Obmawiała w kampanii wyborczej Karola Nawrockiego. Właśnie trafiła za kraty

Jej wypowiedzi przez wiele tygodni były szeroko wykorzystywane w debacie publicznej – szczególnie w kontekście sprawy mieszkania Jerzego Ż. i zarzutów kierowanych wobec Nawrockiego. Jednak wiarygodność tej postaci od początku budziła poważne wątpliwości.
Policja zatrzymała poszukiwaną
15 lipca Komenda Miejska Policji w Gdańsku poinformowała o zatrzymaniu 50-letniej kobiety poszukiwanej do odbycia kary trzech lat więzienia za oszustwo. W oficjalnym komunikacie nie ujawniono danych osobowych.
Dopiero ustalenia dziennikarskie telewizji Republika oraz potwierdzenie ze strony sądu wskazały, że chodzi o Annę K.. Jak przekazał sędzia Łukasz Zioła z Sądu Okręgowego w Gdańsku, zatrzymanie dotyczyło osoby skazanej prawomocnie na trzy lata pozbawienia wolności na podstawie art. 286 § 1 kodeksu karnego, czyli za oszustwo.
Po zatrzymaniu kobieta została przewieziona do więzienia, gdzie odbywa zasądzoną karę.
Twarz medialnej narracji
W czasie kampanii wyborczej Anna K. przedstawiała się jako opiekunka Jerzego Ż. w latach 2022–2023. W licznych wypowiedziach medialnych opisywała warunki życia seniora, a także twierdziła, że dotarła do dokumentów, które później stały się podstawą publikacji dotyczących sprawy mieszkania i uderzały w Karola Nawrockiego.
Jej relacje były szeroko cytowane m.in. przez Onet, a temat przez długi czas pozostawał jednym z najgłośniejszych w kampanii. Jednocześnie – jak dziś podnoszą niektóre media – brakowało publicznej weryfikacji wiarygodności informatorki, mimo jej kryminalnej przeszłości.
To recydywistka
Nowy wyrok nie jest pierwszym w życiu Anny K.. Jak wynika z informacji sądowych, kobieta była już wcześniej karana – również za oszustwa oraz posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami. W jednej ze spraw została skazana na dwa lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na pięć lat, a także na grzywnę i obowiązek naprawienia szkody. Co istotne, wcześniejsze informacje o rzekomym zatarciu skazania okazały się – według sądu – błędne i wynikały z nieprawidłowego wpisu w systemie.
Pytania o instytucje
Kontrowersje budzi również fakt, że kobieta – mimo swojej przeszłości – miała wykonywać zlecenia opiekuńcze. W czerwcu 2025 roku portal Niezależna.pl pytał Polski Komitet Pomocy Społecznej o powody zatrudniania osoby z wyrokami. Organizacja odmówiła komentarza, powołując się na przepisy o ochronie danych osobowych. Ostatecznie współpraca z kobietą została zakończona – według jej relacji w związku z udzieleniem wywiadu medialnego.
Polityczne echo sprawy
Historia Anna K. rzuca nowe światło na jedną z głośniejszych spraw kampanii wyborczej. Osoba, której relacje przez tygodnie kształtowały przekaz medialny i uderzały w Karol Nawrocki, dziś odbywa karę więzienia za oszustwa. Sprawa rodzi pytania nie tylko o odpowiedzialność jednostki, ale także o standardy weryfikacji źródeł informacji oraz rolę mediów w czasie kampanii wyborczej.
Co do samek Anny K. z pewnością nie będzie jej smutno w więzieniu. Wszak od lat podopieczni placówek penitencjarnych są betonowym wręcz elektoratem partii Donalda Tuska, więc znajomych skazanej z pewnością nie zabraknie.
źr. wPolsce24 za republika.pl











