Kierwiński, nie śpij! Wciąż aktywny jest profil pedofila z Kłodzka! "Moje skarby" - napisał pod zdjęciem dzieci

Tymczasem policja i wszelkie służby podległe szefowi MSWiA zwyczajnie śpią, mamy do czynienia z sytuacją absolutnie niedopuszczalną! W grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci oraz ryzyko wtórnej wiktymizacji – czyli ponownego krzywdzenia ofiar poprzez rozpowszechnianie ich wizerunku.
Te zdjęcia to tykająca bomba!
W takich przypadkach kluczowa jest szybka i zdecydowana reakcja służb podległych ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu. Każda godzina zwłoki zwiększa ryzyko, że materiały zostaną skopiowane, rozpowszechnione i na stałe trafią do obiegu w sieci.
Internet nie zapomina. Raz opublikowane zdjęcia – zwłaszcza w kontekście przestępstw seksualnych – mogą krążyć latami, powodując ogromne szkody psychiczne dla ofiar. To nie jest tylko kwestia wizerunku czy polityki. To realny problem, który może zostawić ślad na całe życie.
Politycy KO swoje zdjęcia ze skazaną usuwają
Jednocześnie w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o usuwaniu części materiałów przez osoby powiązane z lokalnymi środowiskami politycznymi. Jeśli to prawda, rodzi się pytanie o standardy działania: czy reakcje są wybiórcze i dotyczą tylko tego, co niewygodne wizerunkowo, zamiast tego, co faktycznie może zagrażać dzieciom?
Nie podamy nawet nazwy medium, na którym wciąż otwarty jest profil skazanego za pedofilię i czyny zoofilskie zwyrodnialca. Nie podamy jego inicjałów! Ten tekst nie ma na celu nikogo skłonić do poszukiwania profilu zboczeńca, tylko do reakcji osób odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo!
źr. wPolsce24











