i tematów pomoże wyjąć nauczanie historii ze sztywnych ram narodowych historiografii. Ważnym punktem odniesienia będzie niemiecko-polski podręcznik „Europa – Unsere Geschichte / Europa. Nasza historia” – czytam na profilu placówki. Dalej jest jeszcze ciekawiej: „W ramach projektu, MIIWŚ wraz z historyczną częścią Gdańska, są przestrzenią spotkań, warsztatów, debat i dyskusji. Uczestnicy oraz zaproszeni goście próbują spojrzeć na historię dialogicznie, a nawet polifonicznie”. Co kryje się pod tymi słowami trudno jednoznacznie wskazać, ale uderza, że oczywiste fakty historyczne są tu poddawane jakiejś obróbce „dialogicznej”, a nawet „polifonicznej”.

Oczywiście wśród organizatorów i współorganizatorów projektu nie mogła zabraknąć instytucji niemieckich, wymienione zostały takie jak: Europa Union Kassel, Sanddorf Stiftung i Hessische Landeszentrale für politische Bildung.

Obecność niemieckich podmiotów w polskiej przestrzeni muzealnej czy naukowej stale się zwiększa odkąd władzę w Polsce przejął Donald Tusk. Historyk Stanisław Żerko zaalarmował dziś także w mediach społecznościowych o otwarciu się na Niemcy Instytutu Zachodniego.

Niemieckie wpływy w polskich instytucjach – przypadek Instytutu Zachodniego

Instytut Zachodni – think-tank zajmujący się analizami strategicznymi i badaniem stosunków z Niemcami – również znalazł się pod ostrzałem. Decyzja o włączeniu niemieckich przedstawicieli do jego zarządu spotkała się z falą krytyki. Przeciwnicy tego ruchu wskazują na brak analogicznych działań w Niemczech, gdzie obcokrajowcy nie mają wpływu na instytucje zajmujące się polityką strategiczną.

Zdaniem komentatorów, takie działania są dowodem na nadmierną uległość wobec niemieckich interesów, które mogą być sprzeczne z polską racją stanu. Trudno sobie wyobrazić, by istotny niemiecki think tank, przygotowujący szereg analiz na użytek rządu federalnego, otworzył swoje drzwi dla obcokrajowców. W Polsce Tuska to jak widać jednak jest możliwe.

Tusk i polityka ustępstw wobec Niemiec?

Donald Tusk od dawna odpiera zarzuty o prowadzenie polityki proniemieckiej. Jednak jego krytycy uważają, że przykłady takie jak zmiany w polskich instytucjach historycznych czy strategicznych tylko potwierdzają te oskarżenia. Polityczna linia Tuska, promująca współpracę z Niemcami, zdaniem niektórych przeciwników zbyt często prowadziła do ustępstw kosztem polskich interesów. Wizerunkowo szkodzi mu również postrzeganie jego działań jako sprzyjających Berlinowi, co nie jest bez znaczenia w kontekście obecnej, napiętej sytuacji międzynarodowej.

Pytanie, czy dialog z Niemcami w kwestiach historycznych i strategicznych służy Polsce, czy raczej osłabia jej pozycję, pozostaje kluczowe. Choć współpraca międzynarodowa jest istotna, nie może odbywać się kosztem narodowej pamięci i suwerenności. Zarówno kontrowersje wokół Muzeum II Wojny Światowej, jak i Instytutu Zachodniego, pokazują, że granica między współpracą a ustępstwami jest bardzo cienka – a rządy Tuska są dla wielu symbolem jej przekroczenia.

źr.wPolsce24 za FB/X St. Żerko

Polska

Wynik tego sondażu wielu się nie spodoba! Premier Tusk kontra prezydent Nawrocki

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki bierze udział w 11. Nocnym Misterium Krzyża – wielkopiątkowej procesji pokutnej, która zakończyła się w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, 3 bm. Organizatorem uroczystości, inspirowanej andaluzyjską tradycją procesji Semana Santa, jest Bractwo Świętego Pawła. (aldg) PAP/Andrzej Jackowski
(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Połowa Polaków dobrze ocenia działalność prezydenta Karola Nawrockiego – wynika z marcowego sondażu IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej. Lepsze notowania Głowy Państwa i coraz większy dystans od premiera Donalda Tuska i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego utrzymuje się już trzeci miesiąc z rzędu.
Polska

Ujawniamy. Ciemna kasa Sikorskich. Ponad milion złotych od wielkiego biznesu na fundację syna wicepremiera

opublikowano:
_MIL_DSC02770_20250402.webp
Radosław Sikorski (fot.Fratria/Liudmyla Skwarczynska)
Do budującej zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego, prowadzonej przez jego syna fundacji „Zryw” trafiło ponad milion złotych z Fundacji Polskiej Rady Biznesu. Pojawia się pytanie o przejrzystość operacji. Skupione w organizacji przedsiębiorstwa zabiegają bowiem o dobre relacje z rządem.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Cyniczna gra Tuska stacjami benzynowymi! Jak premier próbował przykryć skandal obyczajowy kosztem dwóch milionów kierowców

opublikowano:
Michał Urbaniak w rozmowie z Marcinem WIkłą
Michał Urbaniak w rozmowie z Marcinem WIkłą (fot. wPolsce24)
Donald Tusk i jego ekipa próbują mydlić oczy Polakom, ale fakty są bezlitosne. Jak zauważył w Rozmowie Wikły na antenie Telewizji wPolsce24 Michał Urbaniak, polityk Konfederacji, obecny rząd mierzy się z potężnym kryzysem wizerunkowym, który próbuje nieudolnie przykryć. Rzeczywistość polityczna obecnej koalicji to tak naprawdę ignorowanie obywateli, wstrząsające afery obyczajowe i uderzanie w kluczowe polskie inwestycje
Polska

Tusk już planuje 2027 rok. W koalicji wrze! To ostateczny koniec siły, która miała zmienić polską politykę?

opublikowano:
Donald Tusk kończy proces wchłaniania przystawek
(fot. Fratria)
W politycznych kuluarach znów zrobiło się gorąco. Choć do kolejnych wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu, Donald Tusk już kombinuje, jak utrzymać władzę poprzez polityczne przetasowania. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, premier marzy o wielkiej, wspólnej liście, ale... nie wszystkich chce do niej zaprosić. Wiadomo, kto wypadnie z gry i kto przestał być potrzebny.
Polska

Szpital dla swojaków? Lekarz opuścił pacjentów, by zająć się rodziną senatora z KO

opublikowano:
Dla zwykłych ludzi nie ma miejsc, ale dla polityków z KO się znajdą. Wstrzymane zabiegi i diagnostyka
Dla zwykłych ludzi nie ma miejsc, ale dla polityków z KO się znajdą (fot. Fratria/Liudmyla Skwarczynska)
To historia, która budzi ogromne emocje i rodzi poważne pytania o to, czy członkostwo w partii rządzącej gwarantuje lepszą ochronę zdrowia . W szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do sytuacji, którą sami medycy określają jako „patologiczną”. Pacjent – powiązany z rodziną polityka Koalicji Obywatelskiej – miał zostać przyjęty poza wszelkimi procedurami. I… formalnie nigdy nie trafił do systemu.
Polska

Ciemna kasa z Ameryki, fundacja Giertycha i syn Sikorskiego. Ujawniamy kulisy szokującej kampanii. Już dziś na antenie wPolsce24!

opublikowano:
Odsłaniamy polityczne i finansowe tajemnice Sikorskich
(fot. screen za wPolsce24)
Równolegle z kampanią wyborczą kandydatki KO Aleksandry Wiśniewskiej trwała finansowana z zagranicy „kampania profrekwencyjna”, której Wiśniewska była twarzą. Pieniądze szły z fundacji, z którą związana była Anne Applebaum-Sikorska. Szefem obu kampanii – tej oficjalnej i tej „prokfrekwencyjnej” był syn Radosława, Alexander Sikorski.