Polska

Ogłosili przetarg na superszybkie pociągi, których większość Polaków nawet nie zobaczy

opublikowano:
Czy powtórzy się historia podobna do tej jaką był zakup składów Pendolino? Te pociągi w polskich warunkach także nie wykorzystują swoich możliwości w zakresie prędkości
Czy powtórzy się historia podobna do tej jaką był zakup składów Pendolino? Te pociągi w polskich warunkach także nie wykorzystują swoich możliwości w zakresie prędkości (Fot. Fratria)
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, że stanie się to jeszcze przed końcem roku PKP Intercity ogłosiło przetarg na zakup 20 superszybkich pociągów dla Kolei Dużych Prędkości, z opcją rozszerzenia zamówienia nawet do 55 składów. Rząd chwali się „kolejową rewolucją” i prędkościami do 320 km/h. Problem polega na tym, że z tej rewolucji skorzysta tylko wąska grupa Polaków.

Nowe składy mają kursować wyłącznie po tzw. linii „Y”, łączącej Warszawę, CPK, Łódź, Poznań i Wrocław. Cztery duże miasta i centralny port lotniczy – to cały obszar, na którym mają pojawić się pociągi KDP. Reszta kraju, w tym wschodnia, północna i znaczna część południowej Polski, zostaje z projektu po prostu wykluczona.

Choć mówimy o ogromnych publicznych pieniądzach, projekt nie ma charakteru powszechnego. Dla milionów mieszkańców mniejszych miast i regionów superszybka kolej pozostanie medialnym hasłem, a nie realną alternatywą transportową. Co więcej, wybór prędkości 320 km/h sprawia, że w przetargu praktycznie nie mają szans polscy producenci taboru – takich pojazdów w kraju się nie produkuje.

Projekt, który podzieli Polskę

PKP Intercity zakłada, że pierwsze dwa pociągi pojawią się dopiero za pięć lat, a pełna realizacja zamówienia może potrwać nawet dziewięć lat. Utrzymanie składów przewidziano na 30 lat, co oznacza długofalowe koszty dla państwa. Jednocześnie nie ma planu, by sieć KDP realnie rozszerzać na inne regiony.

W praktyce wygląda to więc tak: najdroższa, najszybsza kolej w Europie, ale dostępna tylko dla wybranych aglomeracji. Polska „Polską A” zyska kolejne minuty oszczędzone w podróży, a Polska „B” i „C” zostanie z coraz wolniejszymi połączeniami regionalnymi i rosnącym poczuciem wykluczenia.

To nie jest projekt spójnej mobilności państwa. To infrastrukturalny luksus dla kilku miast, sprzedawany jako sukces całego kraju. Jeśli tak ma wyglądać kolej przyszłości, to dla większości Polaków będzie ona po prostu… poza zasięgiem.

Na koniec dodajmy, że choć ogłoszono przetarg na tabor, w Polsce nie ma nawet kilometra torów, na których mógłby on rozwinąć wymaganą w przetargu prędkość.

źr. wPolsce24 za pap/rynekkolejowy.pl

Polska

Sasin bez litości po klęsce w Krakowie: „Koalicja Obywatelska idzie pod lód!”

opublikowano:
Porażka w Krakowie zwiastunem końca koalicji? Sasin: „Ten wynik był oczekiwany, siły rządowe idą pod lód”
Porażka w Krakowie zwiastunem końca koalicji? Sasin: „Ten wynik był oczekiwany, siły rządowe idą pod lód” (fot. wPolsce24)
Niedzielny pogrom wyborczy w Krakowie i ponad 60-procentowe zwycięstwo Łukasza Gibały to nie przypadek, lecz czytelny sygnał początku końca rządów Donalda Tuska – ocenił na gorąco w studiu telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Były wicepremier podkreślił, że zaangażowanie czołowych polityków obozu władzy na nic się zdało, bo mieszkańcy mieli dość kolejnych nominatów obecnej koalicji.
Polska

„Po dwóch latach mieszkańcy powiedzieli dość, powiedzieli stop”. Gibała komentuje klęskę Koalicji Obywatelskiej

opublikowano:
3 (9)
Łukasz Gibała dla wPolsce24 po wyborczym nokaucie: „Krakowianie nie pozwolą sobie niczego narzucić z Warszawy!” (fot. wPolsce24)
My, krakowianie, jesteśmy bardzo dumni i nie lubimy, kiedy próbuje nam się narzucić to, jak mamy myśleć, kogo wybierać i jak mamy żyć — podkreślił w rozmowie z telewizją wPolsce24 Łukasz Gibała, który według spływających badań sondażowych late poll pewnie zmierza po prezydenturę Krakowa z poparciem sięgającym około 60 procent. Zwycięzca niedzielnych wyborów nie zostawił suchej nitki na działaniach rządu Donalda Tuska oraz poprzednich włodarzach miasta.
Polska

Wielka porażka KO w Krakowie. Mamy pierwsze komentarze

opublikowano:
Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondaży exit poll OGB i IPSOS
Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondaży exit poll OGB i IPSOS (fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Łukasz Gibała, radny miejski, przedsiębiorca, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, były poseł Platformy Obywatelskiej, wygrał przedterminowe wybory prezydenta Krakowa – wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. Zebraliśmy dla Państwa pierwsze reakcje za zwycięstwo Gibały, które pojawiły się w sieci
Polska

„Śmiertelnie poważna sprawa”, a Tusk na spacerze. Szłapka i rzecznicy służb skompromitowani

opublikowano:
Operacja „zamach” pęka w szwach! Ucieczka przed pytaniami wPolsce24 i przerwany live w neo-TVP
Groteska zamiast thrillera! Tusk wiedział o „śmiertelnym zagrożeniu”, a spacerował z mediami. Rządowy przekaz w rozsypce (fot. wPolsce24)
Histeryczny alarm o „śmiertelnie poważnym zagrożeniu zamachem” na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w zaledwie kilka godzin zamienił się w kompromitujący spektakl. Sprzeczności w wypowiedziach najważniejszych urzędników, ucieczka przed pytaniami dziennikarzy telewizji wPolsce24, a nawet paniczne przerwanie transmisji przez rządową telewizję w likwidacji – tak wyglądał finał medialnej operacji, która w ocenie komentatorów miała przykryć wizerunkowy krach koalicji.
Polska

Pogrom w Krakowie! Łukasz Gibała wygrywa wybory według sondażu exit poll

opublikowano:
Łukasz Gibała
fot. PAP/Łukasz Gągulski
W stolicy Małopolski zakończyło się głosowanie, a opublikowane tuż po godzinie 21:00 wyniki sondażu exit poll wskazują na spektakularne, bezdyskusyjne zwycięstwo Łukasza Gibały. Z badań wynika, że kandydat krakowian zdeklasował swojego rywala stosunkiem 61 do 39 procent.
Polska

Tusk uderza w... Minecrafta. Kuriozalna narracja premiera o „przemocy dla przemocy”

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający Donalda Tuska i ministra przy konferencyjnym stole, z postacią Minecrafta oraz światem gry w tle
Donald Tusk odniósł się do problemu przemocy w grach komputerowych, wskazując m.in. Minecrafta. Wypowiedź premiera wywołała dyskusję wśród graczy i internautów (fot. wPolsce24/graf. AI)
Po fali zamieszania wokół zaprzeczeń ministrów w sprawie cyfrowych treści wśród dzieci, Donald Tusk postanowił pójść o krok dalej. Podczas spotkania szef rządu zaprezentował zdumiewającą diagnozę współczesnej popkultury cyfrowej, biorąc na celownik jedną z najpopularniejszych i najbardziej kreatywnych gier w historii – Minecrafta.