Polska

Dzieci tracą dostęp do specjalistycznego leczenia chorób płuc. Nowa lokalizacja w Warszawie

opublikowano:
„Zewnętrzny widok oddziału pediatrycznego Szpitala Powiatowego w Otwocku”.
(fot. ilustracja wygenerowana przez AI)
Mazowieckie Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku nie będzie już miało oddziału dla dzieci - jednostka zostanie przeniesiona do Warszawy. Decyzja o przeniesieniu zapadła mimo obaw rodziców, protestów lekarzy i zapewnień urzędu, że oddział "nie zostanie zlikwidowany".

Dlaczego przenoszą oddział?

- To właśnie brak zaplecza intensywnej terapii w Otwocku stał się główną przesłanką do przeniesienia świadczeń do Warszaw - argumentuje rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego, cytowana przez portal Zero.pl.

Według urzędu, nowa placówka dysponuje pełnym zapleczem diagnostycznym i terapeutycznym, całodobowym dostępem do SOR dla dzieci oraz oddziałem intensywnej terapii. Konsultacje lekarskie prowadzone są w wielu specjalizacjach.

Przeniesienie czy likwidacja?

Nową lokalizacją otwockiej jednostki będzie szpital dziecięcy przy ul. Niekłańskiej w Warszawie. Według Urzędu Marszałkowskiego, przeniesienie personelu dotyczyć będzie 11 osób.

Z przedstawieniem sprawy jako "przeniesienia" nie zgadza się jednak część mieszkańców. Radny Otwocka Dariusz Kołodziejczyk, z którym rozmawiał portal Zero.pl, komentuje:

- Moim zdaniem, nie mamy tu do czynienia z prostym przeniesieniem, lecz z faktyczną likwidacją oddziału w jednym miejscu i tworzeniem nowej struktury w drugim.

Co powstanie w Warszawie?

W szpitalu przy ul. Niekłańskiej powstanie "nowy oddział pulmonologii dziecięcej ze strefą izolacyjną dla pacjentów z chorobami zakaźnymi, w tym gruźlicą", który będzie miał status oddziału zakaźnego.

Urząd wskazuje, że w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów od szpitala znajdują się trzy placówki zajmujące się leczeniem chorób płuc u dzieci, a do szpitala w Warszawie już od wielu lat trafiają dzieci z Otwocka.

Sprzeciw Rady Społecznej

Przeciwna takim decyzjom była jednak Rada Społeczna szpitala w Otwocku, która jako alternatywę zaproponowała ograniczenie liczby łóżek o połowę.

Propozycja jednak nie przeszła.

Jeszcze inną kwestię podnosili autorzy listu otwartego, czyli zespół medyków z dziecięcego oddziału w Otwocku, w dokumencie, który już w lutym trafił do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika.

Lekarze wprost sugerowali, iż przeniesienie chorych na gruźlicę do dużego szpitala dziecięcego może nie być bezpieczne dla innych pacjentów. 

Decyzje jednak zapadły, co oznacza, że rodzice z dziećmi wymagającymi specjalistycznego leczenia pulmonologicznego będą musieli dojeżdżać do Warszawy, co bez wątpienia mocno utrudni im dostęp do opieki zdrowotnej.

Co mówią decydenci?

Urząd odpowiada jednak, że w szpitalu przy ul. Niekłańskiej powstanie nowy oddział pulmonologii dziecięcej ze strefą izolacyjną dla pacjentów z chorobami zakaźnymi, w tym gruźlicą.

Oddział będzie miał status oddziału zakaźnego.

Oddział dziecięcy w Mazowieckim Centrum Leczenia Chorób Płuc był placówką, która specjalizowała się w leczeniu dzieci z ciężkimi infekcjami dróg oddechowych, zapaleniem płuc czy podejrzeniem gruźlicy. Dla wielu rodzin z regionu był to jedyny punkt specjalistycznej opieki w pobliżu miejsca zamieszkania.

źr. wPolsce24 za Zero.pl/PortalOtwocki.pl

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Kierownik się wścieknie, tupnie..” Polityk PiS przewiduje, czy rządząca koalicja się rozpadnie

opublikowano:
Radosław Fogiel podczas wywiadu komentuje działania rządu Donalda Tuska
Ludzie, którzy tworzą środowisko Donalda Tuska, nie mają wizji ani ambicji. Nie widzą rozwoju Polski w szerszej perspektywie, oni po prostu nie potrafią rządzić, nie mają też takich kompetencji politycznych i obywatelskich ani etyczno-moralnych, które by sprawiały, że mogliby dobrze rządzić – ocenia poseł PiS Radosław Fogiel w programie Rozmowa Wikły.
Polska

Kompromitacja prokuratury Żurka ws. Zondacrypto. Prokurator zrezygnował po jednym dniu, a dowody mogły zostać zniszczone

opublikowano:
Czy zaniechania prokuratury Waldemara Żurka w sprawie zondacrypto doprowadza do dymisji w prokuraturze?
Waldemar Żurek (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Afera kryptowalutowa, której skala może prześcignąć Amber Gold, nabiera coraz bardziej dramatycznego tempa. Media informują o 30 tysiącach osób poszkodowanych na co najmniej 350 mln zł. Z głośnych wypowiedzi polityków obozu władzy nie wynika nic. Do tego media ujawniają ogromny chaos w Ministerstwie Sprawiedliwości i upolitycznionej prokuraturze. Wskazują na zwłokę w śledztwie i mówią wprost: kluczowe dowody zostały zniszczone, a właściciel jest już w Izraelu.
Polska

Pożar hali w Gdyni. Na miejscu ponad 100 strażaków, trwa akcja gaśnicza

opublikowano:
Pożar Hali Magazynowej w Gdyni przy ul. Północnej
(fot. Straż Pożarna)
Duży pożar hali magazynowej w Gdyni. Na miejscu pracuje ponad 100 strażaków, a sytuacja wymagała zaangażowania specjalistycznych zespołów, w tym dronów i grupy chemicznej.
Polska

Zondacrypto nowym Amber Gold Donalda Tuska. Senator Bierecki w „Rozmowie Wikły”

opublikowano:
2341984_5
Senator Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorz Bierecki, w ostrych słowach skomentował kryzys wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. W jego opinii skala zaniedbań organów państwowych oraz mechanizmy działania firmy wykazują bezpośrednie analogie do głośnej afery Amber Gold.
Polska

Koniec milczenia o WSI. Prezydent stawia ważny krok do ujawnienia raportu

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania dyplomatycznego.
Nowe informacje z Pałacu Prezydenta ws. raportu WSI. (fot. PAP/Albert Zawada)
To może być jedno z najbardziej znaczących wydarzeń politycznych ostatnich lat. Prezydent Karol Nawrocki przeszedł do kolejnego etapu, który ma na celu ujawnienie opinii publicznej Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
Polska

Kłodzko - miasto przeklęte? Kolejna afera odkryta przez reportera telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (337)
Historia pani Klaudii z Kłodzka brzmi jak coś trudnego do uwierzenia. Samotna matka, wychowująca dzieci, przeprowadziła się do miasta z nadzieją na spokojne życie. Szybko jednak, jak twierdzi, znalazła się na celowniku Straży Miejskiej.