O czym nie wolno mówić na antenie Radia Zet? Po tych słowach posła PiS błyskawicznie zakończono program

Cieszyński był gościem programu 7 Dzień Tygodnia. Rozmowa, w której brali udział także Krzysztof Hetman z PSL, Bartłomiej Piejo z Konfederacji i Robert Biedroń z Lewicy, dotyczyła głównie cen paliw czy wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech.
Gorąco zrobiło się, gdy poseł Cieszyński wspomniał o niekompetencji służb w sprawie tzw. afery kłodzkiej. Przypomnijmy – jakiś czas temu wyszło na jaw, że wpływowa była działaczka KO z Kłodzka Kamila L. została skazana na 6.5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy córce z poprzedniego związku, która padała ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Razem z mężem, który tydzień wcześniej dostał 25 lat więzienia, znęcali się też nad zwierzętami. Ich proceder trwał od 2011 do 2022 roku.
Wspomnienie przez Cieszyńskiego o tej aferze wywołało bardzo ostrą reakcję Stankiewicza. Panie pośle, proszę się nie gniewać, to jest hipokryzja co pan robi. Pan chciał wprowadzić za wszelką cenę wątek do tej audycji – powiedział. Następnie szybko zakończył program. Nie będę słuchaczom, widzom, o 10 godzinie, o 9 starego czasu, mówił o tak obrzydliwych rzeczach rano. Jeszcze państwa koledzy z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji będą chcieli mnie za to ukarać – dodał.
źr. wPolsce24 za Radio Zet











