Narracja Tuska o krypto legła w gruzach? Zondacrypto sponsorowała wydarzenie z ludźmi rządu
Sprawa obecności branży kryptowalutowej na salonach i w przestrzeni publicznej rozgrzewa polską scenę polityczną, a część naszych rodaków przez chwilę zapomniała nawet o wszystkich innych aferach rządu Donalda Tuska. Zwłaszcza, że premier stara się jednoznacznie łączyć wszystkie możliwe kontrowersje ze swoimi politycznymi oponentami, nazywając temat „aferą prawicy”.
Tymczasem w sieci zawrzało po przypomnieniu wydarzeń z jesieni i prestiżowej konferencji The Hack Summit. Tuż obok ludzi rządu widniało logo Zondacrypto. Okazało się, że giełda była głównym sponsorem imprezy, na której pierwsze skrzypce grali przedstawiciele ministerstwa cyfryzacji.
Giełda ogłasza: „Jesteśmy głównym sponsorem”
Na materiałach promocyjnych z października, które ponownie krążą w mediach społecznościowych, widać bardzo wyraźnie, iż Zondacrypto Polska oficjalnie chwaliła się wtedy swoją rolą na jednym z najważniejszych wydarzeń branży cybersecurity w kraju: The Hack Summit, odbywającym się na stadionie PGE Narodowy w Warszawie.
Jesteśmy sponsorem głównym The Hack Summit (...) Widzimy się online oraz na miejscu na PGE Narodowy z zespołem zondacrypto – informowała platforma w swoich oficjalnych kanałach, zapowiadając prelekcje m.in. swojego prezesa Przemysława Krala oraz ekspertów od cyberbezpieczeństwa.
Obecność znanej giełdy kryptowalut na wydarzeniu, którego celem miała być troska o bezpieczeństwo państwa i jego systemów IT brzmi jak paradoks.
Sprawa natychmiast wywołała pytania o standardy weryfikacji partnerów przez instytucje państwowe.
Resort cyfryzacji odpowiada: „Nie było takich informacji”
Do narastających kontrowersji odniósł się bezpośrednio wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, który osobiście brał udział w konferencji. Wiceszef resortu tłumaczy kulisy swojego wystąpienia pisząc, iż... o niczym nie wiedział.
Tymczasem na stronach internetowych wyraźnie widać, że sponsorem imprezy była właśnie firma Przemysława Krala.
Czyżby wiceszef resortu sugerował, że nikt nawet tego nie sprawdził?
Nie. Z dostępnych informacji przed, jak i w trakcie wydarzenia nie wynikało, aby jego sponsorem miała być Zondacrypto. Na stronie wydarzenia nie ma takich informacji, tak jak nie ma informacji o takim wystąpieniu” – napisał Dariusz Standerski.
Jednocześnie wiceszef resortu dodał, iż awizowany na tej imprezie minister cyfryzacji, wicepremier Krzysztof Gawkowski nie uczestniczył w spotkaniu. Tylko dlatego, iż... przebywał w tym czasie z oficjalną wizytą rządową w Kanadzie.
To jednak nie wszystko, bo wśród gości imprezy miał być wiceminister obrony Cezary Tomczyk i kilku generałów Wojska Polskiego.
Zondacrypto to afera służb Donalda Tuska
To wszystko pokazuje potężny rozdźwięk pomiędzy oficjalną Donalda Tuska i stanem faktycznym. Czy temat Zondacypto będzie rzetelnie wyjaśnianą aferą, która wygenerowała potężne straty wielu naszych rodaków, czy pozostanie politycznym gorącym kartoflem?
Bez wątpienia premier i media lewicowo-liberalne będą suflować narrację o tym, iż sprawa Zondacrypto jest aferą prawicy. Fakty są jednak takie, iż mamy właśnie dowód na to, iż państwo Tuska - co najmniej - kolejny raz zaspało.
źr. wPolsce24 za X











